1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorki, juniorki, pekin2008 30.07.2008 07:36:11

Reprezentacja.net:
Jak przebiega zgrupowanie kadry juniorek w Kędzierzynie – Koźlu?
Zbigniew Krzyżanowski:
- Jest tu 16 dziewcząt, kilku trenerów, mamy fajne warunki do pracy. W zasadzie jest to nasz pierwszy obóz przygotowawczy. Mamy do dyspozycji dużą halę z trzema boiskami, więc można bez przeszkód trenować całą szesnastoosobową grupą. Hotel również jest niezły, a do tego wszystkiego wraz z pogodą poprawiły się humory, więc wszystko jest tak jak powinno być.
Znamy już rywalki naszej juniorskiej reprezentacji na ME. Kto spośród Chorwacji, Rosji, Serbii, Belgii oraz Francji będzie najgroźniejszym przeciwnikiem?
- Prawdopodobnie najtrudniej będzie się nam grało z trzema zespołami z pierwszej szóstki mistrzostw świata, czyli Rosją, Serbią i Belgią. Co prawda w Izraelu wygraliśmy z Belgią eliminacje do mistrzostw Europy, ale był to mecz, który każdy mógł wygrać. Uważam, że Belgijki to jeden z lepszych zespołów na świecie i wygrać z nimi będzie bardzo trudno, jednak ta wygrana z Izraela daje nam wiarę w to, że z każdym można walczyć, a wynik jest sprawą otwartą. Nie chcemy jechać na ME w roli dostarczyciela punktów innym zespołom. Staram się mentalnie nastawiać dziewczyny do walki, powtarzam im, że mają ogromne możliwości i nic nie jest przesądzone. Wierzę, że uda nam się dobrze przygotować do tych rozgrywek, zwłaszcza, że ze światową czołówką zagramy jeszcze w Polsce między innymi podczas turnieju w Goleniowie. Mam nadzieję, że te mecze będą nas budować, pokażą, na ile te czołowe zespoły są w naszym zasięgu.
Czy na drugą część zgrupowania do Cetniewa również pojedzie 16 zawodniczek?
- Tak, dopiero na turniej do Goleniowa pojedzie dwunastka. Następnie to grupa od 21 sierpnia zacznie obóz w Sosnowcu, gdzie na sparingi przyjadą Czeszki. Liczę też, że może uda się zagrać jakiś mecz towarzyski z drużyną z LSK.
Czy nie nękają was żadne kontuzje?
- Nie ma co ukrywać, że okres przygotowawczy jest ciężki i nie da się go przepracować bez drobnych urazów. Nie ma jednak niczego tak poważnego, co mogłoby wyeliminować kogoś z treningów. Każdego coś pobolewa, ale jest to raczej normalne.
Czy krystalizuje się już Panu pierwsza dwunastka na mistrzostwa?
- To nie jest tak, że mam jakiś wielki problem z wyborem. Generalnie te dziewczyny, które były najważniejsze na eliminacjach będą stanowiły trzon drużyny również teraz. One już raz wygrały z Belgią i mogą to powtórzyć. W zasadzie wygląda to tak, że jest podstawowa siódemka, następnie kilka dziewczyn, które w razie problemów będą mogły wejść i je uzupełnić i kilka zawodniczek, które nieco odbiegają jeszcze od tego światowego poziomu.
Jak Pan, okiem trenerskim, ocenia przygotowania kadry seniorskiej do Igrzysk Olimpijskich?
- Wydaje mi się, że trener Bonitta zagrał trochę va banque oszczędzając najlepsze zawodniczki w turniejach z cyklu Grand Prix. Ma to na pewno swoje dobre i złe strony. Dobre, jeżeli trenerowi uda się przekonać dziewczyny do jego metod szkoleniowych, a dodatkowo potwierdzą to takie wygrane spotkania jak ostatnie z Serbią. Przy takiej metodzie szkoleniowej, jaką zastosował Bonitta, bardzo ważny będzie początek Igrzysk. Jeżeli początek zmagań w Pekinie będzie korzystny dla nas to drużyna może pójść za ciosem. W tej chwili one nie czują się pewne własnej formy i taki dobry początek może je ponieść do góry, zły natomiast może je załamać. Ta drużyna potrzebuje sukcesu na początek, dobrego wejścia. To jest jednak ryzyko, które podjął Marco Bonitta, a moim zdaniem zrobił dobrze.
Czy zgodzi się Pan, że wybrana przez trenera Bonitta kadra olimpijska to najsilniejsza w tej chwili dwunastka w Polsce?
- Moim zdaniem z tych, które uczestniczyły w zgrupowaniu wybrał najlepsze. Środkowa Agnieszka Bednarek w GP grała słabiej, ale wcześniej spisywała się świetnie i w ważnych momentach doskonale dawała sobie radę. Należało ją wziąć do Pekinu. Lena Dziękiewicz to utalentowana zawodniczka, ale ostatniego roku nie miała najbardziej udanego, a Kaśka Gajgał pokazała po prostu, że była lepsza. Cieszę się, że pojechała Asia Kaczor, bo to fajna dziewczyna, która powinna pojechać. Brakuje mi trochę przyjęcia. Zwłaszcza w obliczu kłopotów Ani Podolec przydałaby się Asia Mirek. Inną osobą, której nieco mi brakuje, jest świetnie spisująca się w Bielsku Natalia Bamber.
Powiem jednak szczerze, że teraz bardziej się martwię naszymi chłopakami niż dziewczynami, ale pamiętajmy, że historia zna takie przypadki, kiedy turniej przedolimpijski wypadał słabo, a na samych Igrzyskach widzieliśmy już zupełnie inną drużynę. To, co się wydarzyło w Rio, może ich też zmusić do głębszej refleksji i powiedzenia sobie: „Albo gramy, tworzymy zespół albo nie”. Jeżeli oni sobie teraz ze sobą nie poradzą to już chyba nigdy. Mam nadzieję, że jeszcze pokażą na co ich stać.
* Rozmawiała Joanna Majtyka - Reprezentacja.net
źródło: Reprezentacja.net
opracowanie: Joanna Majtyka
Do wiadomości napisano 9 komentarzy

Kadetki:
Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.
----------------------
Kadeci:
Polska, Rewal
6-10 stycznia 2009r.
Skład kadry
Wyniki