1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 16.05.2008 19:58:12

Reprezentacja.net:
Jak ocenia Pan swój "debiut" w reprezentacji?
Marcin Wika:
- Nie lubię siebie oceniać. Wolałbym zostawić trenerowi ocenę mojej gry. Ja się przede wszystkim bardzo cieszę ze zwycięstwa naszego zespołu.
Jak przygotowywaliście się do meczu z Czarnogórą. Po części był to rywal anonimowy. Na co trener zwracał szczególną uwagę przed tym spotkaniem?
- Materiałów mieliśmy dość sporo, żeby przygotować się szczegółowo do meczu z tym rywalem. Mieliśmy dwie godzinne odprawy, bardzo dokładne. Trener przekazał nam kilka uwag na temat rozgrywającego, tego, co w danym momencie gra i to się potwierdzało na boisku.
Wygraliście 3:0. Jutro będzie podobnie?
- Bardzo bym chciał, żeby wynik wyglądał podobnie nie tylko jutro, ale i w niedzielę, żebyśmy zakończyli ten turniej z kompletem zwycięstw.
Jutro zagracie z Estonią. Mieliście już odprawę przed tym meczem?
- Nie. Na dzień dzisiejszy przygotowywaliśmy się tylko do spotkania z Czarnogórą. Jutro jest następny dzień i wówczas będziemy się przygotowywać pod kątem kolejnego rywala.
Czy myśli Pan, że w meczu z Estonią będziemy oglądać podobny skład do tego, który pojawił się na boisku dziś czy może trener Lozano wprowadzi jakieś zmiany?
- Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, wydaje mi się jednak, że dowiemy się o tym pewnie jutro na odprawie bądź dopiero w szatni. Przed dzisiejszym meczem tak się właśnie stało. Dopiero w szatni dowiedzieliśmy się, kto wychodzi na parkiet w pierwszej szóstce.
Przed rozpoczęciem turnieju doszły nas słuchy o kontuzjach Zagumnego, Kadziewicza i Winiarskiego. Jak wygląda ich stan zdrowia na dzień dzisiejszy?
- Dają się we znaki trudy minionego sezonu. Michał Winiarski bardzo długo grał w lidze, nie przygotowywał się z nami od początku i w zasadzie dołączył dopiero w ostatniej chwili. Kontuzję złapał już wcześniej, a teraz ona daje o sobie znać. Musi się w związku z tym trochę podleczyć. Na początku tygodnia Pawłowi Zagumnemu coś strzeliło w plecach, więc nie mógł z nami dzisiaj wystąpić. Ale chyba największym pechowcem jest Łukasz Kadziewicz, któremu na ostatnim treningu odnowiła się kontuzja śródstopia. Nie ma go więc tutaj z nami. Aczkolwiek najważniejsze moim zdaniem są kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich. Najistotniejsze dla drużyny jest to, by na tym turnieju wszyscy zawodnicy byli zdrowi. I mam nadzieję, że do tego czasu chłopcy wrócą do gry.
Czuje Pan, że jest w pełni sił i formy?
- Można tak powiedzieć, wszystko jest jak najbardziej w porządku (uśmiech).
* Rozmawiały Natalia Starosta i Joanna Majtyka - Reprezentacja.net
źródło: Reprezentacja.net
autor: Renata Respondek
Do wiadomości napisano 17 komentarzy