Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET - siatkarze i siatkarki, reprezentacje Polski, juniorzy, kadeci. aktualności, siatkówka na żywo, sylwetki siatkarzy, video, galerie zdjęć, PlusLiga, wyniki

Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET - logoPolska Siatkówka - logoPlus - logo

Sebastian Świderski: Nie oceniajmy Castellaniego przed rozpoczęciem pracy z kadrą

Seniorzy 27.01.2009 10:03:46

Seniorzy - Sebastian Świderski: Nie oceniajmy Castellaniego przed rozpoczęciem pracy z kadrą
- Nie wiem jeszcze, czy będę pasował do koncepcji reprezentacji tego trenera. Na razie nie dostałem powołania, wstrzymajmy się z rozmowami do momentu, kiedy już będzie pewne, że znajdę się w składzie kadry - mówi Świderski.


Reprezentacja.net:

Co zadecydowało o wygranej Verony w niedzielnym meczu? W całym spotkaniu zdecydowaną przewagę rywale mieli w bloku.

 

Sebastian Świderski:

- Rzeczywiście, siatkarze z Verony zagrali bardzo dobrze  w tym elemencie. My natomiast niestety mieliśmy zbyt wiele chęci skończenia piłki w pierwszym uderzeniu, nie graliśmy jak to się mówi „z głową”. Często należało wręcz zagrać lekko o blok, żeby po chwili wyprowadzić drugi atak. Trochę spieszyliśmy się i skończyło się jak się skończyło. Odczuwalny był na pewno brak Igora Omrcena, naszego podstawowego atakującego, który miał problemy z łydką. Nasz sztab szkoleniowy nie chciał ryzykować – we środę gramy już mecz 1/8 Pucharu Włoch z Vibo Valentia. Staff zadecydował więc, że Igor obejrzy ten mecz z trybun, nie trenował przez dwa dni i wczoraj dopiero zaczął się lekko ruszać. Cóż, Verona jest rewelacją  rozgrywek i już niejednego, teoretycznie lepszego rywala pokonała, trafiło także na nas.

 

Udział Omrcena w meczu z Valentią jest już pewny?


- Raczej tak, jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego. Igor wczoraj miał robione USG łydki, które niczego nie wykazało, więc na tę chwilę można powiedzieć, że zagra w środę.

 

Na problemy z kolanem ostatnio narzekał także Mirko Corsano...


- Tak, ale Mirko ma już stałe problemy i dolegliwości kolana, które odzywają się co jakiś czas. Jest już do tego przyzwyczajony. Raz boli go bardziej, raz mniej, ale jest to człowiek, który w tych najważniejszych momentach zaciska zęby i gra mimo bólu. Podejrzewam więc, że w środę też wystąpi.

 

Sebastian Świderski w rozmowie z Giovi
(fot. sebastianswiderski.pl)

 

 

Nie wyobrażacie sobie chyba innego scenariusza niż wygrana?


- Każdy bardzo liczy na zwycięstwo i awans do czwórki, do półfinału. Jesteśmy obrońcami trofeum i bardzo chcielibyśmy zagrać w wielkim finale – wypadałoby, żeby obrońca zaszedł tak daleko. Natomiast teraz nie wybiegamy w przyszłość, ale koncentrujemy się na następnym przeciwniku. Wczoraj obserwowaliśmy i analizowaliśmy rywala – Vibo grało w poniedziałek mecz z Perugią. Można więc powiedzieć, że już od wczorajszego wieczoru przygotowywaliśmy się do spotkania z Valentią.

 

Wywalczyliście awans z pierwszego miejsca w grupie Ligi Mistrzów i w 1/8  finału zagracie z Fenerbahce. Jak ocenia Pan wyniki losowania?


- Wyszliśmy z pierwszej pozycji, ale patrząc z perspektywy czasu, gdybyśmy wiedzieli przed tym meczem, na kogo możemy trafić, nie chcielibyśmy wyjść z pierwszego miejsca. Friedrichshafen, Roeselare, Iraklis i Victoria – to chyba najsłabsza w tym momencie część drabinki. Nie trafiliśmy źle, bo mogliśmy wylosować Bełchatów jak drużyna rosyjska, natomiast trafił się nam pierwszy, teoretycznie słabszy rywal. Widziałem część meczu Częstochowy z Fenerbahce, wygrali dosyć łatwo. Jesteśmy pełni optymizmu, mierzymy wysoko i będziemy walczyć. Jest to, zresztą jak każdy zespół, rywal do pokonania. Wierzymy, że w następnej rundzie będziemy mogli zmierzyć się z kolejnym przeciwnikiem – prawdopodobnie rosyjskim Kazaniem.

 

Przyjmują Świderski i Martino (fot. sebastianswiderski.pl)

17. stycznia ogłoszono nazwisko nowego trenera. Czy sądzi Pan, że Daniel Castellani będzie w stanie porwać was do czegoś wielkiego? Czy ma na tyle charyzmy, by osiągnąć sukces?


- Na to pytanie ciężko mi odpowiedzieć, bo ja tego trenera nie znam, nie miałem okazji pracować z Castellanim, nie wiem, jaką szkołę prezentuje. Z doświadczenia jednak wiem, że zawsze nowy szkoleniowiec wyzwala w zawodnikach nowe pokłady sił, że zmiana zawsze pozytywnie wpływa na zespół. Wierzę, że tak będzie z Castellanim. Z tego co wiem, zawodnicy Skry są zadowoleni ze współpracy z nim, mam więc nadzieję i wierzę, że reprezentacja też będzie zadowolona. Oceńmy tego trenera po zakończeniu sezonu reprezentacyjnego i niech wyniki same mówią za siebie. Nie oceniajmy go przed rozpoczęciem sezonu reprezentacyjnego, bo jeszcze nie zaczął pracować.

 

Castellani zapowiedział już, że w Lidze Światowej będzie chciał ogrywać młodych zawodników. To dobra decyzja?


- Na pewno tak, bo trener nie objął kadry na rok, ale na dłuższy okres. Szkoleniowiec ma powinność i możliwość rozbudowania kadry, sprawdzenia zawodników i przede wszystkim wprowadzenia nowych siatkarzy do reprezentacji, bo wiadomo że IO 2012, MŚ 2014 to taka trochę futurystyczna data dla zawodników starszych, doświadczonych. Oczywiście życzę jak najlepiej każdemu z nas, ale będziemy wówczas mieli już po 37 lat, a to dużo jak na siatkarza. W Polsce panuje też ogromna presja wyniku, więc trener Castellani nie może sobie pozwolić na granie całego sezonu młodzieżą. Wiemy, jakie jest środowisko, jakie są oczekiwania dziennikarzy i kibiców – każdy chce wygrywać. Liga Światowa będzie dobrym poligonem dla młodszych zawodników, a jeśli okażą się lepsi – będą mieli szansę wystąpić na Mistrzostwach Europy. Na pewno będzie to dobre przetarcie dla nich, tym bardziej, że gramy z Brazylią.

 

Wspomniał Pan niedawno, że widzi miejsce dla siebie w kadrze, nawet jeśli miałby Pan być rezerwowym. Podniosły się głosy, że z takiego zawodnika nie można rezygnować i to nie tylko w kontekście Mistrzostw Europy. Jak się Pan do tego odnosi?


- Miło mi to słyszeć, nie wszystkie takie opinie docierają do mnie. Aczkolwiek trzeba patrzeć na kadrę także pod kątem przyszłości i rozwoju reprezentacji. Należy też pamiętać, że każdy trener ma swoją ideę, widzi zespół inaczej i buduje go pod swoją taktykę. Nie wiem jeszcze, czy będę pasował do koncepcji reprezentacji trenera Castellaniego. Zacznijmy jednak od najważniejszego – na razie nie dostałem powołania, wstrzymajmy się więc z rozmowami do momentu, kiedy będzie już pewne, że znajdę się w składzie kadry.

 

Sebastian Świderski z synem (fot. sebastianswiderski.pl)


Nasi szczypiorniści walczą w mistrzostwach świata. Mówi się, że kiedy im się dobrze wiedzie, także siatkarze mają dobry sezon. Kibicuje Pan ręcznym?


- Tak, oczywiście kibicuję. Poznaliśmy się podczas Igrzysk Olimpijskich. Co więcej, podczas ostatniego ich spotkania z Serbią rozpętała się mała wojna w naszym pokoju – ponieważ mieszkam z Marco Podrascaninem, Serbem (śmiech). Bardzo przeżywaliśmy to spotkanie, a że nie mogliśmy oglądać meczu na żywo, śledziliśmy tylko wynik w internecie i było troszeczkę śmiesznie. A mówiąc już poważniej, na pewno im kibicuję. Z tego, co pamiętam wcześniej niż oni zdobyliśmy wicemstrzostwo świata, oni wywalczyli srebrne medale chyba dwa miesiące później. Mam nadzieję, że w tym roku sytuacja się odwróci – oni zdobędą medal, a my pójdziemy w ich ślady.

 

W natłoku zajęć znajduje Pan czas i śledzi poczynania piłkarzy Bogdana Wenty?


- Może nie oglądam  meczów, bo jesteśmy cały czas na wyjeździe w Veronie, gdzie przygotowujemy się do Pucharu Włoch, nie mam tu polskiej telewizji. Śledzę natomiast wszystkie informacje, czytam relacje w internecie, wiadomości. Mam je więc, można powiedzieć, z pierwszej ręki (uśmiech).

 

* Rozmawiała Dominika Chorzępa - Reprezentacja.net

źródło: Reprezentacja.net

opracowanie: Dominika Chorzępa

Do wiadomości napisano 480 komentarzy

Zobacz także:


Dodaj nowy komentarz

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia.
Komentarze niezalogowanych użytkowników przekazywane są do moderacji. Jeśli chcesz dodawać komentarze bez moderacji musisz się zalogować.
Imię/Nick*:
Komentarz*:
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

ME Juniorek LIVE

ME Juniorek

Zrenjanin (Serbia)

 
Słowacja - Polska
3 września, godz 17:30

 

Sylwetka

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

Reklama

Najbliższe Mecze Reprezentacji

Mistrzostwa Europy Juniorów

Minisiatkówka Kinder + Sport

World Grand Prix

Partner serwisu

Lookr.tv

Ranking FIVB

Seniorki     Seniorzy
 1. (1) Brazylia
 2. (4) USA
 3. (2) Chiny
 4. (7) Włochy
 5. (5) Japonia
 6. (6) Kuba
 7. (3) Rosja
 8. (11) Polska
 9. (1o) Serbia
10. (8)

Holandia

 1. (1) Brazylia
 2. (3) Rosja
 3. (2) USA
 4. (4) Serbia
 5. (7) Włochy
 6. (5) Polska
 7. (6) Bułgaria
 8. (9) Kuba
 9. (10) Argentyna
10. (8)

Chiny

 

RSSRSS

Siatkówka - Reprezentacja.net:


Copyright 2009 Reprezentacja.net | Wszelkie prawa zastrzeżone.