W Rzeszowie przebywali Fin Mikko Oivanen i serbski trener Ljubomir Travica, którzy w nowym sezonie mają wywalczyć z Asseco Resovią medal PlusLigi. 
- Rozmawialiśmy z trenerem Travicą na temat jego pracy w naszym klubie. Spodobało mu się w Rzeszowie, w hali, chyba był zadowolony. Na razie ma jednak jeszcze ważną umowę z włoskim zespołem i nie może podpisać żadnego kontraktu - informuje
Marek Karbarz, wiceprezes Asseco Resovii.
- Ma miesiąc na zastanowienie się i podjęcie decyzji - dodaje, ucinając jednocześnie spekulacje na temat innych szkoleniowców pojawiających się w kontekście objęcia rzeszowskiego zespołu.
- Jeśli trener Travica się nie zdecyduje, to Andrzej Kowal zostanie pierwszym szkoleniowcem - stwierdził Karbarz.
Przypomnijmy, że Travica to znakomity fachowiec, który w swojej karierze pracował już z wieloma włoskimi klubami. Doprowadził też grecki Olimpiakos Pireus do mistrzostwa kraju, a reprezentację Serbii i Czarnogóry do czwartego miejsca podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach w 2004 roku i do brązowego medalu mistrzostw Europy w 2005 roku. W Resovii jego asystentem miałby zostać Andrzej Kowal, dotychczas pierwszy trener.
- To człowiek, od którego będzie się można wiele nauczyć. To prawdziwy fachowiec - mówi
Kowal.
Pozycja trenera to w tej chwili już jedyna niewiadoma w zespole Asseco Resovii. Po transferach
Krzysztofa Gierczyńskiego,
Marcina Wiki i
Oivanena do podpisania pozostała już tylko umowa z rozgrywającym. Ma nim być
Paweł Woicki, który potwierdził swoje przyjście do Rzeszowa.
- Umowy jednak jeszcze nie podpisaliśmy - informuje wiceprezes Karbarz. Gdy Woicki złoży już podpis pod kontraktem, z gry w Resovii zrezygnuje
Tomasz Kozłowski, który nosi się z zamiarem zakończenia kariery, ale będzie pomagał w klubie. Najprawdopodobniej klub opuści też
Tomasz Józefacki, który ma propozycje z drużyn z czołówki ligi. Kontrakt z Resovią na kolejny rok przedłużył natomiast kubański środkowy
Ihosvany Hernandez.
- Więcej środkowych kupować nie będziemy - mówi Karbarz.
W środę do Rzeszowa po raz pierwszy przyjechał nowy atakujący Asseco Resovii
Mikko Oivanen. -
Wiem, że ta liga jest bardzo mocna, ale liczę, że zagramy w finale mistrzostw Polski - mówił młody Fin.
- Propozycja z Resovii była bardzo dobra. Podpisałem ją na trzy lata, bo nie chcę co chwilę zmieniać klubu. To będzie mój pierwszy rok w profesjonalnej lidze - dodaje atakujący, który znalazł się w 19-osobowej kadrze swojego kraju na rozgrywki w Lidze Światowej. W kadrze Serbii zabrakło natomiast rzeszowskich zawodników
Ivana Ilicia i
Aleksandra Mitrovicia. W reprezentacji Polski z kolei znaleźli się
Krzysztof Ignaczak,
Marcin Wika,
Krzysztof Gierczyński i
Paweł Woicki.
źródło: pls.pl/gazeta.pl
opracowanie: Anna Bajorek