1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
strona główna 29.11.2008 08:46:41

Według ostatnich rozmów ma pomieścić 17 tys. widzów, choć wstępne negocjacje nie wykluczają, że obiekt byłby przystosowany na przyjęcie 20 tys. publiczności.
- W ostatnich dniach rozmawiałem o tym projekcie. Jestem w niego bardzo zaangażowany, ale wciąż jest wiele problemów - przyznał w rozmowie z "Polska The Times" minister sportu Mirosław Drzewiecki. - Chciałbym, by inwestycja została zakończona w 2014 r., ale to oznacza budowanie hali w pobliżu Stadionu Narodowego w trakcie Euro 2012. Trzeba sprawdzić, czy to możliwe - dodaje minister.
Jeśli więc negocjacje sportowej ekipy miejskiej zakończą się sukcesem, w Polsce powstanie jedno z największych w Europie centrum rozrywkowe.
Urzędnicy zaangażowani w negocjacje milczą jak zaklęci na temat konkretnej firmy. Podobno zobowiązały ich do tego zainteresowane konsorcja. Polska strona chciałaby mieć u siebie obiekt podobny do hal O2 w Londynie i Berlinie. Pierwsza mieści 20 tys. widzów, druga 16 tys. Apetyt Warszawy zaspokoiłaby tak duża widownia.
Obie O2 są hipernowoczesne i oboma zarządza AEG - korporacja, która ma w swoim portfolio choćby Staples Center w Los Angeles (grają w niej drużyny NBA Lakers i Clippers), Colosseum w Cesar?s Palace w Las Vegas. Ich lista zawiera kilkadziesiąt pozycji.
- Nie interesuje nas obiekt mniejszy niż o pojemności 15 tys. Powód jest prosty. Aby pozyskać dużą imprezę sportową, już teraz trzeba mieć halę na minimum 12 tys. widzów. Przed nami są mistrzostwa świata w siatkówce w 2014 r. i musimy być na nie gotowi - zapewnia szef sportu w urzędzie miasta Wiesław Wilczyński.
Niedawno w Berlinie AEG chwaliło się, jak będzie zarządzać halą O2 (kosztowała 150 mln euro). Firma zapowiada, że w ciągu trzech najbliższych lat odbędzie się w niej 300 wielkich imprez, które powinny przyciągnąć do kas trzy miliony osób.
Jak widać, diametralnie różni się to od pomysłu budowy stadionów w Polsce, gdzie z budżetowych (czyli podatnika) pieniędzy wydawane są fortuny na budowle, które mają służyć jednej drużynie bądź powstają z myślą o jednej imprezie, i niemal pewne jest, że będą deficytowe.
Sam Stadion Narodowy też nie będzie obiektem supernowoczesnym. Władze miasta chcą więc, by hala była międzynarodową wizytówką i przyćmiła podobne budowle w innych krajach.
- I sport nie będzie w niej dominował. Na całym świecie najwyżej 40 proc. dochodów - i to jest już mistrzostwo świata - pochodzi z meczów czy walk bokserskich. Resztę zapewniają muzycy i cała infrastruktura - wyjaśnia Wilczyński, który wizytował choćby Sapporo Dome na 40 tys. ludzi.
Taka hala to jego marzenie, ale dla Warszawy jest za duża. Połowa wystarczy nawet z nawiązką. Jeśli się uda, w Warszawie wyrośnie największa hala w Polsce.
* Autorem tekstu jest Oskar Berezowski Polska The Times
źródło: Polska The Times
opracowanie: Natalia Lasoń
Do wiadomości napisano 24 komentarze

Kadetki:
Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.
----------------------
Kadeci:
Polska, Rewal
6-10 stycznia 2009r.
Skład kadry
Wyniki