Z Iskrą Odincowo zajął drugie miejsce w rosyjskiej superlidze. Jeden z najlepszych siatkarzy świata Brazylijczyk Giba zamierza pozostać w tym klubie.
- Nie ma znaczenia porażka w finale z Dynamem - powiedział przed odlotem do ojczyzny.
- Mam jeszcze co wygrać w Rosji. Dwuletni kontrakt jaki mi pozostał zamierzam odpracować do końca. Nie żałuję, że podpisałem kontrakt z Iskrą.
Giba podkreślił, że czuje się jak "prawdziwy ruski człowiek i w domu napije się wódki."
- Będzie tylko kieliszeczek na więcej sportowy reżim nie pozwala - powiedział. Przed odlotem powiedział dziennikarzom, że jego żona jest w ciąży i rozwiązanie będzie niebawem.
- Z Rosji odlatujemy z dzieckiem, tym bardziej czujemy się szczęśliwi - powiedział. Dodał, że obecnie najsilniejszymi drużynami w świecie są Brazylia i Rosja.
- Chciałbym, żeby był taki olimpijski finał - powiedział.
- Po drugiej stronie siatki graliby moi przyjaciele Wierbow, Abramow, Kuleszow. Byłby to niezapomniany mecz o złoty medal.
źródło: pls.pl
autor: Anna Bajorek