seniorki 16.05.2008 11:23:19

Reprezentacja.net:
Jak podsumowałaby Pani występ swojego zespołu w tegorocznych rozgrywkach Serie A?
Katarzyna Skowrońska - Dolata:
- W całym sezonie prezentowałyśmy dość równą grę pomimo tego, że miałyśmy dużo nieoczekiwanych kontuzji. Dodatkowo było bardzo trudno, bo ligę grałyśmy jednocześnie z Ligą Mistrzyń. Sporo podróżowania, mało czasu na trenowanie i ogólne zmęczenie. Czuję duży niedosyt i jestem świadoma, że odpadłyśmy w półfinale, a oczekiwania zarówno nasze, jak i trenerów oraz prezesów klubu były zupełnie inne.
Czy dzięki temu, że sezon zakończył się dla Pani wcześniej, udało się choć trochę zregenerować siły?
- Powiem szczerze, że wolałabym dalej grać i walczyć o wyższe miejsca, ale nie zawsze tak może być. Miałam wprawdzie chwilkę wolnego, którą jednak w większości spędziłam na pakowaniu i podróżowaniu, więc to nie do końca było tak, że miałam tak dużo czasu wolnego (śmiech). Mimo to cieszę się, że choć na chwilę zobaczyłam się ze swoją rodziną. To spotkanie dało mi dużo optymizmu i woli, by od razu pojechać na zgrupowanie.
Czy to stosunkowo krótkie zgrupowanie wystarczająco dobrze przygotowało was do kwalifikacji olimpijskich?
- Ono owszem było krótkie, ale bardzo, bardzo intensywne. Po zgrupowaniu miałyśmy jeszcze tydzień do rozpoczęcia turnieju, a wcześniejsza podróż i treningi na miejscu na pewno dobrze nam zrobiły. Pomimo naszych bolączek musimy grać, nie ma innego wyjścia.
Podczas zgrupowania w Szczyrku opracowywałyście taktykę na mecz z Japonkami. Jakie są jej szczegóły?
- Byłoby bardzo fajnie gdyby Japonki miały jedną zawodniczkę, którą grają i trener Bonitta powiedziałby nam, żeby na przykład na nią stawiać blok, ale tam grają wszystkie dziewczyny (uśmiech). Reprezentantki Japonii są dużo niższe i podczas ataku starają się używać naszych rąk, żeby zdobyć punkt. Musimy więc przygotować się do tego meczu bardzo starannie również od strony technicznej. Trzeba nie wystawiać im swoich dłoni, żeby nie mogły ich za bardzo "obijać". Na każdą zawodniczkę taktyka była omawiana indywidualnie, taktyka w obronie, bloku, ataku - długo można by o tym mówić. Trener mówił nam o danych ustawieniach - która strefa ma się przesuwać na boisku, kto ma "brać" kiwki, kto atakować i jak blokować poszczególne zawodniczki, bo to jest bardzo istotne.
Czy dostała Pani szczególne wytyczne co do tego, na kogo i jak atakować?
- Z Japonkami trzeba grać sprytnie. Wiadomo, że kiwając na pewno nie wygramy z nimi meczu, bo są fenomenalne w obronie. Będę używać dziury w bloku często grając przez rozgrywającą, ponieważ jest to najniższa zawodniczka blokująca. Musimy jednak pamiętać, że dalej będą stały dwie Japonki, które będą łatały dziury w bloku uwijając się w obronie.
A co z zagrywką?
- Zagrywka będzie na pewno ustalana przed meczem, bo to jest zawsze ostatni element, jaki nam pozostaje, więc na razie nic nie wiem.
Małgorzata Glinka nie trenowała z wami w Szczyrku i dołączyła dopiero podczas podróży do Japonii. Czy te klika dni na miejscu wystarczą, by zgrała się z zespołem?
- Nie ma innego wyjścia. Sezon trwał tak długo, że Gosia dojeżdża do nas na ostatnią chwilę. My jako zespół musimy jej pomóc, żeby jak najszybciej się zaadaptowała.
Kto poza Serbią i Japonią może okazać się dla nas groźny podczas kwalifikacji?
- Wydaje mi się, że również Korea i Dominikana będą zespołami, z którymi będziemy musiały się postarać, żeby odnieść zwycięstwo, co na pewno nie przyjdzie nam łatwo. Koreanki grają bardzo szybką siatkówkę. Jeśli nie odrzucimy ich zagrywką od siatki, mogą być groźne, a silne fizycznie Dominikanki na pewno będą walczyły do końca o każdą piłkę.
* Rozmawiała Natalia Starosta - Reprezentacja.net
źródło: Reprezentacja.net
autor: Natalia Starosta
Do wiadomości napisano 27 komentarzy
Znasz Macromedia Flash?
To ogłoszenie dla Ciebie!