Po ubiegłym sezonie w muszyńskim klubie doszło do sporych roszad. 5. miejsce na finiszu rozgrywek nie satysfakcjonowało władz klubu. Teraz kiedy odzyskano mistrzowską koronę i zbudowano bardzo silny zespół, nie powinno być już tak wielkich zmian.
-
W Muszynie czuję się bardzo dobrze. Zagranicznych propozycji nie mam ochoty przyjmować - mówi kapitan
Aleksandra Przybysz.
Mariola Zenik aż do ostatniej niedzieli czekała na złoty medal w mistrzostwach Polski. W kolekcji reprezentacyjnej libero znajdowało się mistrzostwo kraju, a nawet Puchar Rosji. Czy po złocie w krajowych rozgrywkach, na które Mariola czekała dziesięć lat, mogłaby zmienić klub?
-
Mimo że mam umowę z Muszynianką podpisaną na dwa lata, to widniał w niej paragraf mówiący, że po sezonie mogę zmienić klub - wyjaśnia siatkarka. -
Ale po co? W Muszynie czuję się bardzo dobrze.
Mimo dobrej propozycji ze Stali Bielsko-Biała zostać powinna również
Dorota Pykosz. Po niedzielnym spotkaniu z Farmutilem Piła trener
Bogdan Serwiński przyznał, że główny sponsor - firma Muszynianka - chce dalej łożyć na utrzymanie klubu.
-
Sponsorzy chcą zatrzymać większą część obecnego składu i dokonać wzmocnień dwiema, trzema wartościowymi zawodniczkami - dodaje trener.
* POLSKA Gazeta Krakowska/Dariusz Grzyb
źródło: Polska Gazeta Krakowska
autor: Natalia Lasoń