BOT Skra Bełchatów zajęła trzecie miejsce w rozgrywanym w Łodzi finałowym turnieju Ligi Mistrzów. Wygrana z Sisley'em Treviso nieco osłodziła więc nastroje mistrzów Polski po półfinałowej porażce z Dynamem Kazań.
-
Jestem bardzo szczęsliwy, bo mam na szyi medal, który wspólnie z drużyną bardzo chcieliśmy zdobyć. Bardzo cieszy mnie fakt, że w meczu z Treviso wygraliśmy piątego seta, ponieważ ostatnio tie-breaki nie szły nam najlepiej. W tym spotkaniu wreszcie widać było u nas pewność siebie i wolę walki, to dla nas bardzo ważne. - powiedział
Janne Heikkinen.
Środkowy drużyny mistrza Polski podkreślił, że dodatkową frajdą jest dla niego fakt, że Skrze udało się wygrać z jedną z najbardziej utytułowanych drużyn na świecie.
-
Sisley Treviso ma na koncie tyle sukcesów, nic więc dziwnego, że to drużyna włoska była faworytem spotkania o trzecie miejsce Final Four. My jednak udowodniliśmy, że nie tylko jesteśmy w stanie pokonać tak wielki zespół, ale faktycznie to zrobiliśmy.- zaznaczył Fin.
Skoro siatkarze z Bełchatowa mogli wygrać z Sisley'em, to nasuwa się pytanie dlaczego ta sztuka nie udała się, gdy po drugiej stronie siatki stał zespół z Kazania?
-
Taki jest sport - raz się wygrywa, a raz przegrywa. Dynamo Kazań i Sisley Treviso to zupełnie dwie różne drużyny. Zespół rosyjski słynie z mocnego, trudnego serwisu, który w meczu półfinałowym sprawiał nam dużo problemów. Piłki zagrywane przez zawodników drużyny włoskiej nie były aż tak trudne w przyjęciu, dlatego łatwiej nam się grało.
Podopieczni Daniela Castellani'ego kilka tygodni temu przegrali walkę o Puchar Polski, teraz zajęli "zaledwie" trzecie miejsce w Lidze Mistrzów, a przed nimi decydująca faza play-off. Pytanie, czy w obecnej formie są w stanie obronić tytuł mistrza Polski?
-
Teraz czeka nas króciutki odpoczynek, a potem solidne przygotowywanie do najważniejszych spotkań ligowych. Obronić tytuł mistrzów Polski nie będzie łatwo, ale wszyscy wierzymy, że tak się stanie. Medal zdobyty w Lidze Mistrzów na pewno nas zmotywuje do tego, by w kolejnych ważnych pojedynkach tego sezonu zagrać równie skutecznie. - zadeklarował Heikkinen.
* Rozmawiała Aneta Stożek
źródło: pls.pl
autor: Renata Respondek