1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy, plusliga 11.10.2008 08:22:41

Trafił pan do Polski jako mistrz Europy po to, by poprowadzić Skrę Bełchatów do piątego kolejnego mistrzostwa kraju, a także do Final Four Ligi Mistrzów. Jak trudno będzie osiągnąć oba cele?
Miguel Angel Falasca: Bardzo trudno, ale oba są realne. Kłopoty zaczną się szybko, bo przecież już w niedzielę zagramy nad morzem z silnym Treflem, a nie jesteśmy jeszcze w najwyższej formie. Ta ma przyjść na Ligę Mistrzów, bo przecież musimy walczyć w najtrudniejszej chyba grupie tych rozgrywek. Liczę jednak, że wszystko pójdzie dobrze.
Bez kontuzjowanego Bruno Zanuto Trefl nie powinien być aż tak groźny, jak wyglądało to przed sezonem.
- Zanuto na pewno będzie brakowało rywalom, ale to i tak nie będzie łatwy mecz. Przecież jest tam jeszcze Bojan Janić, a i ten młody blondyn, zmiennik Zanuto, spisuje się nieźle. Już teraz, po serii sparingów widać, jak wyrównana jest polska liga. W każdym meczu musisz grać na 100 procent, bo inaczej możesz przegrać. Liczę, że wygramy, choć nasza forma nie jest jeszcze najwyższa. Bardzo chcemy jednak zacząć już teraz budować pewność siebie, mieć świadomość dobrze wykonanej pracy. Do tego potrzebne są zwycięstwa.
Poziom polskiej ligi jest dużo wyższy niż hiszpańskiej, gdzie ostatnio pan grał?
- Gdy grałem w Portolu Drac Mallorca to czekało nas tylko kilka bardzo trudnych meczów w sezonie, ale z tymi teoretycznie słabszymi zespołami też można było przegrać. Też trzeba było zachowywać należytą koncentrację. W Polsce tych silnych przeciwników jest więcej. Po turnieju w Warszawie widzę, że osiągnęli wysoki poziom szybciej niż można się było spodziewać. Resovia i Jastrzębie są bardzo silne. Widać, że chcą nam zagrozić. Dobrze, że wygraliśmy memoriał Ambroziaka, bo to pokazuje naszą siłę. I nam samym, i reszcie ligi.
* Zobacz tabele wyników oraz inne informacje z działu Plusliga
źródło: sports.pl
opracowanie: Katarzyna Biernacka
Do wiadomości napisano 113 komentarzy