Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET - siatkarze i siatkarki, reprezentacje Polski, juniorzy, kadeci. aktualności, siatkówka na żywo, sylwetki siatkarzy, video, galerie zdjęć, PlusLiga, wyniki

Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET - logoPolska Siatkówka - logoPlus - logo

"Świder": To nie jest zespół

Seniorzy, Plusliga 24.02.2010 09:55:56

Seniorzy, Plusliga - "Świder": To nie jest zespół
- Można brzydko powiedzieć, że pogrożono nam palcem i wyrażono niezadowolenie z powodu postawy całego zespołu. Musimy wziąć się ostro za siebie, zacząć w końcu wygrywać - mówi o spotkaniu z zarządem Sebastian Świderski, przyjmujący Maceraty.


 

Lube Banca Macerata niespodziewanie odpadła z Ligi Mistrzów. Wcześniej porażkę poniosła także w Coppa Italia. Włoskie media biją na alarm - to najgorsza passa zespołu od 15 lat. Co się dzieje w zespole typowanym przed sezonem "w ciemno" do strefy medalowej?

 

Reprezentacja.net:

Niedzielna wygrana 3:0 z Vibo Valentią jest dowodem na to, że udało się już przewartościować cele i skupić wyłącznie na lidze, czy myśli uciekają jeszcze do Ligi Mistrzów?

 

Sebastian Świderski:

- Myśli są jeszcze przy Lidze Mistrzów, bo taka porażka ciąży, gdzieś tam siedzi w głowie. Niestety liga goni, czas ucieka i musimy skupić się tylko na niej. Ta wygrana dodała nam trochę pewności. Będziemy chcieli pokazać, że przegrana z Bledem i eliminacja z pucharów europejskich to był wypadek przy pracy. Musimy grać lepiej, bo gorzej już nie można.

 

Mecz był pod waszą kontrolą, a mimo to nie pojawił się Pan ani na moment na boisku. Dlaczego?

 

- Niestety. Mecz był pod kontrolą, w miarę spokojny, ale trener nie robił wielu zmian. A dlaczego – to już chyba trzeba zapytać samego trenera, widocznie tak uważał za stosowne i tak też zrobił. Wiadomo, że musimy teraz wygrywać jak najwięcej spotkań, nie możemy już zaliczyć po drodze żadnej wpadki – być może dlatego, trudno mi powiedzieć.

 

Deja-vu z 2009 roku (CEV)

W ostatnich dniach odbyliście spotkanie z zarządem - postawiono wam jakieś minimum, którego klub wymaga?

 

- Cel jest już jeden – walczyć o mistrzostwo, musimy znaleźć się w wielkim finale, bo tylko to nam zostało. Spotkanie się odbyło, padło kilka ostrych słów. Ale na szczęście dla nas, dla zawodników i sztabu szkoleniowego, skończyło się na słowach. Można brzydko powiedzieć, że pogrożono nam palcem i wyrażono niezadowolenie z powodu postawy całego zespołu. Musimy wziąć się ostro za siebie, zacząć w końcu wygrywać.

 

Zadam nie najłatwiejsze pytanie - czego brakuje zespołowi, który ma w składzie między innymi czterech podstawowych zawodników reprezentacji Włoch, najlepiej blokującego środkowego pierwszej fazy LM i znakomitego atakującego?  Dlaczego jest gorzej niż w roku ubiegłym?

 

- Trudno powiedzieć, czego brakuje. Z boku patrząc, rzuca się w oczy, że nie jest to zespół. Natomiast tak naprawdę trudno powiedzieć, gdyby któryś z nas wiedział, powiedziałby to na forum drużyny i pomógł wszystkim - szukalibyśmy wspólnie rozwiązania. Ale rzeczywiście, patrząc na kartkę papieru, jesteśmy jednym z najmocniejszych zespołów w lidze, a fakty okazują się być zupełnie inne. Ale chyba na tym polega to piękno sportu, które nas teraz dotyka (uśmiech), że nie zawsze ten faworyzowany zespół wygrywa, że słabsi mogą pokonać mocniejszych. Ja mam tylko nadzieję, że walka o mistrzostwo Włoch zakończy się dla nas dużo lepiej niż walka o poprzednie dwa cele i chociaż to ostatnie założenie uda nam się zrealizować.

 

Włoska prasa otwarcie krytykuje Alberto Cisollę, który nijak nie sprawdza się w roli lidera. La Gazzetta dello Sport wskazuje na konflikt na linii Martino - trener De Giorgi jako pierwszy problem  do rozwiązania.

 

- Nie chciałbym wchodzić tutaj w niczyje kompetencje, ale mogę powiedzieć, że Matteo jest dosyć specyficznym zawodnikiem i wydaje mi się, że nie ma takiego trenera na świecie, który znalazłby z nim wspólny język. Jednego dnia ma swoje humory, drugiego zupełnie inne. Jednego dnia ciężko, normalnie trenuje, drugiego przychodzi i praktycznie nic nie robi, bo ma akurat taki nastrój. Ciężko znaleźć odpowiedź na to pytanie, bo wszystko uzależnione jest od jego humoru. Nie chciałbym go tutaj ani oceniać, ani krytykować, bo to siatkarz, który ma ogromny talent, ogromne umiejętności, ale ma też specyficzne podejście do wykonywanego zawodu. Jest takim lekkoduchem, jeżeli chodzi o podejście do siatkówki, jak to się mówi: „jednego dnia przyszło, drugiego dnia wyszło”. Ale nie chciałbym też wypowiadać się na temat jego konfliktu z trenerem, bo jest to zawodnik, który ma, mówiąc potocznie, „na pieńku” z wieloma kolegami z zespołu i nic sobie z tego praktycznie nie robi.

 

Co do Alberto, znalazł się w nowym miejscu, w nowym otoczeniu i ciężko oczekiwać od niego, że będzie od razu nowym liderem. Tym bardziej, że liderem zespołu jest od dawna Igor Omrcen, który dostaje od Valerio Vermiglio bardzo dużo piłek. Nikt od Cisolli nie oczekuje oczywiście jakichkolwiek cudów, że w pojedynkę wygra mecz. Aczkolwiek wiadomo, sezon zbliża się ku końcowi i wypadałoby, żeby każdy zawodnik zaprezentował się od najlepszej strony. Do tej pory w poszczególnych meczach grał jeden, dwóch zawodników, nie zdarzyło się tak, żeby wszyscy zagrali dobrze, cały zespół. To się musi zmienić.

 

Matteo Martino w wywiadach kolegów nazywa "braćmi"
(CEV)

Pozostaje mieć nadzieję, że powtórzycie scenariusz Copry Piacenza z zeszłego sezonu, która po bardzo słabym początku i odpadnięciu z LM wywalczyła mistrzostwo kraju.

 

- Nie mówimy o tym głośno, ale właśnie na to po cichu liczymy, że zespół obudzi się w końcówce i ten scenariusz Piacenzy z poprzedniego roku bardzo by nam się spodobał (uśmiech).

 

Stoicie też przed ostatnią szansą wywalczenia przepustki do przyszłorocznej LM, bo na dziką kartę od CEV nie ma chyba co liczyć.

 

- Na dziką kartę nikt tutaj nie liczy, Włochy mają przyznane trzy miejsca w Lidze Mistrzów, więc musimy sami sobie tą przepustkę wywalczyć. Będzie trudno, jak mówiłem - to tylko i aż sport. Na pewno każdy z nas zdaje sobie sprawę, że musimy pokazać się z jak najlepszej strony. A to jest już dla nas ostatnia możliwość. Ta złość i te nerwy odczuwane po meczu z Bledem są raczej przekształcone w pozytywne emocje. Mam nadzieję, że będziemy to wszystko pokazywać w kolejnych spotkaniach i grać aż do 9 maja [finał serie A - przyp.red].

 

* Rozmawiała Dominika Chorzępa - Reprezentacja.net

źródło: Reprezentacja.net

opracowanie: Dominika Chorzępa

Do wiadomości napisano 31 komentarzy

Zobacz także:


Dodaj nowy komentarz

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia.
Komentarze niezalogowanych użytkowników przekazywane są do moderacji. Jeśli chcesz dodawać komentarze bez moderacji musisz się zalogować.
Imię/Nick*:
Komentarz*:
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.
  1. ayat Rozmawialiśmy kiedyś z sonrisą, bazinem, edytą i paroma jeszcze osobami o Matteo Martino - jak widać Sebastian potwierdza, że chłopak ma wielki talent, ale jednocześnie niełatwo z nim współpracować.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. ~tommy krótko mówiąc brakuje Swidra
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. jaet Wystarczy przypomnieć jego problemy w Sparklingu Mediolan. Jak widać, nic się w tym względzie nie zmieniło. To duży problem dla Maceraty, ale jeszcze większy dla włoskiej reprezentacji, bo to jedyny prawdziwy talent, jaki pojawił się we włoskiej siatkówce w ostatnich latach...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. ach Mateo to niezły ananasek... wcale się nie dziwię że przy takiej postawie iskrzy na linii trener-zawodnik...

    Macerato wszystko byłoby w porządku gdyby Świder grał... ktoś musi Igora czasem odciążać, w zeszłym roku był to Świder, w tym roku nie ma kto...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. sonrisa oj, to musial mlody porzadnie dopiec kolegom, skoro swider juz otwarcie mowi o klopotach z tym zawodnikiem (a przeciez tak jest nie od dzisiaj). nie najlepiej wplywa na druzyne sytuacja, kiedy jeden zawodnik ma w nosie kolegow i trenera i chce funkcjonowac na szczegolnych prawach. ciekawe czy jego talent okaze sie tak cennym, ze kolejne zespoly beda tolerowac te "spoleczne trudnosci" MM. :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. Edyta Sebastian tego nie powie, ale gołym okiem widać jego brak. Dwa sezony, w których był podstawowym zawodnikiem, były bez porównania bardziej udane, a gra Lube pewniejsza i stabilniejsza. Dwa puchary Włoch, Superpuchar, wygrana runda zasadnicza Serie A, Final Four. Teraz wszystko im przechodzi, w lidze też grają w kratkę.

    Igor prawie od początku był liderem, ale można powiedzieć, że na równi ze Świdrem (a jak dali ciała to też razem - w półfinale w Pradze :p). Sebastian nie tylko odciążał go w ataku, ale - jak to określili kibice Lube - dawał zespołowi równowagę. W zeszłym sezonie został przecież najskuteczniejszym skrzydłowym Serie A. I w przeciwieństwie do Cisolli jakoś nie potrzebował czasu do aklimatyzacji, od początku trzymał wysoki poziom, grając dwa równe, bardzo dobre sezony. A przecież to Ciso spędził długie lata na parkiecie razem z Vermiglio - w Sisley'u i w reprezentacji. Nie ma co go usprawiedliwiać, bo trochę zawodzi. Przyszedł do Lube szukać nowych wyzwań i impulsów, a ja mam wrażenie, że jest jakoś mało zaangażowany.

    Skład Lube niby tak bardzo się nie różni od tego z poprzednich sezonów, a jednak coś nie gra. Odbija się brak Sebastiana i Rodrigao, a o Martino nawet nie wspomnę, bo jak widać chyba trzeba było się go pozbywać po sezonie, a nie liczyć na jakąś iluminację w jego głowie ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. Edyta Mam też nadzieję, że to "piękno siatkówki" zacznie Świdra w końcu dotykać w trochę piękniejszy sposób ;)

    Na marginesie - nie wiem czy słyszeliście, że Marcin Prus w meczu miejskiej ligi siatkówki w Kędzierzynie... zerwał achillesa... :( Jeśli o niego chodzi to już nie jest chcichot losu, to istne szyderstwo :((((
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. czarna Matteo jest przecież młodym siatkarzem. ma dopiero 23 lata. może ten trudny charakter spowodowany jest 'sodówą' jaka mu uderzyła, bo przecież graczem jest świetnym ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. ach 23 lat to nie młodość, to już wiek kiedy rozum przychodzi do głowy...

    lenistwa i niesubordynacji nie można wiecznie młodością tłumaczyć

    Edyta: o Marcinie słyszałam :( podobna kontuzja jak u Świdra, rozpacz :-/
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. Edna Jak widać wystarczajaca ilość gwiazd na jednym metrze kwadratowym parkietu to jeszcze nie zespół, do tego trzeba dodać odpowiednie charaktery zawodników pasujące czy raczej uzpełniajace się.

    Jesli w Lube ktos szybko nie wspomoże Igora to daleko nie zajadą, przy czym nie ukrywam że mówiąc o tym wspomaganiu Igora mysle o Sebastianie, bo jak widać na razie na Alberto czy Matteo nie bardzo można liczyć.



    Największa krzywda jaką zrobili Włosi MM to nadanie mu miano "jedynego zdolnego z młodego pokolenia", chłopak uwierzył co w połaczeniu z jego dośc specyficznym charakterem dało zawodnika który teraz zyje sobie według starej dobrej zasady "czy się stoi czy się leży ... miejsce w składzie się należy"
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. ~karol Fakt, że na dzień dzisiejszy Świderski w średniej formie chyba wygrałby walkę o skład z Cisollą. Dlatego ja niecierpliwie czekam, aż Świderski będzie już pewniejszy swego, być może zrobi jeszcze wiele dla tego zespołu pod koniec sezonu - play offy mimo wszystko zapowiadają się na długie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. Edna czarna - ta "sodówka" juz tak długo mu w tym łbie zalega, że juz dawno wszystkie babelki powinny z niej wywietrzeć ;P a tu jak widać zamiast coraz lepiej jest chyba coraz gorzej :/



    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. maadzia_93 Nigdy bym nie przypuszczała, że będzie tak kiepsko w Maceracie, przecież zespół nie może cały czas wygrywać, zarząd od razu zrobił awanturę jakby nie wiadomo co się stało. Sądzę, że zespół ma szansę na mistrzostwo kraju.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. Edyta Edna - z tym miejscem w składzie to też różnie. W ubiegłym sezonie Matteo był przez jakiś czas odsunięty od gry (chyba za swoje wybryki), w tym też dość często zmienia go Paparoni. Tylko że Paparoni ciągle ma własne problemy z barkiem. W reprezentacji Martino też chyba nie jest pewniakiem do gry w szóstce. Jak dla mnie w tej chwili Savani jest dużo bardziej wartościowym graczem. Co nie zmienia faktu, że sodówka w główce buzuje.

    Jeśli chodzi o o pewniaków w składzie to mam wrażenie, że Fefe bardziej boi się zmieniać Cisollę. Jak na mój gust zbyt rzadko go zdejmował od początku sezonu. Wiem, że nie zawsze było kogo wprowadzić - Paparoni ciągle z kontuzją, Dentinho na początku jakoś nie błyszczał. Ale mimo wszystko było kilka momentów, kiedy aż się prosiło, żeby ściągnąć Ciso choćby po to, żeby cokolwiek zmienić w grze i postawie zepsołu.

    A w tej chwili dla dobra zespołu Fefe powinien ogrywać Sebastiana, play-offy blisko. No oczywiście chyba że planuje wprowadzić go przy piłce meczowej w meczu finałowym i liczyć na cud :P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. ach maadzia_93: oni przegrywają w tym sezonie wszystko co mają... z takim składem... puchary odbyły się właściwie bez nich, w lidze ciężkawo (u nich podobnie jak u nas, nie daj boze spotkać lidera-Trento wcześniej niż przed finałem), wyeliminowanie przez Bled z LM przepełniło czarę goryczy. Działacze i kibice mają prawo być niezadowoleni, bo stało się właśnie. Całe szczęście że działacze mają trochę oleju w głowie i skończyło sie na grożeniu palcem.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. czarna Edyta

    ale pamiętaj że mężczyźni później dojrzewają ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. czarna sorry ! to miało być do Edny ;p
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. Edna czarna - a niektórzy na zawsze pozostają dziećmi :P

    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. Alutka Edyta zgadzam się, pierwsze co przychodzi na myśl to brak Sebastiana. Macerata to taka układanka, brakuje jednego elementu i już nie gra tak jak powinna...

    Matteo ? skoro Sebastian tak mówi to ten chłopak musiał nieziemsko im się narazić.. no cóż tak jak już ktoś pisał, głupoty młodością nie powinno się tłumaczyć...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  20. Kondra Nie znam Martino osobiście, ale wydaje mi się, że wiem jaki to typ. Sam kiedyś grałem z tego typu gościem i wiem w związku z z tym z autopsji, że niezależnie jak wielki to talent, to i tak rozwali każdą drużynę. Wręcz im większe ma możliwości siatkarskie, tym gorzej dla drużyny, bo trudniej takiego gościa odstawić. W moim przypadku, miało to być wzmocnienie drużyny, a okazało się wręcz przeciwnie, mało się z ligi nie zwaliliśmy. Natomiast facet nagle przestał grać, w wieku 26 lat, w pełni zdrowy, zakończył profesjonalne granie, po się "pogniewał na klub". I mówię to o zawodniku który był w szerokiej reprezentacji. 10 lat później, spotykałem go, już w towarzystwie sinych nosów, na ryneczku, kombinujących 2 zety na winko. Na takiego typa nie ma lekarstwa, to nie jest nawet "sodowa", tylko zwyczajna głupota. Jedyne rozwiązanie, to jak najszybciej się kolegi pozbyć.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  21. Edyta Faktycznie Alutka, musiał im już totalnie zaleźć za skórę. Świder raczej nie jest typem człowieka, który chlapie językiem i ma skłonności do żalenia się na kolegów, czy problemy w zespole. Widocznie czara zaczyna się przelewać i już nie ma jak tego ukryć.

    Takiego typka, o którym mówi Kondra, ja miałam kiedyś w pracy. Zabawne było to, że przez niego cały zespół chodził wiecznie wkurzony, ciągle skłócał nas nawzajem, a sam miał nieustannie bardzo dobre samopoczucie i wysoką samoocenę ;) Ja stamtąd odeszłam, a potem dowiedziałam się, że on w końcu też - do dużo lepszej roboty, po znajomości :P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  22. yellows cos mi podpowiada, ze martino podzieli los kolegi edyty, nie kolegi kondry, czyli generalnie w zyciu bedzie mial z gorki, co nie jest moze sprawiedliwoscia dziejowa, ale przewaznie tak wlasnie w zyciu bywa z takimi przypadkami. niemniej jednak wolalabym, zeby platki mu pod stopy sypali w jakims innym ladnym miasteczku, niekoniecznie maceracie :)

    a juz mowiac zupelnie zartobliwie,najlepiej takie zatrute jabluszko podeslac jakiemus malo sympatycznemu rywalowi - z zewnatrz blyszczy, w srodku robaczek ;p



    ja jestem bardzo ciekawa, jak z tym robaczkiem poradzi sobie anastasi.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  23. daras a po zatym miejsce Gruszki jest na ataku na przyjeciu kompletnie sobie nieradzi.,zreszta zawalil wiele meczow w reprezentacjji...od mlodego powinien byc stawiany jako atakujacy teraz bylby wielkim zawodnikiem a nie przecietnym i nawet ME tego nie zmienia...



    Gruszka na przyjeciu staje sie totalnie przecietnym zawodnikiem...do kadry tez bedzie my Ciezko bo o przyjaciu moze pomazyc a na Ataku jest Wlazly i Jarosz bo chyba ze Castelani weznie go zamiast Jarosza .
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  24. daras sorki tematy sie pomylily:D
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  25. kkkkk Kondra i Edyta

    A znacie Martino osobiście i wiecie że coś takiego może go spotkać? Ma trudny charaker i gwiazdorzy że będzie kombinował 2 zety na winko?

    Co do Lube z takim składam na początku sezonu typowałem ich z Cuneo jako faworytów Serie A jak się okazuje pomyliłem się szkoda bo to moja ulubiona włoska drużyna tak bywa
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  26. Zoja Edyta - ja takiego typka też miałam w pracy. Tworzymy zgrany zespół, który rozumie się w pół słowa. Przyszedł nowy - niby młody i zdolny, a okazał się takim "narcyzem". Nic nie robił, tylko szum wokół siebie - jaki to on zdolny, wszystko umie, bez niego nic by się udało, ochy i achy. Zaciskaliśmy zęby, a atmosfera coraz bardziej gęstniała. Na szczęście szef po roku poszedł po rozum do głowy i podziękował za współpracę. Mimo zimy i trzaskającego mrozu, poczuliśmy się, jakby powiało wiosennym, ciepłym zefirkiem.

    Czas pożegnać się z Mateo, jemu potrzeba naprawdę twardej ręki, aby stał się siatkarzem wartościowym.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  27. Alutka Zoja

    chyba każdy z nas miał podobną sytuację.. ja natomiast miałam do czynienia z taką osobą na studiach... najbardziej mnie rozwaliła tekstem "napisałam pracę licencjacką w ciągu tygodnia poświęcając godzinkę dziennie"... pomijając fakt, że zdolności komputerowe to miała na.. niskim żeby nie powiedzieć zerowym poziomie... na szczęście studia się skończyły i kontakt się urwał :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  28. tan śmieszna wypowiedź Świdra "nie chciałbym się wypowiadać", a wszystko opowiedział ;)

    choć może to i dobrze
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  29. dxy D. Chorzępa: "... czego brakuje zespołowi, który ma w składzie między innymi czterech podstawowych zawodników reprezentacji Włoch ..." To, ile warta jest obecnie reprezentacja Włoch, pokazały ME.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  30. yellows dxy - perspektywa zmienia sie bardzo szybko :) jeszcze w sierpniu 2008 to własnie ci nic nie warci Cisolla, Martino i spółka zamknęli nam droge na IO, a już rok pozniej wszyscy sa przekonani "co to dla nas, mistrzów Europy, Włosi". Na pewno warto zachowac nieco wiecej rozwagi w ocenach.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  31. Edyta ...i Vermiglio.

    Jeśli reprezentacja Włoch nie jest wiele warta, to co można powiedzieć o Słowenii? (Bled to mistrz Słowenii i to on wyrzucił Lube za burtę LM).

    Tan - może to zdolności pani redaktor, że umiała z niego wszystko wyciągnąć :P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]

ME Juniorek LIVE

ME Juniorek

Zrenjanin (Serbia)

 
Słowacja - Polska
3 września, godz 17:30

 

Sylwetka

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

Reklama

Najbliższe Mecze Reprezentacji

Mistrzostwa Europy Juniorów

Minisiatkówka Kinder + Sport

World Grand Prix

Partner serwisu

Lookr.tv

Ranking FIVB

Seniorki     Seniorzy
 1. (1) Brazylia
 2. (4) USA
 3. (2) Chiny
 4. (7) Włochy
 5. (5) Japonia
 6. (6) Kuba
 7. (3) Rosja
 8. (11) Polska
 9. (1o) Serbia
10. (8)

Holandia

 1. (1) Brazylia
 2. (3) Rosja
 3. (2) USA
 4. (4) Serbia
 5. (7) Włochy
 6. (5) Polska
 7. (6) Bułgaria
 8. (9) Kuba
 9. (10) Argentyna
10. (8)

Chiny

 

RSSRSS

Siatkówka - Reprezentacja.net:


Copyright 2009 Reprezentacja.net | Wszelkie prawa zastrzeżone.