Sebastian Świderski to jeden z najbardziej utytułowanych polskich reprezentantów. Ten doświadczony i utalentowany zawodnik zawsze był mocnym punktem, zarówno swojej klubowej drużyny jak i kadry. Niestety w trakcie feralnego sparingu z Bułgarią, 31 lipca Świderski nabawił się bardzo poważnej kontuzji ścięgien Achillesa. Od tamtej pory nasz przyjmujący był wyłączony z gry i obawiano się czy w ogóle powróci do pełnej formy.
Świderski jak na prawdziwego wojownika przystało pokazał hart ducha. Ciężka rehabilitacja i żmudne treningi przyniosły w końcu zamierzony efekt. „Świder” pierwszy raz od wakacji pojawił się na boisku w meczu Ligi Mistrzów. 13 stycznia 2010, mecz przeciwko Budvanska Rivijera, w trzecim secie na parkiecie pojawia się Sebastian Świderski, witany przez kibiców gorącą owacjją Pierwszy atak jest nieudany, w drugiej akcji zdobywa swój pierwszy, od wielu miesięcy punkt. Publiczność zgromadzona w hali wstaje z miejsc i nagradza Świderskiego gromkimi brawami. Brzmi niewiarygodnie, bowiem wielu po kontuzji, skazywało go na koniec kariery. Jak zwykle jednak, Świderski udowodnił, że jeszcze wiele przed nim.
Niedziela, 7 marca. Lube podejmuje u siebie Prisma Taranto. Świder mecz rozpoczyna w kwadracie dla rezerwowych. W trzeciej partii trener De Giorgi wpuszcza go na boisko. Świderski zdobywa dziewięć punktów przy bardzo wysokiej skuteczności w ataku, świetnie spisuje się również w przyjęciu. Ostatni gwizdek sędziego i Lube wygrywa 3:0, a Świderski... odbiera statuetkę dla najbardziej wartościowego zawodnika meczu. Pierwsze MVP w sezonie! Nikt chyba nie mógł sobie wyobrazić lepszego powrotu do gry. - Bardzo się ucieszyłem, że Sebastian Świderski tak świetnie zaprezentował się na boisku. To było bardzo ekscytujące doświadczenie. Oczywiście jego powrót ma również ogromne znaczenie dla całej drużyny, bo to oznacza, że w play-offach będziemy dysponować silną bronią – mówił po spotkaniu trener Lube, Fefe De Giorgi.
Macerata awansuje do fazy play off. W pierwszej rundzie przychodzi jej zmierzyć się z Modeną. W podstawowej szóstce wybiega nie kto inny jak Sebastian Świderski. Mecz kończy się wygraną Lube 3:1, a nasz przyjmujący odnotowuje kolejne, świetne spotkanie. Docenia to oczywiście trener De Giorgi, który po wygranej bardzo chwalił powracającego do wysokiej dyspozycji Świderskiego – Wreszcie dochodzi do 100% formy. Jego wkład do naszej drużyny jest niezwykle ważny. Bardzo się cieszymy z jego powrotu.
Z rosnącej formy Świderskiego cieszy się nie tylko sam zawodnik, czy klubowy trener, ale również Daniel Castellani, który nie zapomina o wysokiej klasie przyjmującego - Potrzebujemy takiego zawodnika jak Świderski. Chciałbym bardzo, żeby był już na początku zgrupowania gotowy i do dyspozycji – mówił przed ogłoszeniem pierwszych powołań selekcjoner kadry.
A sam Świderski? Spokojnie trenuje i ciągle walczy o powrót do pełni sił żeby jak najlepiej wspomóc swoją drużynę. - Powinienem się cieszyć, że mnie nie kopnięto w tyłek. Muszę wrócić do normalnego grania. Nie chcę być w żadnym klubie piątym kołem u wozu, nie chcę grać za nazwisko - zapowiadał i słowa dotrzymał. Jego starania nie idą na marne - wraca do wysokiej dyspozycji i staje się coraz bardziej potrzebny klubowi, ale nie tylko. Świderski otrzymał również powołanie do kadry B, które przyjął z dystansem. Pokornie zaakceptował decyzję trenera, która dla tak doświadczonego zawodnika mogła wydać się, być może zadziwiająca - Rozumiem decyzję trenera i nie jest dla mnie żadną ujmą, że będę w kadrze B. Będę mógł się spokojnie przygotowywać z innymi zawodnikami, będę w szerokiej kadrze i to jest dla mnie bardzo ważne. Postaram się nie zawieść oczekiwań – mówił po otrzymaniu powołania.
Nie pozostaje zatem nic innego jak życzyć jeszcze szybszego powrotu do formy, bo o to, że Świderski nie zawiedzie oczekiwać możemy być raczej spokojni. Już niejednokrotnie swoją postawą udowodnił, że jest niezwykle cennym i wartościowym zawodnikiem, a w tym roku po raz kolejny pokazał, że nie warto zbyt wcześnie wydawać osądów...
źródło: Reprezentacja.net
opracowanie: Katarzyna Górska
Do wiadomości napisano 24 komentarze











