Dziś Skra Bełchatów rozegra jeden z najważniejszych pojedynków tego sezonu. Wygrana znacznie przybliży podopiecznych Castellaniego do Final Four Ligi Mistrzów. Rywal Skry jest dobrze znany - polski zespół walczył przecież z Iskrą w rozgrywkach grupowych. Bilans konfrontacji obu zespołów w tej fazie wyniósł 1-1. W pierwszym spotkaniu górą byli siatkarze Skry, w rewanżu szalę zwycięstwa na swoją korzyść przeważyli Rosjanie.
- Najważniejszy jest wynik dwóch meczów, a nie tylko ten jeden w Łodzi. Jednak jestem bardzo zadowolony z faktu, że będziemy grać przed 10.000 widownią. Obie drużyny grają na bardzo wysokim poziomie, więc to będzie bardzo trudna przeprawa dla moich chłopaków. Jestem szczególnie zadowolony, że wszyscy gracze są w pełni sił, nikt nie jest kontuzjowany - dodał trener Daniel Castellani.
Zoran Gajic, trener Iskry, nie miał tylu powodów do zadowolenia jak szkoleniowiec rywali. Jego zespół przybył do Łodzi bez kapitana Pawła Abramova. Na jego pozycji zagra najprawdopodobniej Denis Kalinin. - To na pewno będzie wielki mecz, jak to zwykle bywa, kiedy gra się przy tak dużej publiczności. Mam nadzieję, moja drużyna zaprezentuje się znacznie lepiej niż ostatnim razem tutaj w Łodzi - oświadczył trener Gajic.
źródło: Reprezentacja.net/CEV
opracowanie: Katarzyna Biernacka
Do wiadomości napisano 12 komentarzy











