Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. Rosja
  3. USA 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Polska
  7. Hiszpania
  8. Portoryko
  9. Argentyna
  10. Włochy

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   Kuba
     4.   USA
     5.   Japonia
     6.   Serbia
     7.   Chiny
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Marco Bonitta kontra Raul Lozano

seniorzy, seniorki 09.05.2008 09:47:45

seniorzy, seniorki - Marco Bonitta kontra Raul Lozano
Dwóch trenerów, dwóch obcokrajowców. Obaj przybyli z włoskiej ligi by prowadzić polskie reprezentacje narodowe. Każdy z nich to autorytet w swoim fachu, choć obaj mają "trudne" charaktery. Włoch Marco Bonitta i Argentyńczyk Raul Lozano, co ich łączy, a czym się różnią od siebie?

Redakcja magazynu „Polska Siatkówka” postanowiła porównać poglądy trenerów naszych reprezentacji seniorakich, Marco Bonitty i Raula Lozano. Obydwu szkoleniowcom zadano te same pytania. Spróbujmy więc lepiej poznać charaktery i sposoby pracy naszych selekcjonerów.

Ring:
Bonitta kontra Lozano

Marco Bonitta

Raul Lozano

Czy w reprezentacji zagra jeszcze Dorota Świeniewicz?

- Zarówno dla Doroty, jaki i dla każdej zawodniczki w Polsce reprezentacja jest otwarta. Nie mam żadnego problemu z tym żeby Dorota grała. Oczywiście musi być spełnione jedno kryterium. Podstawowym, jedynym warunkiem jest dobra dyspozycja. Kryterium, które pozwoli Dorocie grać w kadrze jest forma sportowa. Tylko tym może przekonać, że zasługuje na powrót do reprezentacji. Nie mam żadnych uprzedzeń, żeby powołać Dorotę, jeśli będzie tylko prezentować odpowiedni poziom sportowy.

Czy w reprezentacji zagra jeszcze Grzegorz Szymański?

- Nie. Przyczyny już podawałem. Z Grześkiem jest tak, że nie czuje się pewny, że może grać, gdy ciężar spoczywa na nim. Przekonałem się o tym już dwukrotnie. Gdy miał występować jako podstawowy atakujący, a nie zagrał. Chcę zawodników, którzy zagwarantują mi grę na odpowiednim poziomie i do których mam pełne zaufanie.

Nowe twarze w kadrze: Anna Barańska, Katarzyna Gajgał, Karolina Ciaszkiewicz – co wniosły?

 - Przede wszystkim dużo uśmiechu, wiele radości do zespołu. To było bardzo ważne. Ich pojawienie się w drużynie narodowej skutkowało pozytywną atmosferą w grupie. W zakresie treningu wszystkie wykonały ogromną pracę. Karolina miała mniej okazji do zaprezentowania się. Więcej grały Katarzyna i Ania, i pokazały, że  gotowe są do gry w reprezentacji i że stać je na grę na bardzo wysokim poziomie.

Nowe twarze w kadrze: Dawid Murek, Krzysztof Gierczyński, Marcin Wika – co wnieśli?

- To nie są nowi gracze, ale bardzo doświadczeni. Jeden z nich długo nie grał w reprezentacji, drugi wcześniej nie akceptował powołań ze względów rodzinnych. Obaj wnieśli doświadczenie, wysoki poziom gry i ducha walki.
Jak ułożyć relacje reprezentacja – kluby?

- Inteligencja, świadomość wskazują, iż interesy reprezentacji i klubów często są rozbieżne.

Mądrość nakazuje jednak, aby się gdzieś pośrodku tych różnych dróg spotkać się i znaleźć kierunek, który zadowoli obydwie strony. Dlatego kiedy przedstawiono mi projekt rozgrywania play off LSK, uszanowałem potrzeby klubów i mam nadzieję, że wzajemne zrozumienie i szacunek będzie sposobem na wypracowanie kompromisów, które tylko i wyłącznie służyć będą polskiej siatkówce. Obecnie relacje między klubami a reprezentacją są bardzo dobre i mam nadzieję, że taki stan będzie trwały.

Jak ułożyć relacje reprezentacja – kluby?

- Relacje muszą być jasne i serdeczne. Powinny opierać się na współpracy, aby móc dostosować do siebie jak najlepiej dwa kalendarze: ten klubowy i  ten reprezentacyjny. Oba są bardzo intensywne i trudne przede wszystkim dla graczy.

Kto w polskiej siatkówce jest dla mnie autorytetem?

- Miałem to szczęście, ze mogłem pracować,  z nieżyjącym już niestety Aleksandrem Skibą. Wiele się od niego nauczyłem. Oczywiście, tu w Polsce lepiej go znacie. Przez pięć lat współpracowałem z nim, kiedy zajmował się młodzieżą w Rawennie i dla mnie to on właśnie jest osobą, dzięki której wiele zyskałem jako trener. Po przyjeździe do Polski, żałuję że było zbyt mało  sposobności, by poznać bezpośrednio wszystkie wielkie osobowości polskiej siatkówki. Wielkim honorem było jednak dla mnie osobiste poznanie Tomasza Wójtowicza – obecnie komentatora „Polsatu”. Pamiętam go, jako gracza ligi włoskiej. Uważam, że wówczas to był najlepszy siatkarz nie tylko ligi włoskiej, ale i świata. Dlatego niezwykle cenie sobie, że mogłem go w Polsce, wreszcie poznać osobiście. To było dla mnie  bardzo ważne przeżycie.

Kto w polskiej siatkówce jest dla mnie autorytetem?

- Historycznie Wagner to największy autorytet polskiej siatkówki. Potem zawodnicy, którzy wspólnie  z nim tę historie tworzyli, ale nie sadzę, by był obecny  w polskiej siatkówce jeden wielki autorytet. I nie sądzę, by była taka potrzeba.

Kto w polskiej siatkówce jest dla mnie zwierzchnikiem?

- Mam bardzo bezpośredni, nawet osobisty kontakt z prezesem polskiej federacji, Mirosławem Przedpełskim. Jest bardzo ważnym recenzentem mojej pracy.  Drugą osobą, która pomaga mi rozwiązywać problemy jest wiceprezes PZPS Waldemar Wspaniały. Obydwaj prezesi są niezwykle ważni w kwestiach reprezentacji i w relacjach z władzami polskiej federacji.

Kto w polskiej siatkówce jest dla mnie zwierzchnikiem?

 - Dla mnie Waldemar Wspaniały, Artur Popko, Mirosław Przedpełski. To moi rozmówcy. Z nimi dyskutuje i przekonuje do swoich pomysłów i planów.
Nie podoba mi się w polskiej siatkówce...?
- To niebezpieczne pytanie (śmiech). Poważnie jednak, ograniczając się tylko do żeńskiej siatkówki to; polska siatkówka rozwija się. Nie jest to jednak postęp adekwatny do potencjału. Mam na myśli nie tylko kwestie treningu, czy techniki, ale przede wszystkim sprawy związane z medycyną, sposobach odżywiania się, czy pracą na siłowni. Widzę, że  bez wątpienia postęp, ale zbyt powolny w stosunku do panujących na świecie tempa i tendencji.
Nie podoba mi się w polskiej siatkówce? 
- Dziennikarze. Co prawda, jest ich niewielu, ale zdarzają się nieuczciwi, przekręcający fakty, albo szukający sensacji i skandalu.
Cenię współczesną polską siatkówkę za...?
- Znowu zastrzegam; mówię tylko o kobiecej siatkówce. Podziwiam zawodniczki za profesjonalną postawę, za zaangażowanie. Tego nie spotyka się powszechnie we Włoszech. Tutaj podoba mi się połączenie ciężkiej pracy z radością  z jej wykonywania. Ciężko pracując można też się dobrze bawić. To jest ta istotna różnica w realizacji zadań i celów. To właśnie w pracy w Polsce najbardziej  mi się podoba. Nie ukrywam, że od dziewczyn się nauczyłem, że im ciężej pracujemy, tym bardziej się uśmiechamy.  Coraz częściej więc się uśmiecham.  To jest nadzwyczaj ważne – możesz ciężko pracować i być radosnym, uśmiechniętym.
Cenię współczesną polską siatkówkę za...?
- Publiczność i święto, którym jest każda siatkarska impreza czy nawet pojedynczy mecz. Cenię za spokój na trybunach, na których zasiadają całe rodziny

Niewykorzystany potencjał polskiej siatkówki to...?

- To kolejne trudne pytanie. Odpowiem jednak, choć być może będzie to niepełne wyjaśnienie. Zbyt krótko jestem w Polsce, by się z taką kwestią w pełni zmierzyć.

Ograniczę się ponownie do żeńskiej reprezentacji. Wiem, że kobieca drużyna narodowa nie osiągnęła pełni swoich możliwości. To nie jest jeszcze poziom na którym ta reprezentacja może zagrać. Wciąż mamy rezerwy.

Niewykorzystany potencjał polskiej siatkówki to...?

- Jeszcze jest margines i w kadrze, i w klubach, który musimy poprawić. Potrzeba na to dogłębnej analizy i generalnego programu rozwoju. Polska siatkówka bardzo się jednak rozwinęła, ale jest jeszcze pewien procent, który pozwoli i kadrze, i przede wszystkim klubom być na szczycie. Dwa kluby w Final Four europejskich pucharów to pozytywny znak, ale nie może to być jedynie przypadek.

Najważniejszy cel mojej pracy w Polsce to...?

 - Kwalifikacja do Igrzysk. A na igrzyskach? Jeśli tam zagramy mamy być uśmiechnięci, radośni i bawić się... sukcesami najlepiej. Co z tego wyniknie? Zobaczymy.

Najważniejszy cel mojej pracy w Polsce to...?

- Najpierw zakwalifikować się na igrzyska olimpijskie, na których będziemy występować w roli głównej i  chcemy grać o medale.
Podam się do dymisji jeśli...?
 - Kontrakt mam do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Co będzie dalej – nie wiem? Zobaczymy. Póki co, do igrzysk pracuję w Polsce.
Podam się do dymisji jeśli...?
 - Nie podam się do dymisji.
Moją zasługą dla polskiej siatkówki jest...?

 - Myślę, że wniosłem tutaj nowy sposób pracy. Nie twierdzę, że lepszy lub nie daj Boże gorszy. Po prostu nowy. Na starcie było z tym trochę problemów. W tej chwili znaleźliśmy z dziewczynami  nowe, wspólne rozwiązania. Nowości to: sposób pracy na siłowni, szukanie elementów rozwoju niekoniecznie związanych tylko z grą. To wiele drobiazgów, które na pozór są nieistotne, ale ostatecznie okazują się decydującymi. Co najważniejsze: bardzo często to dziewczyny dostrzegają te niuanse i same je sugerują. To już świadczy o świadomym partnerstwie i odpowiedzialności

grupy.
Moją zasługą dla polskiej siatkówki jest...?
- Myślę, że wyniki mówią same za siebie. Zdobyliśmy srebrny medal na mistrzostwach świata i zawsze byliśmy w czołówce Ligi Światowej. To wynik sportowy i to jest bezdyskusyjne. Jeśli chodzi o pracę trudno ją zmierzyć, ale jest wiele zmian. One wynikają tak z mojego sposobu pracy na treningu, jak i prowadzenia zespołu.

W jaki sposób rozwiązuję problemy personalne w kadrze?

- Nie ma uniwersalnej recepty na rozwiązanie każdego problemu. W zależności od tego jaki to problem, kogo dotyczy? – tak staram się go rozwiązywać. Zawsze jednak najważniejsza jest rozmowa, komunikacja. Bez tego nie sposób rozwiązać kłopotu. Są sytuacje, kiedy problem trzeba rozwiązywać na forum drużyny, innym razem trzeba porozmawiać w „cztery oczy”. Zawsze jednak najważniejszy jest dla mnie interes zespołu. Nie ma prostego, generalnego rozwiązania. Liczą się tylko rozwiązania skuteczne i szczere.

W jaki sposób rozwiązuję problemy personalne w kadrze?

- Trudno generalizować, ale przede wszystkim diagnozuję, analizuję i znajduje rozwiązanie. W każdym przypadku i w każdej sytuacji. Z pełnym respektowaniem i poszanowaniem reguł.
Kto mógłby być moim następcą?
 -Naprawdę nie wiem kto. Nie sądzę też by prezes Przedpełski zapytał mnie: Kto cię może zastąpić?
Kto mógłby być moim następcą?
- Nie jestem królem, który pozostawia po sobie następcę.
Polska siatkówka już mnie nauczyła...?
- Może to już wam umknęło, ale wspominałem wcześniej: po pierwsze uśmiechać się, być bardziej wyluzowanym i radosnym. Dzięki wam jestem mniej groźny, mniej surowy. Po drugie: mniej patrzę na skuteczność rąk w ataku, lub kolan w wyskoku, a bardziej na radość z samej gry. To dzięki polskiej siatkówce.
Polska siatkówka już mnie nauczyła...?
- Bardzo dużo. Od zawodników nauczyłem się, że nie mają problemu, żeby podjąć wysiłek. Nauczyłem się też komunikowania z ludźmi bez znajomości polskiego. A także od kibiców nauczyłem się co oznacza afekt i miłość do własnego zespołu. Ale w tym samym czasie uczyłem się też poznając kulturę różną od mojej. Dlatego uważam, że rozwinąłem się, poprawiłem jako człowiek.
 

źródło: Polska Siatkówka/Reprezentacja.net

autor: Tomasz Kowalik

Do wiadomości napisano 147 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. AgaL proszę realistę o wskazanie celu wpisu w realcji do wpisów powyższych
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. m.m.m Panie Tomku, świetny pomysł na tekst dnia. Tak nieszablonowo i bardzo ciekawie... i oby tak częściej!
    pozdrawiam
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. muchafly radość z gry, radość z wyniku, to by była pełnia;)

    ciekawe czy będą jakieś zdjęcia, filmy ze Szczyrku tak jak ze Spały?...hmmm
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. natulcia Ciekawe zestawienie:-)
    Ja obu trenerów lubię i szanuję za to co robia jednakowo,więc ten artykuł ani mnie nie zniechęci ani nie sprawi,że bardziej polubię któregoś z nich,ale fajnie zobaczyć porównanie ich nastawienia do tego co robią,ich opinie na te same tematy. Polskie reprezentacje mają szczęście,że trafiły na takich trenerów.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. Borys realisto zle mnie zrozumiales moje rozumowanie jest takie, ze bez tej dzikiej karty Polki nie awansowalyby do IO - tyle i az tyle ale niektorzy tego nie potrafia pojac
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. eupho Pamiętajcie, że Bonitta nie był taki otwartym człowiekiem obejmując kadrę naszych siatkarek. Zmienił się, zresztą sam dał temu wyraz odpowiadając na ostatnie pytanie.
    Ten jego entuzjazm działa świetnie na dziewczyny, zresztą sami wiecie jaka atmosfera panowała w naszej ekipie na turnieju w Halle.
    Rzeczywiście mentalnie jesteśmy teraz dużo silniejszym zespołem, jest świadomość celu, jest entuzjazm, są umiejętności, będzie dobrze:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. **** jaka stacja bedzie transmitowac memoriał wagnera? z góry dziekuje
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. miśka Moim zdaniem Lozano jest lepszy od Bontty. A co do dzikiej karty to chyba wiadomo, że Polki na nia nie zasłużyly i powinny ją dostać Rosjanki. Szkoda tylko,że Nasi Siatkarze nie dostali dzikiej karty. No ale cóż :) zostają turnieje interkontynentalne.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. miśka kurcze... ale tn bonitta jest denerwujący. Musi się wszystkim podlizywac. Lozano jest szczery. mowi co mysli. Cenię w nim to. Pozatym niech bonitta nie mowi o zmianie w sposobie prowadzenia zespołu, bo póki co nie ma żadnych efektów. NIe lubię go i tyle. Jak zdobędzie medal na IO to przyznam mu rację i pogratuluję, ale poczekajmy. Raul Lozano jest zaupełnie inny. Uwielbiam go. Pozatym bonitta nie powiedzial ani słowa o kibicach, a Raul Lozano cały czas podkreśla, że jest zachwycony kibicami i cała tą otoczką jaka jest w POlsce wokół siatkówki. W pełni sie z nim zgadzam. A no i jeszcze jedno... nie uwierzę, że marzeniem Bonitty było spotkanie z Tomaszem Wójtowiczem. Po co on tak pieprzy, że wszystko jest wspaniałe i że to jest autorytet.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. majka86 wazne sa wyniki, ale dzieki Bogu Bonitta nie prowadzi kadry meskiej. taki Zagumny chyba by go nie zdzierzyl. a dziewczyny, jakto dziewczyny lubia jak im ktos powie, ze sie ladnie usmiechaja.

    ale mam nadzieje ze Bonitta jednak bedzie patrzyl na ''skutecznosc rak w ataku i kolan w wyskoku'', a nie na to, czy sie ktos podczas gry usmiecha czy nie.

    czy Glinka w koncu skonczyla ta lige?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. miśka majka- ja bonitty nie lubie i kropka, ale pomimo tego, że jestem dziewczyną to nie chciałabym, żeby ktoś mi mowił, że się ładnie uśmiecham i mam cały czas sie cieszyc. W ogóle nie doceraja do mnie słowa Bonitty. Jak dla mnie jest sztuczny.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. Nika__18 miśka - sorry, ze to napisze, ale rzeczywiscie masz dziewczyno problem, ze jednego lubisz, a drugiego nie i wszytsko Cie w nim denerwuje.

    ;/
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. miśka Nika- jeśli on cos z dziewczynami wygra to fajnie, będę się cieszyć, ale jako człowieka go nie lubię. poprostu. tyle.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. Justynia Lubię Lozano za jego konkretność, zwięzłość i odpowiedzi na temat. Podoba mi się to.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. Nika__18 ok. po prostu mnie rozbawilas tym analizowaniem swoich sympatii i antypatii na czynniki pierwsze jakby to miało jakies znaczenie, ze Lozano "uwielbiasz", a Bonitty "nie lubisz i kropka".

    "po owocach ich poznacie"
    tyle i pzdr
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. zolwik2 Drumer co Ty piszesz. Dziewczyny wylatują w niedzielę a pierwszy mecz grają w sobotę także nie jeden dzień a 6!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. miśka NIka- przynajmniej Cię rozbawilam :) Może to i nie ma znaczenia :) ale i tak wole Lozano.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. majka86 ''po owocach ich poznacie'' - zgadzam sie. w ogole glupie jest porownywanie trenerow dwoch zupelnie innych zespolow i to jeszcze zespolow odmiennej plci:)

    ja od siebie moge tylko dodac, ze lozano (przynajmniej we mnie) od samego poczatku wzbudza zaufanie. a bonitta chcialby wzbudzac zaufanie. ale to tylko takie... odczucia.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. muchafly A ja tam lubię, mima Bonittę, mruka Lozano, a nawet Niemczyka co ma problemy z ciśnieniem w różnych częściach ciała, i dowcipnego Serwińskiego czy pieniacza Matlaka. A najbardziej lubię jak nasze dziewczyny wygrywają;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  20. miśka majka- no własnie, u mnie też Lozano wzbudza zaufanie. On jest taki szczery a bonitta jakby sztuczny.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  21. Drumer zolwik2, na pełną aklimatyzację potrzeba dwóch tygodni.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  22. ZONK do pekinu zakwalifikujemy się na pewno...obie drużyny w siatkówce na olimpiadzie?...ulala najstarsi kibice chyba to tylko pamiętają...
    Lozano to dyktator...to widać..nawet po jego wypowiedziach...jest uparty, stanowczy i brnie w swoje na zabój...gdy to jest dobre są sukcesy...gdy nie to dochodzi do kompromitacji...mam nadzieje że już zrozumiał że zagrywka szybująca to nie jest przyszlosc siatkówki...natomiast Bonitta to konformista...nie stawia się i odpowiada na pytania tak jakbyśmy sobie tego życzyli...szybko (szybciej niż Lozano) zapoznał się z realiami polskiej siatkówki...i z uśmiechem na twarzy dokonał kosmetyki zespołu w swoim stylu..mam na mysli wyrzucenie brandta podziękowanie śliwie i swieniewicz a takze cala ta historia z belcik itp...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  23. Joa realisto, ale o ile sie nie mysle gdyby nie obecnosc Polek w PS to w rankingu przescignełyby nas bodaj Holenderki i w halle tez by ich nie było. (tak mi sie przynajmniej wydaje, jestem w pracy i nie mam czasu by to dikladnie sprawdzic -moze ktos z lepsza pamiecia mnie poprawi jesli mowie zle).
    To nie chodzi o kosc, ale o fakt, tak samo jak ten, ze gdyby nie organizacja FF to Skry by w 4 nie było. jest i fajnie ale nazywajmy rzeczy po imieniu :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  24. miśka Joa- masz rację, gdyby nie PŚ Holenderi by nas wyprzedziły w rankingu i nie było by nas w Halle.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  25. palikotek Ja tam jestem sobie palikotek i interesuje się wszystkimi sportami po trochu i za dużo o siatkówce nie wiem ale to co wiem to wiem. A wiem że to co pisze Joa z Holandią i z tym Halle to się w penisie nie mieści od głupot.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  26. majka86 joa - ale Holenderki i tak przeciez byly w Halle, wiec nawet gdybysmy byly za nimi w rankingu to do Halle bysmy pojechaly.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  27. CC Joa
    Gdybysmy nie byli na PS i Holenderki nas wyprzydziły w rankingu to oznaczałoby ze jedynie nie jedziemy na interkonynentalny. Natomisat w Halle bysmy brali udział bo co to byłby za turniej konynentalny z Europy bez 4-tej druzyny kontynentu.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  28. Waldemar Joa jesteś w pracy ? Interesuje mnie co robisz i u kogo, ponieważ u mnie z takim pomyślunkiem nie znalazłabyś żadnej pracy. Nawet na taśmie produkcyjnej albo przy zmywaku
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  29. abra zgadzam sie z ZONK. jeden i drugi ma swoją wizję, ale chyba faktycznie Bonitta jest bardziej elastyczny i uwzględnia to co inni chcieliby usłyszeć, natoniast lozano jest uparty jak przysłowiowy osioł i nie widzi u siebie błędów.ja jednak i tak bardziej ufam Lozano niż Bonitcie
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  30. mateo dla sprostowania gdybysmy nie pojechali na PS to bysmy grali (chyba)prekwalifikacje i wtedy bysmy grali w Halle a Realiscie pewnie chodzilo o to ze jakby Rosja pojechala na PS to juz by ich w Halle nie bylo bo by byly w 3 na PS i wtedy bysmy rozniesli konkurencje w Halle a na interkontynentalny by jechaly Holenderki i Serbia...ale jest jak jest i sie trza cieszyc:D
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  31. Joa dziekuje za sprostowanie, a ty Waldemar bardzo bys sie zdziwił znajac moj zawód i wierz mi lub nie, nie miałbys szans decydowac o moim zatrudnieniu :) Pomijajac juz fakt, co maja ogolne zasady przyznawania miejsca na turnieju do "rozumienia" - albo sie je zna/pamieta albo nie i dotyczy to w tamim samym stopniu ludzi z dr jak i tych po podstawówce :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  32. Joa ucieło mi cd.

    pomyliłam interkontynntalny z Halle. I dodam, ze nie wiem skad w Was ludzie (Waldemar i polikotek) tyle zajadłosci i zwykłego chamstwa. Szczerze mówiąc nie pojmuje tego.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  33. Wilga A ja przyjmuję filozofię MUCHAFLY
    z 15:43:49 i wszystkim to radzę.Na tydzień przed turniejem trochę spokoju i rozwagi się przyda każdemu.Po co te ciągłe przekomarzania i udowadnianie swojej nieomylności.Czy to będzie miało jakikolwiek wpływ na wynik?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  34. bobo Bezsensu jest porównywanie obu trenerów skoro kazdy ma inna drużyne to tak jakbyśmy porównali Glinke i Świderskiego kto jest leprzy.Obaj trenerzy wiedzą co robią i juz:P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  35. ZONK bobo da się porównać...Glinka jest lepsza :)
    oczywiście zartuje sobie ale patrząc na możliwości kobiety w siatkówce i mozliwosci mężczyzny w siatkówce...a także na to kto ma jakie znaczenie dla swojego zespołu to Glinka bije na głowe więlszość naszych panów no może z wyjątkiem Wlazłego jeśli chodzi o skrzydło i Zagumnego...bo żaden z nich nie ma na świecie takiej pozycji jak ona...co przekłada się między innymi na wysokość podpisywanych kontraktów...itp
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  36. Dominik Teraz mamy czas oczekiwania, wszyscy zainteresowani ładują akumulatory.
    Trener Bonitta mówi że ten tydzień-półtora musi wystarczyć. A co jak nie wystarczy? Ja wierzę że fizjolog reprezentacji zna się na rzeczy, ale tego czasu na przygotowanie jest naprawdę tragicznie mało... ktoś ponosi odpowiedzialność za taki a nie inny zeszło sezonowy już kalendarz rozgrywek.
    Pomijając to, jasne teraz stają się ostatnie wypowiedzi naszego trenera.

    Porównywać można wszystko, tylko czy jest to porównanie trafne.
    Gdyby nie PŚ nie byłoby nas na tym turnieju interkontynentalnym w Tokio. Zaważyłyby o tym MŚ 2006 i ME 2007...
    pozdrawiam
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  37. Darula Sorry że nie na temat ale wie może ktoś gdzie są wyniki meczu Poznań:Warszawa o Plus Lige bo szukam i szukam i nie moge znaleźć:/:/
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  38. Kuderminga Wiecie moze kiedy Lozano poda skład na Memoriał Wagnera?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  39. ZONK darula warszawa wygrala w decydującym czwartym meczu 3:1 takze zagra w pluslidze
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  40. Nika__18 świetnie, ze polibuda sie utrzymała. dobra wiadomosc
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  41. Darula Nieeee....Kurcze skoda że mój Poznań nie wygrał:/:/ Tak na nich liczyłam....
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  42. CC Dajcie juz spokój tej dzikiej karcie, bo naprawdę nie warto o tym dyskutowac. Dopóki beda takie dzikie karty zawsze bedzie gadanie dlaczego ci dostali a nie tamci. Bądź co badź bardziej niesprawiedliwe jest przydzielanie tej drugiej karty przez organizatora turnieju.
    Mam nadzieje ze kiedyś FIVB rozwali tą hegemonie Japonii na rozgrywki Pucharu Świata.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  43. Joa ano dokładnie CC, rozumiem idee przyznawania dzikiej kart, ale powinna ona byc przyznawana zgodnie z zajmowana pozycja rankingową, a nie przez organizatora (niewazne kto nim jest), czy układy wynikajace z pieniedzy wyłożonych przez rodzime stacje telewizyjne.

    mam nadzieje, ze obie druzyny beda w Pekinie :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  44. kala Ale macie problemy:) chyba muszę się skupić nad tym co piszę, bo zaraz ktoś mi też powie, że by mnie nie zatrudnił..:))

    Droga redakcjo fajna sprawa:)

    Cd porównań i dzikiej karty i innych dyrdymałów - nie macie innych problemów? nawet jak by był medal na IO to znowu ktoś wyjedzie "dzika karta"..."rosyjski szpital"

    A Glinka wielką siatkarką jest. Amen:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  45. V RP Joa
    O uczestnictwie miałby decydować ranking...

    Dam przykład Rosjanek, bo to zapewne one powinny dostać dziką kartę:
    Rosja - Olimpiada 2004 i MŚ 2006, czyli dwie największe imprezy - 190 punktów (bez redukcji)
    Polska - 24 punkty (bez redukcji)
    Jest sprawiedliwie przyznać Rosjankom dziką kartę, które mają tyle punktów, czy sprawiedliwiej jest przyznać dziką kartę Polkom, które niewiele ustępują Rosjankom, a dzięki PŚ mają możliwość nadrobienia choć trochę tego dzielacego dystansu?
    Polki bez PŚ miałyby 61,5, a Rosjanki w przypadku np. 3 miejsca na PŚ 234,5. Teraz do tego punkty Rosjanek z Olimpiady 2008, a Polki najprawdopodobniej nie grają (jest mozliwość, że w przypadku awansu Rosjanek z PŚ, Polki mają szanse awansować z Halle), więc .... zobacz jakby wyglądało przyznanie dzikiej karty Rosjankom. Pod koniec roku mamy z 5 razy mniej punktów od Rosjanek - to jest sprawiedliwe !!!

    majka86
    Co do Gosi są dwie wersje:
    - optymistyczna - Murcia dzisiaj wygra i Gosia ma ok. 45 godzin
    - pesymistyczna - jutro jest grane piąte spotkanie, wtedy Gosia ma ok. 22 godziny.

    AgaL - dzięki.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  46. eupho W takim razie Murcia do boju!:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  47. Kasiula Ja też ufam bardziej Lozano niż Bonicie. Facet z klasą, który nie mówi po próżnicy, kocha to, co robi i robi to dobrze. Nic dodać, nic ująć.

    Dla redakcji duży plus za fajny pomysł na artykuł!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  48. ajak Murcja w pierwszym secie przegrywa z Icaro 25-20
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  49. ajak Przerwa techniczna 1-12 dla Icaro
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  50. ajak Małgośka błyszczy .22-20 dla Murcji
    [Zgłoś komentarz do moderacji]

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica

 

IO 2008 Pekin


9-24 sierpnia 2008
Pekin, Chiy

Szukamy grafika

 Znasz Macromedia Flash?

To ogłoszenie dla Ciebie!