Trener reprezentacji Polski Raul Lozano ma nowego współpracownika, który może pomóc w awansie siatkarzy do igrzysk olimpijskich. Nazywa się Attack i właśnie przyjechał z USA.
To specjalna maszyna serwująca, dzięki której siatkarze mogą się poczuć przez chwilę jak... zawodowi tenisiści. Podobnie jak na korcie, Attack wystrzeliwuje przez boisko piłki pod odpowiednim kątem, z rotacją lub bez i z zadaną prędkością, nawet do 110 km na godzinę. Zwykle podczas zajęć było to zadanie samych graczy.
- Oszczędzamy w ten sposób ramiona siatkarzy - tłumaczy menedżer reprezentacji Witold Roman. - Maszyna odwala za nich ciężką robotę, treningi idą sprawniej i są łatwiejsze do przeprowadzenia.
Maszyna przyleciała ze Stanów niedawno, zamówiona przez Lozano specjalnie na przygotowania przedolimpijskie. Jedna pozostała w Spale, drugą siatkarze zabrali do Olsztyna na treningi przed eliminacjami ME. Sprzęt kosztuje ok. 3 tysięcy dolarów.
źródło: Super Express
autor: Anna Bajorek