seniorki 17.05.2008 16:11:21

Po dzisiejszym meczu Polek z Japonkami Zbigniew Krzyżanowski podkreślał przede wszystkim świetną grę gospodyń.
- Wygląda na to, jakby celowo był ustawiony ten pierwszy mecz. Faworytami turnieju są zespoły Polski i Japonii, które wiedziały, że wygrana w tym meczu będzie dla nich kluczem do dalszych zwycięstw. Trzeba powiedzieć, że zespół japoński z roku na rok wygląda coraz lepiej. To nie jest ta reprezentacja, którą oglądaliśmy dwa lata czy rok temu. W tej chwili jest to drużyna, która będzie się liczyła w czołówce światowej. Takie mam wrażenie po tym dzisiejszym spotkaniu.
Przyczyny porażki upatruje on również w słabszej grze Polek.
- Wydaje mi się, że nasze zawodniczki nie do końca zaaklimatyzowały się w Japonii, bo pięć dni to jest jednak zbyt mało na ten proces. Japonki chyba też doskonale wiedziały, że mają taki handicap, taką przewagę. U nas przede wszystkim nie grały skrzydła, a bez nich trudno grać. W meczu takim jak ten z Japonią na pewno ważna jest gra środkiem. Uważam, że Bednarek radziła sobie bardzo dobrze, Liktoras z różnym szczęściem. Generalnie w moim odczuciu Polki za mało grały środkiem, zwłaszcza, że widać było, że Glince nie idzie, a Barańska ma jeszcze formę z ligi, czyli taką sobie. Nie było jednak specjalnie zmiany za Barańską. Podolec to jeszcze nie ta Ania, która prezentowała wysoką skuteczność w innych meczach, a Skowrońska jakoś całkowicie się dziś pogubiła. No i obraz nieszczęścia jakby gotowy.
Trener Krzyżanowski chwalił również Japonki za rewelacyjną grę w obronie. To między innymi ciągłe podbijanie ataków naszych reprezentantek doprowadziło do lekkiego załamania w grze Polek.
- Jeżeli drużyna atakuje, a piłki ciągle wracają, przychodzi w końcu taki moment, że zespół zaczyna tracić wiarę w swoje możliwości. Dzisiaj dokładnie to nastąpiło. Z drugiej strony nasze skrzydłowe często stawiane były w trudnej sytuacji, ponieważ piłki nie były dogrywane dokładnie, albo za blisko albo za daleko siatki. Dziewczyny musiały je czasem atakować w sposób ekwilibrystyczny. To może być jakieś usprawiedliwienie dla skrzydłowych. Widać było jednak, że Glinka czy Barańska grają na razie ciężko. Jeszcze nie mają tej świeżości, lekkich nóg i może z dnia na dzień będzie to coraz lepiej wyglądać.
Trener kadry juniorek wyraźnie zaznaczył, że w jutrzejszym spotkaniu z Kazachstanem będzie trzeba zagrać bardzo uważnie.
- Na pewno jest to solidny zespół i trzeba będzie się jutro bardzo starać i przyłożyć. Nie sądzę, żeby ta dzisiejsza przegrana osłabiła nasze morale, ponieważ było to chyba wkalkulowane w ten turniej, natomiast jutro nie można się już pomylić.
* Rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net
źródło: Reprezentacja.net
autor: Natalia Lasoń
Do wiadomości napisano 23 komentarze
IO Pekin 2008
|
Seniorzy |