1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorki, plusliga 29.11.2008 09:58:58

Reprezentacja.net:
Pierwszego seta w meczu z Kaliszem niespodziewanie przegrałyście. Skąd taki wynik?
Karolina Ciaszkiewicz:
- Nie jest powiedziane, że Bielsko ma wygrywać wszystko gładko 3:0. Przeciwnik zawsze stawia swoje wymagania. Tak się stało, że pierwszego seta przegrałyśmy. Nas jednak najbardziej cieszy wynik końcowy, zwycięstwo 3:1, za trzy punkty. Pierwsze sety z reguły są bardzo nerwowe zarówno dla jednej jak i drugiej drużyny.
Co zadecydowało o Waszym ostatecznym zwycięstwie?
- Na pewno w końcowej fazie decydująca była nasza zagrywka. Poza tym grałyśmy dobrze i konsekwentnie we wszystkich elementach i to wystarczyło, by pokonać drużynę z Kalisza.
Po raz kolejny dobrze funkcjonowała w Waszym zespole zagrywka. 15 punktowych serwisów może załamać chyba każdą przyjmującą?
- Tych piętnaście punktów z zagrywki jest dla nas bardzo satysfakcjonujące. To są jedne z najłatwiej zdobywanych punktów w meczu. Jeśli chodzi o przyjmujące rywalek to w większości przypadków wina nie leży po stronie jednej zawodniczki. Wiele takich piłek wpada między dwie zawodniczki w wyniku błędu komunikacji. Cieszymy się, że zagrywka w naszych szeregach funkcjonuje, a o przyjęcie tych serwisów muszą się już martwić nasze rywalki (śmiech).
Podopieczne trenera Pieczonki czymś Was zaskoczyły? Czy zagrały dokładnie tak, jak przewidywałyście?
- W mojej ocenie Kaliszanki zagrały dobry mecz. Wynik mógł być różny. Zespół z Kalisza, pomimo tego, że zajmuje niskie miejsce w tabeli, nie jest drużyną słabą. Patrząc na to, gdzie kaliszanki się plasują, wynik powinien być bardzo gładki. Jednak biorąc pod uwagę personalny skład tej drużyny, na pewno nie można powiedzieć, że jest to zespół „do bicia”. Moim zdaniem niejednemu faworytowi odbierze jeszcze punkty. Najważniejsze jest by koncentrować się na bieżącym meczu i grać swoje, nie licząc na to, że przeciwnik sam odda punkty.
Był to mecz z podtekstami, gdyż zeszłorocznych „kaliszanek” jest w waszym zespole kilka. Było widać w ich szeregach jakąś dodatkową mobilizację? A może trener przejawiał dodatkowe emocje?
- To pytanie nie do mnie (uśmiech). Trzeba je zadać samym zawodniczkom. Jeśli chodzi o trenera, praca jest pracą i wiadomo, że jeżeli coś nam nie szło, to przekazywał swoje uwagi. Nie było w tym jakiejś nadmiernej nerwowości (uśmiech). Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że również grałam w kilku klubach i takie mecze zawsze wywołują jakąś dodatkową motywację. Aktualnie jednak gram dla BKS-u i to dla niego chcę wygrywać. Każda zawodniczka jednak podchodzi do tego inaczej, są to indywidualne sprawy, więc nie chciałabym się wypowiadać za koleżanki.
Kolejną szansę gry w tym spotkaniu dostała Berenika Okuniewska. Śmiało chyba można powiedzieć, że jest objawieniem w Waszych szeregach.
- Na dzień dzisiejszy Berenika sprawdza się w tej nowej roli atakującej. Cieszy nas zarówno jej dobra dyspozycja jak i fakt, że większość zmian dokonywanych przez trenera przynosi pozytywny skutek.
Pani w tym sezonie pełni rolę "koła ratunkowego" w przyjęciu. Odpowiada Pani ta funkcja?
- Pewnie, że mi odpowiada (uśmiech). Jestem przecież nominalną przyjmującą, więc jednym z najważniejszych elementów w mojej grze jest przyjęcie zagrywki. Cieszę się jeżeli wszystko idzie zgodnie z planem, a jeżeli jest taka potrzeba, to wchodzę i pomagam zespołowi. Jak już wspominałam siłą naszego zespołu jest równa dwunastka, więc rola zmienniczki w żadnym razie mi nie przeszkadza.
Kolejny mecz zagracie z Wrocławiem. Co będzie kluczem, by pokonać ten waleczny zespół?
- Przygotujemy się taktycznie do tego meczu. Przeanalizujemy grę tej drużyny. No i należycie przygotujemy się do starcia z Wrocławiem. Szczegółów nie będę zdradzać, żeby nie zostały użyte przeciwko nam (uśmiech).
W 1/8 pucharu CEV spotkacie się z Dynamem Pancevo. Wiecie już coś więcej o tym zespole?
- Szczerze mówiąc jeszcze niewiele… Nie licząc składu (uśmiech). Do tego meczu mamy jeszcze trochę czasu. Zanim przyjdzie nam grać to spotkanie czekają nas jeszcze dwa starcia ligowe. Gdy one będą już za nami, będziemy się skupiać na naszym rywalu w pucharze CEV.
* Rozmawiała Renata Respondek – Reprezentacja.net
źródło: Reprezentacja.net
opracowanie: Renata Respondek
Do wiadomości napisano 33 komentarze

Kadetki:
Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.
----------------------
Kadeci:
Polska, Rewal
6-10 stycznia 2009r.
Skład kadry
Wyniki