1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorki 12.11.2008 09:00:09

Reprezentacja.net:
Po takim meczu chyba jedyne, co można wam zarzucić to brak zwycięstwa. Najbardziej żal końcówek drugiego i czwartego seta, które były do wygrania…
Paulina Maj:
- Szczególnie ten drugi set. Jedna z Rosjanek miała ogromne szczęście. Zasłoniła twarz w obronie i piłka nieszczęśliwie wróciła na naszą stronę. Oprócz tego miałyśmy jedną kontrę zakończoną atakiem w aut i tak się skończyła ta nieszczęsna druga partia. Może gdybyśmy ją wygrały to wszystko inaczej by się potoczyło. Zawsze miałybyśmy dwa sety do przodu. Jeśli zaś chodzi o czwartą odsłonę to bardzo szkoda, że nie udało się i jej zwycieżyć. Rosjanki roztrwoniły ogromną przewagę. Miałyśmy wielkie szanse wyjść na tie breaka podbudowane dobrą passą z poprzedniego seta i być może wygrać ten mecz. Ale to nasze rywalki miały ostatecznie więcej szczęścia.
Bardzo wiele w tym meczu zależało od zagrywki.
- Przez półtora seta nasza zagrywka była kąśliwa i naprawdę nam wychodziła. W związku z tym siatkarki Zariecza nie miały jak rozrzucać piłek i z czego atakować. Był to wielki plus, bo Rosjanki to naprawdę „wielkie baby” (uśmiech), atakowały niesamowicie mocno, na ogromnym zasięgu i jeśli nie było skutecznego bloku, to bardzo trudno było cokolwiek podbić i obronić. Później "siadła" nam zagrywka i było już bardzo ciężko coś zdziałać. Sokolova zaczęła przyjmować, atakować i niestety tak a nie inaczej się to potoczyło.
Jak wyglądało wczoraj spotkanie w szatni po meczu? Było już lepiej niż po porażce z Wrocławiem?
- Wszyscy starają się znaleźć antidotum na to, że mamy taką złą passę. Niestety, ciężko coś wymyślić. Dlatego w szatni nie jest wesoło…
Trener w wypowiedziach dla prasy bardzo narzeka na postawę Joanny Frąckowiak i Gabrieli Wojtowicz. Ma także sporo uwag do Teixeiry. Da się to odczuć na treningach?
- Są prowadzone rozmowy z tymi zawodniczkami. Aśka teraz ma kontuzję, bo przytrzasnęła sobie palec na jednej z maszyn na siłowni, w związku z tym przez kilka tygodni nie może grać. Na Michel trener się trochę wścieka. Tylko z tą zawodniczką to jest tak, że ona zawsze na początku ligi gra słabiej, a później z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. W mojej ocenie powinna dostać trochę luzu, bo może zamknąć się w sobie, a to zespołowi raczej nie przyniesie korzyści. Na Gabi wszelkie takie informacje działają mobilizująco, co zresztą pokazuje na treningach. Jeżeli będzie taka potrzeba to myślę, że dużo wniesie do zespołu. Mam nadzieję, że trener da jej szansę, szczególnie gdy Agnieszka ma jakiś trudniejszy moment, żeby mogła zejść, odpocząć i popatrzeć trochę z boku na to, co się dzieje. Może także wspomóc zespół blokiem, bo jak wiadomo - zasięg ma niezły.
Kolejny mecz zagracie z Kaliszem. Przełamiecie wreszcie tą złą passę?
- Tak szczerze mówiąc, to nic nie planujemy (uśmiech). Musimy się przede wszystkim skupić i skoncentrować i grać to co potrafimy najlepiej. Najważniejsza będzie maksymalna mobilizacja. Musimy zagrać swoje, a powinnyśmy pewnie wygrać.
Następny mecz w LM gracie z Holenderkami...
- Jeszcze o nich nie rozmawialiśmy. Po drodze są inne mecze do rozegrania, więc póki co Holenderki zostają z boku. Gramy z nimi dopiero w grudniu, więc jeszcze trochę czasu na przygotowania jest. Będziemy oglądać ich mecze, które do tej pory rozegrały w LM aby mieć pełen obraz ich gry. Mam nadzieję, że wygramy.
* Rozmawiała Renata Respondek - Reprezentacja.net
źródło: Reprezentacja.net
opracowanie: Renata Respondek
Do wiadomości napisano 81 komentarzy

Kadetki:
Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.
----------------------
Kadeci:
Polska, Rewal
6-10 stycznia 2009r.
Skład kadry
Wyniki