Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Semen Połtawski: Giba? O co tyle hałasu?

seniorzy 04.04.2008 11:50:00

seniorzy - Semen Połtawski: Giba? O co tyle hałasu?
Genialny siatkarz i kontrowersyjny człowiek. Na boisku Semen Połtawski razi rywali potężnymi atakami i zagrywkami, poza nim atakuje werbalnie. Na Zoranie Gajiciu i Gibie, rosyjski atakujący nie zostawia suchej nitki.

 

Gajić wyrzucił pana z reprezentacji za złamanie regulaminu podczas wyjazdu na mecze Ligi Światowej z Włochami. Ale potem przywrócił pana do drużyny, a nawet uczynił kapitanem na mistrzostwa świata 2006 roku.

- Tylko jaki to miało sens? Gajić mnie przywrócił, bo wstawili się za mną koledzy z drużyny. Tylko że na mistrzostwa pojechaliśmy wyciśnięci przez Gajicia jak cytryny, ledwie poruszaliśmy się po boisku. Kilku graczom po treningach zaordynowanych przez Serba odnowiły się kontuzje. Byliśmy w Japonii niczym rozbita armia. Sześciomiesięczne zgrupowanie – wyobrażacie sobie?! Uwierzcie mi, takiego trenera nie było w żadnej reprezentacji. Zoran to największa pomyłka Rosji. Ktoś go chyba specjalnie mianował szkoleniowcem, żeby zniszczyć naszą reprezentację. Ale mniejsza o to. Do dzisiaj jestem obrażony na Gajicia za to, że w 2006 roku wyrzucił mnie z drużyny jak kota. Tego się nie zapomina.
I o jakim naruszeniu regulaminu mówimy? Jeden z trenerów, nawet nie Gajić, zastał mnie w pokoju z butelczyną piwa w ręce. I co? Zwykle za podobne przewinienia graczy się strofuje. A mnie po śniadaniu kazali jechać na lotnisko i kupić sobie za swoje pieniądze bilet powrotny. Sam musiałem wracać do Moskwy.


I jak pan doleciał?

- Znakomicie (śmiech). Na lotnisku w Mediolanie, gdzie mnie wysłali, nie było tego dnia lotu do Moskwy. Był następnego dnia rano, ale bardzo drogi. Musiałem jechać na inne lotnisko. Przenocowałem w hotelu i następnego dnia wyleciałem do Moskwy przez Sankt Petersburg. W sumie ta moja „szczęśliwa” podróż trwała półtorej doby.

* Więcej w papierowym wydaniu „Super Volley’a”

źródło: supervolley.pl

opracowanie: Anna Bajorek

Do wiadomości napisano 54 komentarze

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. eupho eee a co do tego wszystkiego ma Giba, którego imię zostało wywołane w nazwisku?;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. eupho tzn. w nagłówku
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. MICHAL 85 O Gibie ani słowa w tym artykule.A swoją dtogą Szkoda mi trochę Semena.Z perspektywy czasu można się cieszyć z tego,że Gajić nie został trenerem naszej reprezentacji.Patrząc na to jakie metody treningi aplikował Rosjanom to z nami pewnie byłoby podobnie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. MICHAL 85 Miało być*drogą.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]