1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 16.05.2008 14:14:22

Polacy wyszli w meczu przeciwko Czarnogórze w następującym składzie: Piotr Nowakowski, Daniel Pliński, Marcin Wika, Mariusz Wlazły, Paweł Woicki, Sebastian Świderski oraz na pozycji libero Krzysztof Ignaczak.
Set 1
Pierwszy set rozpoczął się od ataku ze środka Plińskiego. Kolejny punkt zdobył z lewego skrzydła Świderski. Po kontrze Pliński po raz kolejny zaatakował ze środka i było już 4:0. Po błędzie Czarnogórców w przyjęciu zagrywki Wlazłego trener Czarnogóry poprosił o czas. Po nim Wlazły zepsuł serwis uderzając w środek siatki, a potem zaatakował w aut, jednak już w następnej akcji po wymianie ciosów z kontry zdobył dla Polaków szósty punkt. Po świetnym ataku ze środka Pliński zepsuł zagrywkę, jednak dzięki błędowi w serwisie rywali Polacy zeszli na pierwszą przerwę techniczną z przewagą aż pięciu punktów. Po niej z lewego ataku skutecznie zagrał Dabovic. Niestety Świderski z drugiej linii uderzył w aut, w kolejnej akcji ponownie szukał bloku rywala i znów uderzył poza pole gry. Zaraz potem rywale zepsuli zagrywkę i było 10:7. Po ostrej wymianie ciosów skuteczny blok na przeciwnikach postawił Świderski, a potem atakując po ostrym skosie zdobył dla Polaków dwunasty punkt. Woicki dotknął siatki i przewaga “biało – czerwonych” zmalała do 2 punktów. Po kolejnym skutecznym bloku przyjezdnych trener Lozano poprosił o czas. Po nim z prawego skrzydła atomowym atakiem trzynasty punkt dla Polaków zdobył Wlazły. Po bardzo ciekawej akcji, licznych obronach i dobrym bloku Czarnogórcy zdobyli 13 punkt i przewaga Polaków zmniejszyła się do jednego “oczka”. Jednak w kolejnych akcjach to gospodarze byli górą, a 16 punkt podarowali Polakom rywale uderzając w aut. Na drugiej przerwie technicznej Polacy mieli 3 punkty przewagi (16:13). Nasz atakujący w kolejnej akcji oparł piłkę na bloku rywali i zdobył 17 punkt. Jednak Czarnogórcy nie dawali za wygraną, a polski atak opierał się głownie na Wlazłym. Po świetnym bloku Nowakowskiego, Czarnogórcy zapisali na swoim koncie kolejne “oczko” z ataku, którego Polacy nie potrafili wybronić (19:16). Następnie z bardzo trudnej piłki zaatakował Świderski, a trener Czarnogóry poprosił o czas dla swojej drużyny. Po nim w miejsce Woickiego pod siatką pojawił się Gruszka, a za Wlazłego wszedł na plac gry Żygadło. Bardzo szybko ta para zaznaczyła swoją obecność na boisku. Gruszka z lewego skrzydła zdobył swój pierwszy punkt w tym spotkaniu. Świderski natomiast zagrał asa serwisowego (22:17). 23. punkt dla Polaków zdobył znów kapitan reprezentacji. Przy stanie 24:19 na plac gry wrócili Woicki i Wlazły. Seta zakończył atakiem w siatkę reprezentant Czarnogóry i Polacy wygrali 25:19.
Set II
Pierwszy punkt drugiej partii zdobył Nowakowski skutecznym blokiem na rywalach. Następnie sprytną kiwką popisał się Świderski, a Pliński postawił pojedynczy, punktowy blok (3:1). Jurasic zepsuł zagrywkę i przewaga Polaków wzrosła do 2 punktów. Na zagrywce stanął Wlazły, zdobywając punkt z zagrywki i w kolejnych akcjach prowokując rywali do błędów (ataki w taśmę). Czarnogórcy zdobyli swój trzeci punkt tuż przed pierwszą przerwą techniczną. W kolejnej akcji świetnym atakiem popisał się Wika (8:3). Po przerwie rozgrywający z Czarnogóry wykonał taką kiwkę, której Polacy nie byli w stanie obronić. Markovic świetnie zablokował Świderskiego, atakującego z drugiej linii (10:6). Dwunasty punkt Polacy wywalczyli po błędzie w przyjęciu rywali. Wtedy to trener Czarnogóry poprosił o czas dla swojej drużyny. Po nim zagrywkę zepsuł Wika, ale po świetnym przyjęciu Świderskiego, na krótką wystawił Woicki, a Nowakowski dopełnił dzieła (13:7). Potem dwa punkty pod rząd zdobyli rywale, ale chwilę później atomowym atakiem popisał się Wlazły. Znów na boisku pojawili się Gruszka i Żygadło. W kolejnej akcji Polacy popełnili błąd w przyjęciu zagrywki Jurasicia, a zaraz potem Czarnogórcy zablokowali Gruszkę (15:12). Trener Lozano poprosił o czas dla polskiego zespołu. Po nim “oczko” na swoim koncie zanotowali rywale, ale w następnej akcji pomylili się i na drugą przerwę techniczną zeszli z trzypunktowym prowadzeniem (16:13). Zaraz potem w polu zagrywki pomylił się Świderski, ale rywale zrewanżowali się tym samym (17:14). Kolejne dwa punkty zdobyli goście, a podwójna zmiana w polskim zespole zakończyła się wcześniej, niż zakładano i na plac gry szybko powrócili Wlazły z Woickim, a w miejsce Świderskiego pojawił się Gierczyński. Przewaga Polaków zmalała do dwóch punktów (18:16). W kolejnych dwóch akcjach w ataku nie poradził sobie atakujący Czarnogóry (20:16). Trener tej reprezentacji poprosił o czas. Po nim Nowakowski zatrzymał blokiem Milivojevicia. Marković popełnił błąd na zagrywce, a Wika utrudnił swoim serwisem przyjęcie rywalom, na co odpowiednio zareagował polski blok. Polacy pomylili się w przyjęciu, ale Czarnogórcy nie wykorzystali tego i to gospodarze cieszyli się z piłki setowej, którą po punktowym serwisie wykorzystał Nowakowski. Polacy wygrali tego seta do 18.
Set III
Trzeciego seta po raz kolejny atakiem ze środka nie do obrony rozpoczął Pliński. Na placu gry pozostał Gierczyński, który zmienił w poprzedniej partii Świderskiego. Drugi punkt z przesuniętej krótkiej znów zdobył środkowy z Bełchatowa. Gierczyński zaatakował z drugiej linii, a Wika wykorzystał błąd w przyjęciu rywali i było już 4:2. Dabovic kiwnął, Polacy nie obronili, ale ósmy punkt gospodarzom turnieju podarował reprezentant Czarnogóry, który zaserwował w aut (8:4). Po przerwie jednak po ciekawej akcji w wykonaniu obu drużyn punkt zdobyli rywale. Zaraz potem Nowakowski popisał się skutecznym atakiem ze środka, na co tym samym odpowiedział jego przeciwnik Jurasic (9:6). Przy stanie 11:6 na zagrywce stanął Wlazły, utrudnił rywalom przyjęcie, co wykorzystali jego koledzy stawiając skuteczny blok. Przewaga Polaków urosła do 5 punktów dlatego trener Czarnogóry poprosił o czas. Zaraz po nim Milivojevic chcąc kiwnąć, uderzył w siatkę. Stojący cały czas na zagrywce Wlazły zaserwował asa (14:6). Kolejne trzy punkty zdobyli przyjezdni, blokując między innymi Wlazłego. Jednak w następnej akcji, obfitującej w obrony, polski atakujący już się nie pomylił (15:9). W ekipie “biało - czerwonych” pojawiły się błędy, najpierw komunikacyjne, a potem atak w aut (15:12). Trener Lozano poprosił o czas, który przyniósł efekt w postaci szesnastego punktu, pozwalającego zejść zawodnikom na drugą przerwę techniczną (16:12). Zaraz potem skutecznym atakiem ze środka popisał się reprezentant Czarnogóry. Po atomowym ataku Gierczyńskiego z drugiej linii, który rywale wybronili, przyjezdni zdobyli 15 punkt. Przewaga Polaków zmalała do 1 “oczka”, ale w kolejnej długiej akcji Gierczyński skutecznie zaatakował z drugiej linii (18:16). Po następnym błędzie Czarnogórców trener tej reprezentacji poprosił o czas dla swojej drużyny. Przyniósł on oczekiwany efekt w postaci 17. punktu. Przy stanie 21:18 trener Lozano znów na plac gry wprowadził Gruszkę w miejsce Woickiego. W drużynie polskiej nie było w tym momencie rozgrywającego, jednak Wlazły dzięki bardzo dobrej zagrywce i atakom zwiększył przewagę gospodarzy i zdobył 24 punkt. Piłki setowej nie wykorzystał jednak, uderzając z zagrywki w siatkę. Na boisko wszedł Żygadło, a Gruszka został zatrzymany przez blok rywali (24:20). Set zakończył się po błędzie własnym reprezentantów Czarnogóry. Polacy wygrali 25:20, a całe spotkanie 3:0.
źródło: Reprezentacaj.net
opracowanie: Natalia Lasoń
Do wiadomości napisano 306 komentarzy