- Wiem jakie są nastroje wśród kibiców i ludzi związanych z siatkówką - mówi atakująca reprezentacji Katarzyna Skowrońska-Dolata, od której dyspozycji w znacznym stopniu będzie zależeć wynik Polski w walce o igrzyska olimpijskie. 
- Optymizm zapanował po turnieju w Halle. Panuje ogólne przekonanie, że awans mamy na wyciągnięcie ręki. Groźna jest Serbia, trochę Japonia, a resztę spokojnie ogramy. Przestrzegam przed takim stawianiem sprawy. Czeka nas długa i trudna droga w walce o awans.
Ale jak podkreśla Katarzyna Skowrońska-Dolata nie ma innego wyjścia tylko trzeba uzyskać w Tokio kwalifikację. "Następnej szansy już nam nikt nie da - powiedziała. - Otrzymamy ją dopiero za cztery lata w Londynie. Oczywiście bardzo chciałabym też zagrać w stolicy Wielkiej Brytanii. Być może niektóre moje koleżanki zrezygnują z występów w reprezentacji po tym roku. Nic więc tylko trzeba zakwalifikować się do Pekinu."
Określenie minionego sezonu ligowego zwrotem "bardzo męczący" jest delikatne w opinii Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty. "Z Asystelem grałyśmy ligę, Puchar Włoch, europejskie puchary - powiedziała. - Do tego doszły mecze w Pucharze Świata i turniej kontynentalny. Wszystko to było połączone długimi przelotami. Po sezonie we Włoszech spakowaliśmy się z mężem i wróciliśmy do Polski. Rodzinie mogłam poświęcić tylko krótkie chwile. Trzeba było jechać na zgrupowanie do Szczyrku."
W ośrodku Szczyrku polskie siatkarki z Marco Bonittą przygotowują formę na turniej interkontynentalny. Zawodniczki Muszynianki-Fakro Muszyna oraz Farmutilu Piła jeszcze w niedzielę grały ostatni mecz o mistrzostwo Polski. Występów w lidze nie zakończyła Małgorzata Glinka-Mogentale. Jej Gruppo 2002 Murcja walczy z zespołem Doroty Świeniewicz Icaro Palma Majorka o mistrzostwo kraju. Polskie siatkarki odlecą do Tokio w niedzielę wieczorem o 19.05.
Katarzyna Skowrońska (fot. zbiory prywatne)
Z Asystelem Novara Katarzyna Skowrońska-Dolata wywalczyła m.in. trzecie miejsce w Lidze Mistrzyń. "Po przegranych półfinałach w Serie A i Lidze Mistrzyń pozostał spory niedosyt - powiedziała. - Chciałabym oczywiście z tym klubem sięgnąć po jakieś ważne trofeum, ale jak będzie w przyszłym sezonie jeszcze nie wiem. Propozycji jest bardzo dużo. Zobaczę jeszcze jak rozwinie się sprawa przepisu FIVB dotyczącego liczby gry obcokrajowców w poszczególnych krajach."
Katarzyna Skowrońska-Dolata mówi, że w minionym sezonie ligowym były trudne chwile. "Jest tak jak w życiu - powiedziała. - Czasem po prostu ciężko, ale trzeba wtedy zacisnąć zęby i powiedział sobie, że po prostu tak musi być. O Pekinie nie dało się w trakcie rozgrywek ligowych nie myśleć."
Na pytanie o sportowy bojkot igrzysk Katarzyna Skowrońska-Dolata odpowiada pytaniem: po co? "Sportowcy całe lata przygotowują się do tego startu i co mają teraz zrezygnować - powiedziała. - Nie należy łączyć polityki ze sportem, choć wiem, że brzmi to naiwnie gdyż ona wejdzie do niego przy różnych okazjach. Przykro tylko, że różne złe rzeczy dzieją się w kraju, który organizuje igrzyska. Ale są one też w innych miejscach świata."
źródło: lsk.net.pl
opracowanie: Natalia Starosta