Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. Rosja
  3. USA 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Polska
  7. Hiszpania
  8. Portoryko
  9. Argentyna
  10. Włochy

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   Kuba
     4.   USA
     5.   Japonia
     6.   Serbia
     7.   Chiny
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Polscy kibice wzorem do naśladowania

seniorzy 05.04.2008 12:35:10

seniorzy - Polscy kibice wzorem do naśladowania
Federacja Siatkówki USA chciałaby zachęcić kibiców reprezentacji mężczyzn by przestali być nadmiernie spokojni i podczas spotkań Ligi Światowej 2008 zaczęli wspierać swoją drużynę bardziej żywiołowo.

- Granie spotkań międzynarodowych w Polsce czy Brazylii jest zupełnie odmienne od tych rozgrywanych w USA – twierdzi środkowy reprezentacji USA Ryan Millar – Wygląda to tak, jakby kibice amerykańscy mieli więcej szacunku, gdy wspierają swoją drużynę. Twierdząc tak mam na myśli to, że amerykańscy fani siatkówki są niechętni do bycia głośnymi, ponieważ oni chcą być bardziej uprzejmi i nie przeszkadzać zawodnikom w grze.


Atakujący reprezentacji USA William Priddy, grający dla rosyjskiego zespołu Lokomotiv Nowosybirsk uważa, że głośne zachowanie fanów inspiruje go do lepszej gry: - Na spotkaniach ligi rosyjskiej hala mieszcząca od 2500 do 3000 osób jest zawsze pełna. Około trzech, czterech miesięcy temu zauważyłem, że budzi to we mnie chęć do lepszej postawy na boisku. Zawsze zaczynasz grę przy pełnych trybunach.


W Polsce, Brazylii i innych krajach tłumy kibiców, przychodzących na spotkania Ligi Światowej ubierają się w barwy narodowe, grają na bębnach i trąbkach podczas meczu. Federacja Siatkówki USA chce, by w tym roku na meczach Amerykanów przeciwko Finom, Bułgarom i Hiszpanom było podobnie. Chodzi o to, by zachęcić kibiców do ubrania się na niebiesko, biało i/lub czerwono, przyniesienia transparentów i instrumentów do gry.


- Piętnaście tysięcy fanów siatkówki na meczu reprezentacji w USA to moje największe marzenie od kiedy gram w kadrze narodowej – podkreśla Ryan Millar – Przy takiej liczbie ludzi byłoby naprawdę trudno zachować spokój.

źródło: usavolleyball.org/reprezentacja.net

autor: Natalia Lasoń

Do wiadomości napisano 38 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. Aneta(wcześniejszy nick-szczęśliwa) Ciekawe tłumaczenie Millara. :D
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. anielka abra ;D
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. abra już zmieniliście, dziękuję
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. majka86 (ta prawdziwa) kto to sa Finczycy? odpowiedz jest prosta, aczkolwiek niejednoznaczna:

    1. mieszkancy Finii

    2. prawie to samo co Norwegianie tylko bardziej po prawo:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. abra dzięki majka86, bo już myślałam, że umrę w nieświadomości
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. majka86 (ta prawdziwa) abra - nie ma za co. w koncu czlowiek uczy sie przez cale zycie:) :) :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. Jedras majka86- zabawne, ale jak nazwiesz panstwo Norwegian?. Bo Finia idzie nazwac.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. Aguleczka rzeczywiście komentarz Millara jest ciekawy powiedziałabym zaskakujący;))))
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. sonrisa glosny doping - jak najbardziej. ale zachecac ludzi do przynoszenia plastikowych trabek, to trzeba rozumu nie miec.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. Olcia;)))) Przyniosą gitary i będą grać muzykę country :) Skoro w Rosji może grać orkiestra... :P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. MICHAL 85 Niech się kibice USA wyposażą w pałki dmuchane i dopingują jak Japończycy.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. anielka Michał może lepiej niech nie biorą przykładu z Japończyków :D jak ja nie lubie tych ich pałeczek :P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. Olcia;)))) anielka - ja tez nie lubilam tych paleczek dopoki na LS w Spodku sama takich nie dostalam. Trzaskalam nimi jak opetana i jedna sie zepsula :P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. anielka Olcia moze i ja zmienie nastawienie do nich bo wybieram sie do spodka w tym roku :P ale na razie nie lubie tych pałeczek:P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. Darula w sumie nie dziwie sie że tam nie ma zwyczaju jakiego super dopingowania skoro oni chyba nawet nie mają profesjonalnej ligi siatkówki. Tam wolą kosza i baseball. Niewiedzą co tracą.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. pika ale i tak nikt nas nie przebije;]
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. Klimer Anielko kto załatwił Ci bilety do Spodka:P:P:P Mam nadzieję że w tym roku w najwyższych rzędach w Spodku będą te kartony bo nie byłoby czym się wachlować:P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. anielka Klimer no już dobrze :P bilety mam dzięki Tobie :P dziękuje ;PP
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. Klimer :)Cieszę się że moglem Ci pomóc:):P:P:P:P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  20. zonia. "mają więcej szacunku" i "są bardziej uprzejmi bo nie chcą przeszkadzać"?? czyli my nie mamy szacunku dla naszych zawodników bo drąc sie na trybunach przeszkadzamy im w grze??? mi sie wypowiedź Millara absolutnie nie podoba. chyba, że została źle przetłumaczona, ale ja poczułam się jakby mówił, że u nas na trybunach siedzi niewychowane bydło...:/
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  21. Nika_18 zonia - mysle ze millar chcial na sile usprawiedliwic swoich rodakow i sam sie pogubil w tym, co mowi, plus minus zle tlumaczenie...

    on jeden wie, o co mu chodzilo, bo wyszlo nierecznie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  22. DOMINIKA o taakkk Polacy i Brazylijczycy to najlepsi kibice na swiecie ale najlepsi i tak jestesmy MY Polaczki :)

    widze że nie tylko ja nie znosze tych dmuchanych pałeczek japończyków
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  23. sonrisa a ja doskonale wiem o co chodzi millarowi i calkowicie sie z nim zgadzam. niejednokrotnie dalam tu wyraz swojej dezaprobacie dla tepego dmuchania w plastikowe trabki (godzine przed, w trakcie i po meczu) i dla urzadzania na trybunach biesiady, w ktorej chodzi o wszystko, tylko nie o siatkowke. jesli przy stanie 15:14 dla przeciwnika w tie-breaku towarzystwo jest zajete robieniem zdjec mariuszkowi, to ja takich kibicow nie potrzebuje. wygrywamy - panna skacze, przegrywamy - panna skacze, swiatlo wysiada w hali - panna skacze, kurek skreca kostke - panna skacze. niektorzy jakby mogli, to by sobie metrowe cylindry zalozyli na glowe, aby siedzacy za nimi kibic niczego nie dojrzal na boisku (tu mowimy o szacunku do wspolkibica). najlepiej tez rozwinac transparent "kocham baka" przed oczami siedzacych z tylu kiedy akurat waza sie losy meczu. czy dorosly facet przychodzacy na mecz z rozowymi kroliczymi uszami na glowie na pewno jest tam aby wesprzec druzyne? bezsensowne machanie gigantycznymi "lapkami" od sponsora skutecznie zaslania boisko, ale kto by tam sie przejmowal siedzacymi z tylu.

    zeby bylo jasne - jestem za goracym, glosnym, spontanicznych dopingiem. durnowate "wyginam smialo cialo" przyprawia mnie o zazenowanie. w spodku kibice musieli kiedys magiere uprosic, aby im dal pare chwil na doping bez tej elektroniczno- dj'owskiej zenady - i wtedy bylo pieknie. jak 11000 tysiecy gardel kibicuje, to dech zapiera, ale uszy pozostaja cale. jak 11000 plastikowych trabek uszkadza sluch i lasuje mozg - to tylko usiasc i plakac.

    badania polskiej populacji wskazuja, ze ogromna czesc spoleczenstwa ma niedosluch (zwlaszcza mlodsze pokolenia), wiec byc moze jazgot trabkowy az tak ich nie poraza - dla mnie przekracza prog bolu. zupelnie w ciemno, magierze daje okolo 40% niedosluchu. w cywilizowanych krajach dzieci zabierane na mecze sa przez rodzicow wyposazane w specjalne ochraniacze na uszy. u nas ciagnie sie na mecz niemowle, ktore po takiej imprezie trwale uszkodzenie sluchu ma jak w banku. jak widze tatusia przykladajacego wielka trabe do ucha siedmiolatka i dmacego z calych sil (fajna zabawa!) to plakac mi sie chce.

    goracy doping jest piekny, ale czasem siatkowka wymaga choc malej chwili skupienia, kiedy kibic przestaje oddychac z emocji - no ale jesli dla kibica wazniejsza jest imprezka na trybunach od tego co sie dzieje na parkiecie, to jest jak jest.

    sa na meczach piekne chwile (witanie przeciwnikow brawami), ale rownie czesto zdarzaja sie gwizdy i wyzwiska. nie jestesmy az tak fantastyczni, jak nam sie wydaje. bardzo mnie cieszy rosnaca popularnosc siatkowki. rosnie ona jednak tak szybko, ze stopien ucywilizownia kibica za nia nie nadaza. jak trafnie ujal to alvin toffler w "prawie dzemu malinowego", "im szerzej sie kulture rozsmarowuje, tym cieniej wychodzi".

    a teraz posypia sie na mnie gromy.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  24. białostoczanka A dlaczego gromy?Zgadzam się-plastikowe trąbki są po prostu beznadziejne.A do dopingowania mamy gardła(dopóki nie zedrzemy)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  25. Nika_18 sonrisa - we wszystkim trzeba po prostu znaleź0ć własciwe proporcje;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  26. OMG a ja mam dośc tego słodzenia Polskim kibicom. jest fajnie ale ile razy mozna słuchac czegos takiego.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  27. Jedras Sonrisa-Rozumiem, ze kultura powinna byc tylko dla elit i chocby ze stu ludzi z motlochu tylko dwoch np. nia sie zarazilo to i tak nie ma to znaczenia.Moim zdaniem zly przyklad.. Czyli uwazasz, ze lepiej jest delektowac sie kultura w waskim wyrobionym gronie, oczywiscie dla "tworcy" tegoz, ktory to wie, ze sluchacze czy tez ogladcze czy tez czytelnicy rozumieja to co chcial przekazac, anizeli pokazac to "cos" komus spoza bo i tak tego nie zrozumie?.Okazuje sie, ze nie jest to takie oczywiste jak historia pokazuje. Czesto i gesto to ludzie z nizin spolecznych tworzyli kulture ktora dzisiaj nazywa sie juz klasyka. Ludzie wtedy biedni i zupelnie nieznani, ktorzy sa dzisiaj na piedestale budowania podstaw cywilizacji. To ciekawe, w ktora to strone ten dzemik na przestrzeni np. wiekow ale nie tylko, rozchodzil sie.Co do atmosfery na meczach siaty. Owszem, moze masz i racje, tylko jak to zrobic. Na chwile skupienia czy tez innej penetracji duchowej masz czas a i do tego miejsce jest inne. Owszem, sa ludzie ktorzy chca w spokoju poogladac mecz, sa tez tacy zeby sie wykrzyczec. Ludzie chca "igrzysk" i te mecze daja im to.Bo w innym przypadku, bedziesz sama te mecze ogladala.Poza tym nasuwa sie pytanie, czy reszta z tych jedenastu tysiecy mysli tak samo jak ty?.Jezeli tak, nie widze problemu, jezeli nie, powinni wyjsc z hali.Mysle, ze kazdy przezywa to na swoj sposob i dla kazdego jest miejsce.Tym bardziej ze, kupujac bilet wiesz dokladnie gdzie sie wybierasz i w jakim celu.Nie zgadzam sie, tym bardziej,ze Toffler specjalizowal sie w technologiach.pzdr.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  28. zonia. Sonrisa tu sie zaczyna konflikt interesów. jedni (jak Ty) powiedzą: po co ten piknik? drudzy: dlaczego przychodzą całe rodziny z niemowlakami i dziadkami i tylko sie gapią (głosy takie również tu na tym forum sie pojawiały)?
    ja też nie jestem zwolenniczką pisków nastolatek, które zachowują się jak na dyskotece lub jeszcze gorzej i dostają amoku jak zobaczą swoją twarz na telebimie, plastikowych pałek, pociągów między trybunami itp.. ja idąc na mecz mam do dyspozycji tylko ręce i gardło. ale jak zauważył Jędras, każdy to przeżywa inaczej i każdy inaczej kibicuje.tylko tu sie pojawia pytanie czy mówimy o kibicach siatkówki, jako gry, czy o fanach/fankach siatkarek/siatkarzy.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  29. zegarek sonrisa mecz to ma być tez trochę zabawa, fajne wydarzenie dla tych wszystkich ludzi, którzy przychodzą kibicować. jeżeli chcesz tego skupienia to zostań w domu i się zakmnij w pokoju, żeby Ci nikt nie przeszkadzał. co do trąbek i durnowatych przebrań to się zgazdam bo tye drugie służą tylko temu, żeby kamera ich pokazała i to jest przykre. wady trabek są oczywiste więc pisać nie muszę. najlepsi są ludzie, którzy dostali bilety od firmy i przychodzą na mecz pierwszy raz w życiu, ale ja jestem przygotowany, mam trąbę i nawet flagę tyskie z napisem polska, jaki ze mnie kibic ! ale ogólnie atmosfera w spodku jest boska, za każdym razem kiedy tam jestem, to jest niesamowite, że 11tys ludzi moze oglądać świetny mecz i się przy tym bawić. pozdrawiam również ;]
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  30. werka Sonrisa:
    W tym co piszesz jest dużo racji. Od kilka lat spotkania Ligi Swiatowej, to nie jest już tylko "święto" siatkówki. Ludzie często chodzą na mecze, bo to jest modne, zwłaszcza po sukcesie na MŚ. Niektórzy chodzą po to żeby się pobawic, przeżyc fajna przygodę, a tylko rzy okazji poogladac mecz... Ale podejrzewam, że ci fani (celowo nie pisze kibice) są w mniejszosci.
    Natomiast co do całego dopingu, to ja nie mam nic przeciwko puszczaniu piosenek w przerwach między setami, a nawet w przerwach technicznych, ale kiedy toczy się akcja "głos" zdecydowanie powinien byc oddawany kibicom.
    Mimo wszystko wolę jednak tą jak to nazwałaś biesiadę, może rzeczywiście czasami troche kiczowatą, na którą moga przyjśc całe rodziny, niż np mecze piłki nożnej, gdzie uszy więdną od "dopingu"...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  31. agula Sonrisa a może ty nie dostajesz amoku jak widzisz Kadziewicza? Jak krytykujesz inne nastolatki to siebie mierz taką samą miarką.Inni o tobie mogą powiedzieć to samo co ty o fankach przychodzących z transparentem o Bąku
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  32. Nika_18 -durnowate "wyginam smialo cialo" - ja nie mam nic przeciwko piosenkom Magiery w przerwach technicznych itp. Wg mnie jest to absolutnie ok.

    -"wygrywamy - panna skacze, przegrywamy - panna skacze" :zgoda co do krytyki, ale gdy przegrywamy śmiertelna cisza w hali tez nie byłaby dobrym pomysłem?
    -"transparent "kocham baka"" -sonriska, myślę,ze4 to jest całkiem zabawne ze bierzemy 13-letnie kibicki z całym dobrodziejstwem inwentarza. Za parę lat wyrosną z nich na pewno rozwazniejsze dziewczyny i zapewniam, zadnych tramsparentów nie będą brać.:)
    -"bezsensowne machanie gigantycznymi "lapkami" od sponsora skutecznie zaslania boisko" - ok, przysłania, ale kurczę, niektórzy narzekają, ze stanie w czasie meczu tez przesłania widok siedzacym z tyłu....We wszystkim chodzi o proporcję i szacunek do współkibica. Gdyby nie łapki, ktos mógłby zrobic cos innego, co przesłoniłoby Ci widok.
    -"jazgot trabkowy pelna zgoda.
    -gwizdy i wyzwiska - prawda, ale zawsze sie trafi ktos kto to zrobi, nic nie poradzisz

    co do meritum - ja dalej slow millara o tzm braku szacunku nie umiem sensownie wytlumaczyc. I dalej jestem pewna, ze sam nie wiedzial do konca, co ma na mysli, bo jego tlumaczenie jest zaprzeczeniem samym w sobie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  33. zegarek a może ktoś to po prostu niefortunnie przetłumaczył ;)

    co do piosenek kułagi również mi zupełnie nie przeszkadzają, a wyginam śmiało ciało kojarzy się nierozerwalnie z falą, więc pozytywnie. byłam w łodzi i mogłam porównać 2 sposoby prowadzenia meczów - wodzirej z bełka i kułaga&magiera. zdecydowanie wygrywają ci drudzy, na finale było fantastycznie, ale na pierwszym emczu z kazaniem gośc się ewidentnie wcinał i to w takich momentach niepotrzebnych, w sposób denerwujący nawet. także kułaga i mageira jak najbardziej :) jeszcze raz mowię, to ma być też zabawa ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  34. Edna dla amerykanów to musiało być głeboko traumatyczne przeżycie uświadomić sobie, że coś u nich nie jest najlepsze na świecie;) co do wypowiedzi millara, to oglądając czesto NBA nie zauważyłam żeby kibicom w szalonym, gorącym dopingu przeszkdzał nadmiar szacunku dla zawodników. ja bym to raczej nazwała mocno "letnim" uczuciem i średnim poziomem zanteresowania siatkówką (przykro mi Ryan:-)

    sonrisa - piszczące trzynastki i trąbiący dziesięciolatkowie są reformowalni (jeszcze) niekiedy zamiast narzekać, wystarczy z nimi porozmawiać:) często te dzieciaki nie zdają sobie sprawy, że komuś przeszkadzają.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  35. majka86 (ta prawdziwa) ''did you exchange a walk on part in a war for a lead role in a cage?''

    taka jest cena sukcesu na ms...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  36. kleo Millar świetnie wytłumaczył dlaczego kibice nie dopingują swoich zawodników głośno...
    A Federacji Siatkówki USA życzę powodzenia w zachęcaniu kibiców do kibicowania:-)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  37. sonrisa jedras: widze, ze bierzesz w obrone ucisnione masy :)) zupelnie niepotrzebnie. kawal kariery poswiecilam na "edukacyjna prace u podstaw", wiec tak strasznie elitarnie sie nie czuje. poruszasz ogrom tematow - wybacz, ze sie nie odniose, ale moglibysmy tu rozwinac akademicka dyskusje do switu. (tofflera nie lekcewaz - piec doktoratow honoris causa, w tym z literatury i socjologii, to jednak cos). jedna mala uwaga, co do "prawa dzemu malinowego". kiedys sluchalismy w tv ireny dziedzic i tadeusza sznuka - dzis mamy dorote rabczewska z wiadomymi uwagami do salety i jego ripostami. gwaltowne zmiany cywilizacyjne w naszym kraju dobrze ilustruja, ze nie kazdy nadaza :)

    mysle, ze troche nadinterpretujesz moj komentarz. od zawsze toczy sie na forach internetowych spor pomiedzy tymi, ktorzy sie uwazaja za "prawdziwych kibicow" i cala reszta. ukuto nawet termin "siatkofan" - te wszystkie spory mnie smiesza. ja tez bylam kiedys na meczu po raz pierwszy (i to wcale nie tak dawno) i nie przyznaje sobie orderu za staz w kibicowaniu. wymagam jednak od bliznich, aby szanowali wspolkibica. jesli place 130 zl za bilet, to nie po to, aby przez 2 godziny ogladac lapke plusa, ktora macha osoba srednio zainteresowana meczem.

    ogluszanie ludzi przez magiere i kulage uwazam za niedobre. wystarczyloby jedynie troche zmniejszyc ilosc decybeli. jak powiedzialam, 11000 tysiecy gardel daje niewiarygodny doping, ale nie uszkadza sluchu. to, co magiera i kulaga dowalaja przez glosniki jest najzwyczajniej w swiecie niebezpieczne dla zdrowia. obecnosc dzieci na meczach jest swietna, ale nie niemowlat bez ochronnych sluchawek na uszach. poza tym, taka ilosc decybeli wprawia w rezonans organy wewnetrzne (co sama odczuwam nawet na dosc spokojnych meczach azs pw) - jesli rodzic naraza na to niemowlaka, to moja opinia o nim jest jednoznaczna.

    do (prawie) wszystkich komentujacych moj post: jak widze, wiele osob sie ze mna zgadza w wiekszosci poruszonych spraw, choc nie we wszystkich. ale zeby bylo jasne, powtorze:

    1/ nie jestem za naboznym, cichym skupieniem (myslalam, ze jasno napisalam), jestem przeciwko uszkodzeniu sluchu. gardla kibicow sluchu nie uszkodza, magiera z kulaga - tak.
    2/ transparenty na temat afektu do baka zupelnie mi nie przeszkadzaja, dopoki oszolomiona wlascicielka transparentu nie pcha mi go przed oczy przy decydujacej pilce w tie-breaku.
    3/ z repertuarem w przerwach technicznych musze sie pogodzic, choc estetyka dla mnie bolesna ("nakarmimy psa"???). jednak jesli trener jest zmuszony zrezygnowac z konsultacji ze statystykiem, bo sie po prostu wzajemnie nie slysza, to to jednak budzi moje watpliwosci. wspolczulam tez wlazlemu, ktory przy okazji zapalenia ucha przezywal na boisku katusze (a zdaje sie, zalezalo nam na jakosci jego gry).
    3/ kibic z trabka nie kibicuje, tylko robi nieznosny halas. co ten ryk ma oznaczac? gdzies kiedys pisalam, ze nigdy nie sadzilam ,ze bedzie mi po drodze z kk czewy. w zasadzie nie jest, ale dobrze rozumiem ich transparent z przekreslona trabka. (szkoda, ze ci kibice w zamian proponuja wulgaryzmy). jesli siedzacy obok facet dmie w te trabe bez przerwy na godzine przed meczem - to co to jest? kibicowanie?
    4/w hali jest miejsce dla wszystkich, starych wyjadaczy i zupelnych nowicjuszy. w przeciwienstwie do wielu, nigdy sie nie oburzam na pytanie "a dlaczego ten maly ma inna koszulke?" ciesze sie, ze pytaja. martwia mnie ci, ktorzy nie pytaja, bo sytuacja na parkiecie ich nie interesuje.
    5/ w tym roku znow jade do spodka, mam jednak nadzieje, ze nie usiadzie obok mnie opite piwskiem towarzystwo z traba.

    agula (kimkolwiek jestes): otoz nie dostaje amoku na widok kadziewicza ani nikogo innego. ja w ogole nigdy nie dostaje amoku (nika: moze to ze starosci?:). przeczytaj dokladniej moj post, a zrozumiesz, ze nikogo nie krytykuje za sympatie do kogokolwiek. jesli ta sympatia jest jedynym powodem obecnosci w hali - trudno. nie lubie jednak, jesli cudze wyznania milosci zaslaniaja mi dobre akcje na parkiecie. (a kadzia moge co najwyzej adoptowac).

    no i wkoncu o millarze. wciaz go dobrze rozumiem, to chyba moj bliski zwiazek z jego krajem daje mi te perspektywe. bywalam tam na meczach z 50-tysieczna publicznoscia. szacunek dla wspolkibica jednak duzo wiekszy niz u nas - jak zreszta dla kazdego wspolobywatela. to tyle.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  38. Jedras sonrisa- nie lekcewaze Tofflera, ale jakos jego slowa nie pasuja mi.pzdr.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica

 

IO 2008 Pekin


9-24 sierpnia 2008
Pekin, Chiy

Szukamy grafika

 Znasz Macromedia Flash?

To ogłoszenie dla Ciebie!