1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 01.05.2008 00:14:44

Reprezentacja Polski seniorów w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich przebywa już drugi tydzień. Wśród pracujących w Spale siatkarzy brakuje jedynie Michała Winiarskiego i Zbigniewa Bartmana, którzy przygotowują się do walki w finałach ligi włoskiej i tureckiej. Z zawodnikami trenuje jednak nadal Wojciech Żaliński, który nie załapał się do składu na popularną „Światówkę”. – Wojtek został z nami głównie dlatego, że potrzebujemy parzystej liczby zawodników na treningu. Później będzie pracował z kadrą B – wyjaśnia Lozano.
Praca, choć ciężka, przebiega bez zarzutów. Co najważniejsze, nikt nie narzeka na kontuzje. – Chłopcy mają jedynie dolegliwości, które towarzyszą im na co dzień , ale na szczęście nie ma niczego takiego, co uniemożliwiałoby im trenowanie – dodaje argentyński szkoleniowiec. – Cały czas jednak skupiamy się na tym, żeby pozbyć się tych dolegliwości i bóle, które zawodnicy mają od dłuższego czasu.
Najbardziej cieszy jednak to, że w ekipie przygotowującej się do rozpoczęcia tegorocznego sezonu reprezentacyjnego znów widać wolę walki, zaangażowanie i chęć gry. Zawodnicy i trenerzy na każdym kroku podkreślają, że takiej atmosfery pracy, jaka w tej chwili panuje w sztabie polskiej reprezentacji, nie było chyba jeszcze nigdy. - Zaangażowanie i świadomość tego, o co się gra, jest dużo większa niż w poprzednich latach – potwierdza Raul Lozano. – Daje się zauważyć, że zawodnicy są zaangażowani i już rozpoczęli walkę o to, żeby z tej „19” awansować do „12”. Zdają sobie sprawę z tego, że Liga Światowa będzie okazją, żeby znaleźć się w „12” na kolejną imprezę. Oni wiedzą, o co walczą i przekłada się to na treningi.
Argentyński szkoleniowiec zapytany o to, czy ma już w głowie skład tej „magicznej” dwunastoosobowej kadry nie ukrywa, że pewna koncepcja już się pojawiła. – Ale każdy trening jest szansą na to, żeby zawodnik mógł się pokazać i oni zdają sobie z tego sprawę, że kto lepiej będzie wypadał na treningu, ten ma większe szanse znaleźć się w „12” – dodaje Lozano. I potwierdza, że to, jaki skład pojedzie na daną imprezę okaże się dopiero dzień przed odlotem. - Tym bardziej, że przed kwalifikacjami olimpijskimi są jeszcze dwa turnieje, w czasie których można zmienić koncepcję reprezentacyjnej „12”.
Każdy z powołanych zawodników ma więc szansę na to, żeby w bezpośredniej walce na boisku udowodnić swoją przydatność dla reprezentacji. Patrząc na aktualny skład naszej drużyny narodowej można jedynie współczuć trenerowi Lozano, który musi dokonać wyboru.
- To będzie dla mnie bardzo trudna decyzja – podkreśla Raul Lozano. - Jest trójka rozgrywających, którzy bardzo dobrze się prezentują, dwóch libero, którzy grają na podobnym poziomie. Są przyjmujący, z których wszyscy również dość dobrze się prezentują – wylicza Lozano. - A także Piotrek Gruszka i Bartek Kurek, którzy oprócz tego, że trenują przyjęcie, są w tej chwili już przestawiani i przygotowują się do roli atakujących. Małą niewiadomą są jedynie Michał Winiarski i Zbigniew Bartman, którzy walczą o najwyższe trofea w swoich ligach. Trudno bowiem przewidzieć, w jakiej formie będą po powrocie do kraju. - Play - off męczy, jest bardzo wyczerpujący zarówno jeśli chodzi o formę fizyczną jak i mentalną – wyjaśnia szkoleniowiec reprezentacji Polski. - Trzeba sobie zdawać sprawę, że w trakcie rozgrywek play - off zawodnicy nie pracują prawie w ogóle na siłowni. Jest bardzo dużo podróży, bardzo dużo gry, bardzo mało treningów. Cała praca skupia się na tym, żeby zapobiegać kontuzjom. Dlatego po ich powrocie do kraju trzeba będzie znaleźć sposób, by wzmocnić ich siłę.
Problem ten nie dotyka jednak tylko zawodników grających we Włoszech czy Turcji. Podobnie jest w Polsce czy Grecji i wszędzie tam, gdzie obowiązuje podobny system rozgrywek. - Jeżeli wiemy, że będziemy grali trzy mecze w ciągu trzech dni, to trzeba przygotować zespół i zawodników w taki sposób, żeby byli w stanie dobrze zagrać trzy mecze w ciągu jednego weekendu – wyjaśnia trener Lozano.
Innym problemem, który dotyka reprezentacje na całym świecie jest również brak czasu. - Jeśli tylko otworzycie państwo gazety z innych krajów, zobaczycie, że wszystkie reprezentacje mają tyle samo przerwy – mówił Argentyńczyk. – Decyzja o tym, że zawodnicy nie odpoczywają nie jest kaprysem trenera. To nie trenerzy układają kalendarz. Jeżeli od zakończenia ligi do rozpoczęcia sezonu reprezentacyjnego jest zaledwie tydzień to nie ma czasu, żeby dać zawodnikom wolne. I oni widząc daty, jakie są w międzynarodowym kalendarzu, zdają sobie sprawę z tego, że wtedy kiedy jest taki napięty terminarz, to tego wolnego po prostu nie będzie.
Czy w takim razie powracający do kraju po finałach włoskiej Serie A i ligi tureckiej Winiarski i Bartman będą mogli liczyć na jakąkolwiek przerwę na zregenerowanie sił? – Będzie o to bardzo ciężko – przyznaje trener, podkreślając jednocześnie, że odpoczywając żaden z zawodników nie poprawi swojej formy fizycznej. - Być może podejmę taką decyzje, że Michał nie będzie grał w pierwszym turnieju kwalifikacyjnym do ME.
O tym, czy tak się stanie, przekonamy się jednak dopiero, kiedy obaj zawodnicy powrócą do kraju.
W tym roku obok trenerów Raula Lozano i Alojzego Świderka z zawodnikami na zgrupowaniu w Spale pracują również Mariusz Sordyl (szkoleniowiec Mlekpolu AZS Olsztyn) i Krzysztof Stelmach (trener ZAK S.A. Kędzierzyn Koźle). - Sztab szkoleniowy został powiększony po to, żeby zwiększyć intensywność i jakość treningu. Do tego doszła również jedna osoba do sztabu medycznego. Taką propozycję złożyłem w związku. Władze PZPS zaaprobowały ją i w tej chwili pracujemy właśnie w takim składzie – wyjaśniał wczoraj, na konferencji prasowej w Spale, Raul Lozano.
To nie jedyne zmiany w sztabie szkoleniowym naszych męskich reprezentacji. W tym roku zmienił się również duet trenerski kadry B mężczyzn. Z „zapleczem” reprezentacji pracować będą Radosław Panas z AZS-u Częstochowa i Jacek Nawrocki ze Skry Bełchatów.
źródło: Reprezentacja.net
opracowanie: Natalia Starosta
Do wiadomości napisano 573 komentarze