W zakończonych w niedzielę pierwszych turniejach kwalifikacyjnych do ME 2009 seniorów zwycięstwa odniosły zespoły: Polski, Holandii, Bułgarii i Francji.
Brupa B (turniej w Holandii):
Holandia - Słowenia 3:0 (25:23, 25:13, 25:13)
Azderbejdżan -
Łotwa 0:3 (20:25, 18:25, 23:25)
Zwycięstwo w I turnieju: Holandia
II turniej: 30maja - 01 czerwca w Słowenii
W niedzielnym pojedynku ze Słowenią zespół Holandii praktycznie zdeklasował rywala. Wygrywając pierwszy turniej na własnym parkiecie Holendrzy zapewnili sobie dobrą pozycję przed następnym turniejem w Słowenii. Trener
Peter Blangé rozpoczął to spotkanie z wyjściową szóstką taką samą jak w poprzednich meczach. W pierwszej części pierwszej partii gra była w miarę wyrównana. Mimo dobrej postawy
Roberta Horstinka najlepiej punktujący słoweńscy zawodnicy:
Mitja Gasparini i
Davor Čebron zdołali doprowadzić do remisu. Później jednak Holendrzy przejęli kontrolę nad grą, której nie oddali do samego końca spotkania pewnie je wygrywając.
--------------------
Grupa C (turniej we Francji) :
Bośnia&Hercegowina -
Macedonia 1:3 (28:26, 20:25, 13:25, 20:25)
Francja - Białoruś 3:0 (25:17, 25:21, 25:19)
Zwycięstwo w I turnieju: Francja
II turniej: 30maja - 01 czerwca w Bośni
W niedzielnym pojedynku z Białorusią drużyna Francji odniosła zwycięstwo, wygrywając tym samym pierwszy turniej kwalifikacyjny do ME. Zespół francuski zaprezentował się zdecydowanie lepiej w obronie i w ataku, co sprawiało mu sporo problemów w poprzednich dniach. Na zagrywce dobrze spisywał się
Rouzier. W pierwszym secie na parkiecie pojawił się
Samule Tuia zastępując
Guillaume Samica. W efekcie konsekwentnej gry Francuzi wygrali w trzech setach. Białorusini nie potrafili znaleźć sposobu na rywala. Nawet
Antanovich, który w poprzednich spotkaniach spisywał się bardzo dobrze nie potrafił wyprowadzić ataku i często został zatrzymywany na siatce.
- Zdecydowanie jestem pod wrażeniem gry tego nowego zespołu, szczególnie Samuela Tuia. Słyszałem wiele o nim ale nigdy nie miałem okazji oglądać go w grze odkąd jestem we Włoszech. Jest bardzo stabilnym graczem, który nie ulega presji - stwierdził po dzisiejszym meczu rozgrywający
Pierre Pujol.
- Jestem bardzo szczęśliwy, mamy dobry zespół. Ciągle jest wiele pracy przed nami ale mamy duży potencjał. Sam Tuia zagra dobrze, pokazał swoje umiejętności, nie ulega presji i szybko się uczy. Będę starał się pokazać im drogę do stabilnej i konsekwentnej formy. Jest to bardzo utalentowany zespół - dodał kapitan reprezentacji
Oliver Kieffer.
--------------------
Grupa E (turniej w Bułgarii):
Chorwacja -
Bułgaria 0:3 (16:25, 17:25, 11:25)
Portugalia - Izrael 3:0 (25:21, 25:20.25:22)
Zwycięstwo w I turnieju: Bułgaria
II turniej: 23-25 maja w Portugalii
W pojedynku z niedoświadczonym zespołem Chorwackim drużyna Bułgarii poradziła sobie nadzwyczaj łatwo pokonując rywala w trzech setach. Bułgarzy rozpoczęli to spotkanie z
Gajdarskim, Yordanovem i
Penevem podczas gdy na ławce rezerwowych zasiedli bardziej doświadczeni
Ivanov,
Nikolov i
Konstantinov. Takie ustawienie zupełnie nie przeszkodziło Bułgarom w szybkim objęciu prowadzenia, szczególnie dzięki dobrej zagrywce Gajdarskiego i niezłej grze blokiem. Mimo próby nawiązania walki ze strony Chorwatów Bułgaria pewnie zwyciężyła w pierwszej partii spotkania. Pozostałe dwa sety to koncert gry w wykonaniu bułgarskiego zespołu. Podopieczni trenera
Stoyeva nie pozwolili Chorwatom na swobodną grę i łatwo wygrali kolejne dwie partie
--------------------
Grupa F (turniej w Polsce):
Estonia - Czarnogóra 3:1 (25:20, 25:20, 16:25, 25:21)
Węgry -
Polska 0:3 (17:25, 19:25, 18:25)
Zwycięstwo w I turnieju: Polska
II turniej: 23-25 maja w Estonii
W ostatnim meczu turnieju reprezentacja Polski pokonała w trzech setach Węgry. Pierwsza partia spotkania należała zdecydowanie do polskiej drużyny, która dominowała na parkiecie od pierwszych minut. Za dużą uwagę zasługuje gra blokiem debiutanta w kadrze
Piotra Nowakowskiego oraz jednego z najlepszych środkowych świata
Daniela Plińskiego. Polacy grali także znakomicie z drugiej lini ze środka. W tym elemencie szczególnie brylował
Sebastian Świderski. Znakomicie w ataku spisywał się
Mariusz Wlazły. Drugi set był pełen błędów własnych po obu stronach parkietu. Jednak w końcówce lepsi okazali się Polacy. Trzecia partia również należała do ekipy trenera
Raula Lozano, która po przestoju w drugim secie powróciła do konsekwentnej gry blokiem. Reprezentacja Polski odniosła więc zwycięstwo w tym spotkaniu jak i w całym turnieju, który jednocześnie był kolejnym Memoriałem Huberta Wagnera.
źródło: Reprezentacja.net /CEV
opracowanie: Anna Bajorek