Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Krzysztof Ignaczak po meczu z Kędzierzynem: Zagrałem jak ligowy średniak

seniorzy, plusliga 12.10.2008 08:33:45

seniorzy, plusliga - Krzysztof Ignaczak po meczu z Kędzierzynem: Zagrałem jak ligowy średniak
- Nie pomogłem wczoraj zespołowi, zagrałem jak ligowy średniak, a nie mogę się tak prezentować jeśli chcemy zwyciężać w pojedynkach z najsilniejszymi zespołami - mówił po porażce z Kędzierzynem Krzysztof Ignaczak.

 

 

Reprezentacja.net:

Wielokrotnie podczas dzisiejszego meczu komentatorzy powtarzali, że jesteście w ciężkim treningu siłowym. Czy w tym należy upatrywać przyczyn waszej porażki?

 

Krzysztof Ignaczak:

- Generalnie nie jest to dla nas żadne wytłumaczenie. Jesteśmy drużyną uważaną za potencjalnego kandydata do medalu, więc nie możemy sobie pozwolić na to, żeby grając u siebie przegrywać. Myślę, że Kędzierzyn zaprezentował się wczoraj z bardzo dobrej strony, my natomiast zagraliśmy bardzo nierówne spotkanie. Nasza gra falowała – raz było dobrze, raz źle. Tego musimy się wystrzegać w kolejnych meczach. Oczywiście, że może to być spowodowane trochę cięższym treningiem, ale taka klasowa drużyna jak my nie powinna sobie pozwolić na takie porażki jak wczoraj. Kędzierzyn obnażył i wykorzystał wszystkie nasze słabe punkty, co sprawiło, że wygrali to spotkanie, które kibicom na pewno mogło się podobać. Ale my nie załamujemy się i nie składamy broni, ponieważ mamy świadomość własnej wartości jako zespołu i wiemy, że nasza ciężka praca ma dopiero zaprocentować w przyszłości. Staramy się koncentrować na naszej grze i naszych błędach. Wczorajszy mecz był dla nas srogą nauczką na przyszłość, z której na pewno wyciągniemy wnioski, by więcej nie popełniać błędów, które pokazał nam pojedynek z Kędzierzynem. Teraz będziemy jeszcze ciężej pracować nad naszymi słabymi stronami i miejmy nadzieję, że ta praca zaowocuje sukcesem.

 

Jakie były wasze słabe strony w pojedynku z kędzierzyńską ZAKSĄ?

 

- Wydaje mi się, że nie przyjmowaliśmy dość dobrze, by można było rozgrywać piłki na pojedyncze bloki, co było przyczyną tego, że z upływem czasu rywale zaczęli bardzo dobrze czytać naszą grę. W efekcie podbili bardzo dużo piłek w obronie i wyprowadzili sporo skutecznych kontrataków. Do tego przy niewielkiej ilości swoich błędów potrafili wykorzystać nasze, których było wczoraj całe mnóstwo. Sporo naszych ataków posłaliśmy w aut lub w siatkę, a to odbiło się na końcowym wyniku. Wszystko zaczyna się od przyjęcia poprzez rozegranie aż po atak i blok. W żadnym z elementów gra nie układała się po naszej myśli, ale jesteśmy mimo wszystko zadowoleni, bo momentami prezentowaliśmy już to, do czego dążymy. Musimy tylko skoncentrować się na tym, żeby na przestrzeni całego meczu utrzymać taki poziom gry jak w wygranych wczoraj setach.

 

Krzysztof Ignaczak (fot. Reprezentacja.net)

 

 

Czy nie dała się wam wczoraj we znaki również presja? Wszyscy czekali na pierwszy mecz głównych pretendentów do odebranie Skrze dominacji.

 

- Cały czas powtarzam, że jesteśmy na etapie budowania tej drużyny. To nie jest tak, że za nazwiska dadzą nam od razu medale. Mamy świadomość, że wszystko musimy wywalczyć na parkiecie naszą ciężką pracą. Zakupy zrobił Kędzierzyn i zmienił oblicze drużyny, ale my również. To był trudny mecz. Dla nowych zawodników, którzy rozpoczynają grę w barwach Resovii, mógł być on dodatkowo niełatwy ze względu na to, że chcieli się pokazać z jak najlepszej strony przed własną publicznością. Miejmy jednak nadzieję, że pierwszą tremę i presję mamy już za sobą i teraz będzie tylko lepiej. Ja jestem dobrej myśli, ponieważ treningi pozwalają nam sądzić, że we wczorajszym spotkaniu pokazaliśmy zaledwie 50% naszych możliwości. Mimo to mieliśmy przecież realne szanse na zwycięstwo. Jeśli jednak zaczniemy prezentować podczas meczów to, co na treningach, powinno przełożyć się to na wygrane.

 

Zaskoczeniem był chyba brak Pawła Woickiego na rozegraniu…

 

- To była decyzja trenera, Paweł jest zdrowy, nic mu nie dolega. To trener ustala skład na podstawie swoich obserwacji podczas treningów i desygnuje do gry taką szóstkę, jaką uważa za najlepszą. 

 

Jak zdrowotnie zniosłeś trudy tego pięciosetowego pojedynku? Ciągle bowiem wracasz do pełnej formy po zabiegu artroskopii.

 

- Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego, co pokazałem, stać mnie na zdecydowanie lepszą grę. Jestem bardzo krytyczny wobec siebie. Nie pomogłem wczoraj zespołowi, zagrałem jak ligowy średniak, a nie mogę się tak prezentować jeśli chcemy zwyciężać w pojedynkach z najsilniejszymi zespołami. Muszę zdecydowanie więcej trenować, ponieważ po zabiegu moja wytrzymałość troszkę się obniżyła, nie starcza mi sił, a co za tym idzie brakuje mi później koncentracji i dokładności. Jestem mocno zdenerwowany na siebie za wczorajszy mecz, bo mogłem podbić dwie, trzy piłki więcej i w efekcie mogłoby to zadecydować o naszym zwycięstwie. Przede mną jeszcze wiele pracy, która mam nadzieję pozwoli mi wrócić do zwykłej dyspozycji. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będę grał coraz lepiej.

 

Resovia (fot. Reprezentacja.net)

 

 

Na koniec pytanie niezwiązane z ligą. Co sądzisz o grupowych rywalach Polski podczas przyszłorocznych ME?

 

- Uważam, że w dzisiejszej siatkówce nie ma ludzi, którzy z góry mają zapewnioną wygraną. Siatkówka jest już tak wyrównanym sportem, w którym o wygranej decyduje to, kto popełni mniej błędów oraz kto jest w lepszej dyspozycji danego dnia. Turcja jako gospodarze może być groźna. Francja gra bardzo nieprzyjemną techniczną siatkówkę, co sprawia, że z nimi zawsze ciężko nam się gra. Dotąd pojedynki z Francuzami kończyły się różnym wynikiem. Myślę, że Niemcy nie pokazali wszystkich swoich możliwości w Pekinie i na pewno będą trudnym rywalem. Nie popadam więc w hura-optymizm. Pamiętajmy jednak, że są to drużyny w naszym zasięgu, z którymi możemy wygrać jeśli tylko zagramy swoją siatkówkę.

 

* Rozmawiała Joanna Majtyka - Reprezentacja.net

 

 

* Zobacz tabele wyników oraz inne informacje z działu Plusliga

 

źródło: Reprezentacja.net

opracowanie: Joanna Majtyka

Do wiadomości napisano 19 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. _Marek_ Więcej spodziewałem się po Resovii. Niestety Ignaczak także wypadł poniżej poziomu do jakiego nas przyzwyczaił.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. Zoja Może Igła zagrał słabszy mecz, ale pokazał się znakomicie z innej strony. Co za poliglota z niego! Tłumaczyć z włoskiego na polski i na angielski - brawo! Nie wiedziałam, że Igła ma takie talenty językowe. Szacunek wielki dla niego, że rozwija się we wszystkich kierunkach.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. ;) Ja tez wlasnie zauwazylam ze Krzysiu robil za tlumacza ;P Ja tez kibicowalam Resovi.. no ale coz...Krzysiu mial moze troche slabszy mecz.. ale kika fajnych obron w tym meczu mial na swoim koncie ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. ulcia Igła słynie z tego że jest bardzo gadatliwy:) więc mógł wykazać się na czasach.Śmiesznie to wyglądało jak powiedział po angielsku: ,,trener mówi do ciebie''
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. Ola02 07 Z tym tlumaczeniem to niezle zamieszanie.Nie wiem ale nie sadze zeby byl to dobry pomysl zeby siatkarz grajacy na boisku tlumaczyl kolegom o co chodzi ale rozumiem ze nie da sie inaczej.
    Tak czy inaczej trener powinien szybko uczyc sie polskiego chocby podstawowych slow bo inaczej do zawodnikow docieraja slowa trenera kiedy rozumie a inaczej kiedy nie wie o co chodzi a tlumaczyc musi mu kolega.To nie komfortowa sytuacja

    Resovie stac na duuuuzo wiecej i mam nadzieje ze zawodnicy mysla tak jak Krzysiek ze nazwiska na koszulkach nie wygraj im meczu.
    To taki troche zimny prysznic-oby wyciagneli wnioski bo nie moga zmarnowac potencjalu jaki maja
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. burka Woicki nie grał i nie będzie grał,bo żaden zagraniczny trener nie wpuści na boisko tak chaotycznego odbijacza i do tego z dziurą w bloku. Wystarczy , że jest Wika, który o bloku nie ma pojęcia.Jeszcze 2-3 tygodnie i Resovia zacznie myślec jak załapac się do play-off.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. Ola02 07 chaotyczny odbijacz??-bez komantarza..
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. ulcia ech.. szkoda słów.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. lukii a może poprostu jestes Krzysiu ligowym średniakiem:D
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. Alutka nasz kochany ignaczak - poliglota :) hehe no słabszy mecz, liczyłam, że wygrają no ale cóż mam nadzieje, że w następnych spotkaniach będzie lepiej :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. R piszecie ze Woicki ,Wika ,Gierczyński mieli mają spadek formy po IO ja byś cie zapomnieli to Ignaczak tez był na IO i prędzej czy później będzie miał spadek formy(lepiej ze teraz) i jeszcze do tego operacja robi swoje chyba ze myślicie ze Igła cały rok będzie grał na wysokich obrotach
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. ulcia Akurat Gierczyński to grał bardzo dobrze i żadnej zniżki formy niema według mnie, a Igła jeszcze operację kolana przeszedł ludzie zlitujcie się.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. alexis ulcia

    Gierek nie ma spadku formy, bo na Igrzyskach odpoczywał ;P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. pierre jeśli rzeczywiście tak ciężko trenują, to trzeba o tym pamiętac w ocenie meczu. I dodać trzeba do tego waleczność K-K.

    W play-offach Resovia może się pokazać z tej strony na jaką większość liczy - mają potencjał do gry o medale, nie tylko MP, ale tez w Europie, w Challenge Cup.

    Trzymam za nich kciuki, muszą się jeszcze "dotrzeć", bo jest wielu nowych zawodników, nowy trener.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. kala No mecz bez historii dla Rzeszowa. KK robił wrażenie, u nas wyglądało to tak, jakby im się nie chciało grać. Luki są jeszcze wszędzie.. największy mankament dla mnie to rozegranie... nie czepiam się..ale było nieco tak jak Sadurek pod wodzą Bonnity.. balonik na prawo balonik na lewo i wszystko niemal na podwójnym bloku...

    Mam nadzieję, że będzie lepiej bo inaczej się zastanowie czy zakup karnetu był właściwą decyzją:P za to uwielbiam właśnie Igłę i mam nadzieję że wszyscy tak myślą.. wtedy pewnie gra się poprawi. Chce widzieć u nich wolę walki. A Woickiego bardzo brakowało. Jak można nie zrobić żadnej zmiany w meczu? nie licze wejścia "Małego" na zagrywkę...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. nikt ważny Ola02 07-> nie ma nic złego w tym, że zawodnik tłumaczy kolegom. Na początku „ery Lozano”, gdy większość zawodników nie znała jeszcze włoskiego, to obok Świderka także Guma, Grucha i Murek tłumaczyli uwagi trenera pozostałym.

    A co do gdy Igły… Zawsze może być lepiej, ale nie można zapominać, że Krzysiek kilka tyg. temu przeszedł zabieg, więc do formy jeszcze dojdzie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. masło maslane no igłe żoncia ładnie szkoli, dlatego angielski perfekt opanowany:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. Axa masło maslane a co miała znaczyć ta uwaga
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. uchat Czy ktos widzial statystyki z meczu JSW i Skry?? Ta nowa strona PLs jest do.. niczego.Chlam i obciach.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]