Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET - siatkarze i siatkarki, reprezentacje Polski, juniorzy, kadeci. aktualności, siatkówka na żywo, sylwetki siatkarzy, video, galerie zdjęć, PlusLiga, wyniki

Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET - logoPolska Siatkówka - logoPlus - logo

"Świder": Serce i rozum mówią, że zatriumfuje Skra

Seniorzy 01.05.2010 08:34:45

Seniorzy - "Świder": Serce i rozum mówią, że zatriumfuje Skra
- Wierzę, że reprezentujący nasz kraj Bełchatów zagra w wielkim finale i ten finał wygra. Jestem patriotą i raczej nie wypadałoby mi kibicować inaczej - śmieje się Sebastian Świderski pytany o swoje typy na zwycięzcę rozpoczynającego się dziś Final Four w Łodzi.


Reprezentacja.net:

Ekipa ACH Volley Bled wyeliminowała Maceratę z Ligi Mistrzów. Jak scharakteryzowałby Pan ten zespół?

 

Sebastian Świderski:

- Bled to zespół nieobliczalny, złożony z młodych zawodników, o których tak naprawdę niewiele się wie. To jest ich wielka siła. Tam nie ma indywidualności, tam gra cały zespół. Jeśli zagrają trochę brzydko mówiąc "na wariata", zagrają siatkówkę ponad swoje umiejętności, to mogą sprawić sensację. Wiadomo jednak, że takie sytuacje zdarzają się raz na jakiś czas i wszyscy, ja również, mogą stwierdzić, że faworytem spotkania półfinałowego jest Trento, które jest zespołem bardziej poukładanym, mającym większe doświadczenie, lepszych zawodników. Ale sport dlatego jest piękny, że niespodzianki zdarzają się w momentach najmniej spodziewanych i dziś również możemy być świadkiem takowej.

 

ACH Volley Bled (CEV)

Jak ocenia Pan szanse Słoweńców w półfinałowym starciu z Trentino?

 

- Jeżeli Bled nie przegra tego spotkania w szatni, jeżeli nie podda się przed wyjściem na boisko, to będzie bardzo groźnym przeciwnikiem, ponieważ młodość ma to do siebie, że w takich meczach gra się z fantazją, ponad swoje umiejętności. Tym bardziej, że Słoweńcy będą mogli liczyć na doping nie tylko swoich kibiców, ale także jak podejrzewam polskiej publiczności. Na pewno więc będzie się im grało łatwiej. Bled jest takim trochę kopciuszkiem w gronie tych czterech zespołów, ale nie skazywałbym go na ostatnie miejsce w tym turnieju. Na pewno tanio skóry nie sprzeda, a wielkim liderem tej ekipy jest trener, który już wielokrotnie pokazywał, że potrafi ułożyć i zmotywować zespół szczególnie przeciwko drużynom z Italii.

 

Dużo się mówi ostatnio o ciężkim sezonie Trentino. Czy to zmęczenie może wyjść w Final Four i pokrzyżować im plany obrony tytułu triumfatorów Ligi Mistrzów?

 

- Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo nie jestem w zespole Trentino, nie wiem, jakie mają dawki treningowe, ile trenują i jak. Wiadomo, że ta drużyna została tak zbudowana, że ma wygrać wszystko i na to była nastawiana. Natomiast zawodnicy Trentino też są tylko ludźmi, też to zmęczenie gdzieś tam wychodzi, zwłaszcza, że oni praktycznie cały sezon grali jedną, podstawową szóstką, nie było tych zmian za wiele. Oni nie mieli zbyt wielu kontuzji w tym sezonie, najbardziej "spektakularna" przydarzyła się miesiąc temu Rafie, ale Łukasz Żygadło godnie go zastąpił i nie widać jakichś ubytków na tej pozycji. Na pewno ten zespół będzie walczył do samego końca, bo sami się o tym przekonaliśmy bez względu na atmosferę w hali czy zmęczenie zawodników. Nie upatrywałbym w tym ich słabszego punktu.

 

Czy Pana zdaniem pobite w półfinale ligi rosyjskiej Dynamo nie podejmie walki ze Skrą czy wręcz przeciwnie - rzuci wszystkie siły na szalę?

 

- Wszystkie zespoły przygotowywały się bardzo intensywnie do Final Four, jednak przełożenie turnieju jak widać nie na wszystkie zespoły wpłynęło pozytywnie. Nieraz tą formę buduje się nie tylko w ciągu tygodnia na jakiś turniej. Dynamo nie trafiło z formą w play offy, ale taki turniej gra się tylko raz w roku i podejrzewam, że nawet jeśli nie są w najwyższej dyspozycji, to nie będzie tego po nich widać. Przyjadą do Polski z chęcią, wolą zwycięstwa i zmazania tego, co się stało w półfinałach ich ligi. Może w głowach będzie jakieś załamanie, ale oni mają w swoich szeregach doświadczonych graczy takich jak Dante, Jakowlew, którzy wiedzą jak w ciągu kilku dni odbudować się fizycznie i psychicznie. Zapowiada się ciekawe spotkanie i nie skazywałbym Dynama tak łatwo na porażkę.

 

Skra Bełchatów (CEV)

Kto Pana zdaniem zatriumfuje w łódzkim Final Four?

 

- Wierzę, że reprezentujący nasz kraj Bełchatów zagra w wielkim finale i ten finał wygra. Serce mówi zatem, że Bełchatów. Rozum w zasadzie mówi to samo, bo ze wszystkich czterech zespołów najlepiej zaprezentował się w półfinałach ligowych. Natomiast na własnej skórze przekonaliśmy się, że Trento jest zespołem nieobliczalnym, który grając słabo także potrafi wygrywać. W finale widzę Bełchatów i Trento i bardzo ciekawy mecz, w którym decydowała będzie również dyspozycja dnia, podejście poszczególnych zawodników i przygotowanie taktyczne. Mam nadzieję, ze zobaczymy dobre spotkania i wszyscy będą zadowoleni jeśli chodzi o poziom tego turnieju.

 

Czyli kibic Skry? (śmiech)

 

- Jestem patriotą i raczej nie wypadałoby mi kibicować inaczej (śmiech). Polska siatkówka już liczy się w Europie i na świecie i mam nadzieję, że zwycięstwo Skry to będzie kolejny krok Polaków w drabince jaką jest światowa siatkówka. 

 

* Rozmawiała Iwona Gąsior - Reprezentacja.net

źródło: Reprezentacja.net

opracowanie: Joanna Majtyka

Do wiadomości napisano 85 komentarzy

Zobacz także:


Dodaj nowy komentarz

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia.
Komentarze niezalogowanych użytkowników przekazywane są do moderacji. Jeśli chcesz dodawać komentarze bez moderacji musisz się zalogować.
Imię/Nick*:
Komentarz*:
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.
  1. Edyta Aga - oj ja też bym go widziała, ale nie wydaje mi się, żeby on o tym myślał... :( Być może odejdzie z Lube, ale na pewno będzie miał pełno ofert z Serie A...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. Beatrycze Mazda 6 to dobry samochód?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. Sydney Polack Widac juz, ze emocje sie wkradaja ;) Ja mam przeczucie, ze dzis bez wiekszych problemow ogramy Dynamo. Troche zaluje, ze slaba forma Rosjan przyszla akurat na ten moment. Bo liczylem, ze pierwszy mecz polfinalowy bedzie odpowiednim weryfikatorem mozliwosci Skry, a tu moze sie okazac, ze ten mecz nic nam nie powiem, i ze tak naprawde dopiero final pokaze na ile stac Skre. Bo byc moze Dynamo na te chwile jest tak slabe, ze nawet Bled ich ogra w meczu o trzecie miejsce, a w przypadku porazki Skry w finale z Trentino, znow zaczna sie glosy, ze Skra w teorii jest druga sila Europy, a tak naprawde potrzebne bylo miec cala fure przyjaznych okolicznosci, by to drugie miejsce zajac, i ze Skra w bezposrednich konfrontacjach moglaby sie okazac gorsza od Maceraty, Fryderykow, Koniczynek i Olimpiakosu - gdyby stoczyla z nimi mecze eliminacyjne. Nie ukrywam, ze to wszystko jest przykre, bo wciaz trudno bedzie nam zobaczyc na ile tak naprawde stac Skre. Chyba tylko przekonywujace zwyciestwo nad Trenitno da nam jednoznaczna odpowiedz, ze Skra jednak zasluguje, by byc w czolowce Europy. Ale jesli przegra jednak, to bedzie mozna wprost powiedziec, ze Skra nawet nie zasluguje na to drugie miejsce w Europie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. Beatrycze Sydney

    no dokładnie, ja też żałuję. ogólnie muszę Ci napisać, że w komentarzach ostatnio odwalasz kawał dobrej roboty. Miło wiedzieć, że tacy obiektywni kibice Skry są jeszcze na tym forum.

    A jeśli pokonamy dziś Dynamo, bez względu na ich formę, faktycznie nie zdziwiłabym się gdyby w małym finale też zostali zwyciężeni. No, czas pokaże. Jeszcze równe dwie godziny. ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. pan Balcerek realista

    Uważaj z takimi oświadczeniami na temat podróży do Łodzi - jadąc zgodnie z przepisami trzeba jechać coś koło 2 godzin.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. Beatrycze *ops, jednak trzy.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. realistapzps "Katowicką" wszyscy grzeją ponad 120
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. aga2008 Edyta dziękuję za odp. ...ale pewnie niestety masz rację...

    ech ..
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. aga2008 Beatrycze Mazdy chyba przodują w rankingach jaki najmniej awaryjne auta (tak przynajmniej było jakies 3 lata temu), więc jak dla mnie, osoby która niespecjalnie kocha wizyty w serwisach, to jest b.dobre auto, własnie z tego powodu co powyżej (sama niestety takiego nie posiadam...ale ciułam ;) )



    p.s. najlpeszym autem świata jest oczywiście samochód służbowy ...nic nie kosztuje ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. Beatrycze aga, dzięki :)

    za służbowy to się pensję nawet dostaje :D
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. Sydney Polack Dzieki, Beatrycze ;)

    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. pan Balcerek realista

    Aby zakończyć wątek Mazdy napisz jeszcze jak sprawuje się auto ? Naprawdę jest takie jak w opisach (mało awaryjne) ? Po prędkości wnioskuję, że ruch był chyba umiarkowany.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. kozak Sonrisy można nie lubić, jej opinia może się komuś nie podobać, można się z nią nie zgadzać, ale! miejmy tyle rozumu i darujmy sobie prztyczki w nos, gdy jej tu nie ma. Poza tym kwestia patriotyzmu w rozgrywkach międzynarodowych klubowych nie jest tak ważna, jak kwestia patriotyzmu w turniejach reprezentacyjnych. Gdy ktoś będąc Polakiem kibicuje zagranicznej drużynie (w meczu np. Polska - Rosja) to wtedy zaczyna się prawdziwy problem. W rozgrywkach klubowych za to często decydują sympatie do poszczególnych zawodników czy zawodniczek, ja np. w trakcie meczy LM Galati - Muszyna, kibicowałem Metalowi, bo grała tam Milena, którą lubię bardziej niż wszystkie kluby PLK razem wzięte. :) Oczywiście byłoby miło, gdyby również w LM i innych turniejach klubowych międzynarodowych kibicować zespołowi z Polski, ale jeśli tak nie jest to nie róbmy z tego afery. :)

    Seba, świetny wywiad. :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. Edyta O, widzę, że redakcja solidnie przetrzepała wątek sonrisy i Świętopełka ;)

    Sydney Polack - obawiam się, że będziesz miał rację. W czasie gdy Trento i Dynamo wykrwawiały się w fazie pucharowej LM i w ciężkich play offach swoich lig, Skra odpoczywała i spokojnie budowała formę na FF. Jeśli trzy tygodnie temu nie postawiłabym na nią złamanego grosza, dziś kto wie czy nie będzie inaczej. Fart... ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. Alicja Trzymam kciuki. :D

    Do boju Skra .!

    ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. tan biorąc pod uwagę jaki realny (nie emocjonalny) wpływ ma na nasze życie wynik jakiegoś meczu, to mocno wątpliwe wydaje się mieszanie do tego 'patriotyzmu', które to słowo bez przerwy się tu przewija
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. Edyta Tan - powiem więcej. Słowo patriotyzm jest dla większości z nas tylko pustym słowem nawet bez kontekstu meczowego, po prostu w życiu. Chętnie nim epatujemy (jak choćby grupa zwolenników i członków jednej z partii politycznych), ale nijak to się nie przekłada na nasze postępowanie w codziennym życiu. Mylimy patriotyzm z fanatyzmem i nienawiścią do innych. Ciekawe jak się przejawia patriotyzm niektórych osób poza kibicowaniem polskiej drużynie czy polskiej reprezentacji i opluwaniem pozostałych drużyn i ich kibiców? Czy na co dzień wykonują jakieś działania budujące siłę i pozycję Polski, nawet w swoim własnym malutkim, prywatnym zakresie? U nas to identycznie jak z religijnością. Za religię i patriotyzm utopilibyśmy w szklance wody wszystkich o odmiennym myśleniu. Słownie. Tylko co to ma wspólnego z prawdziwą religią i prawdziwym patriotyzmem.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. sonrisa wchodze i co widze? kibicowska brac moje sympatie klubowe wyniosla dzis ponad emocje siatkarskie FF. no, no, no... a jak rozumiem i tak kawal dyskusji mnie ominal, bo redakcja nie zdzierzyla. :)

    sydney, szkoda, ze rownasz w dyskusji do swietopelka, ktory chyba juz ban zarobil. cos mi sie widzi, ze jak ja kibicowalam kozakiewiczowi, to ty jeszcze pieluszki nosiles.

    nie mam zwyczaju wklejac tego samego postu w dwoch roznych watkach, ale w tej dyskusji na temat moich sympatii chyba nie moge tego nie zrobic. no to wklejam jeszcze raz, choc bez nadziei na wydzwiek.

    "Wazną cechą patriotyzmu jest brak przymusu wyznawania romantycznej religii patriotycznej. Prawdziwy patriota nie wymusza na innych, by uznali, że tylko jego wizja interesu narodowego jest jedynie słuszną, bo zrodzila sie w jego 'patriotycznym sercu'. Powinien byc otwarty na inne poglady i postawy (...) Odrzucam sentymentalny przymus wiary, że tworzymy jedną wielką rodzinę. W ogóle metaforę Polski jako rodziny uważam za niebezpieczną, bo sprzyja ona rytuałom wykluczajacym rozmaitych 'obcych', którzy nie są 'dobrymi synami Matki Ojczyzny".(.....) Jednak próba uczynienia ze społeczenstwa wielkiej rodziny to nic innego jak szantaż emocjonalny. Masz czuć to samo co inni, to będziesz 'dobrym synem Ojczyzny'."



    ciekawe ilu z zacietrzewionych "dyskutantow" (slowo nieadekwatne, ale coz robic...) potrafi wskazac autora tych słów. to jeden z lepszych polskich umysłow, szanowni panstwo, z pewnoscia ludzie tak oddani ojczyznie rozpoznaja autora. :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. Rozmowna sonrisa



    Pojęcia nie mam kto wypowiedział lub napisał te słowa, ale zgadzam się z Tobą, bo ja też zostałam "ochrzaniona" za kibicowanie komu innemu.

    "Patriotyzm powinien byc otwarty na inne poglady i postawy"



    BRAWO :)

    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  20. Beatrycze informuję, że jest już studio.

    na razie się Dynamo rozgrzewa ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  21. tan na 3 miejscu dorzucam 'moralność' ;>

    no właściwie wszystko napisałaś, patriotyzm w czasach pokoju (czyli jakieś 95% czasu) polega tak jak piszesz na prozaicznych działaniach. Tylko wtedy pytanie, czemu budowanie dobrobytu w Polsce ma być lepsze niż gdziekolwiek indziej, skoro to wartość uniwersalna. Hm, może dlatego, że jacyś 'patrioci' z innego kraju zechcą cię napaść. Wychodzi więc, że patriotyzm z definicji jest zawsze względem innego patriotyzmu. Może to skrajny idealizm, ale najchętniej wyobrażam sobie, że nie ma country.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  22. Sydney Polack "Czy na co dzień wykonują jakieś działania budujące siłę i pozycję Polski, nawet w swoim własnym malutkim, prywatnym zakresie? "

    Edyta, przecietnego czlowieka na niewiele stac, zeby mogl okazac swoje uczucia patriotyczne. Dlatego ja nie wymagam wielkich gestow, ktore czesto sa puste, bo robione na pokaz. Tak samo uczuc milosnych nie pokazesz jedynie kwiatami i czekoladkami; religijnych jedynie chodzeniem do kosciola i odmawianiem pustych zdrowasiek, bo potrzebne jest cos wiecej, przede wszystkim musisz w srodku szczerze kochac kraj dla tego co ona reprezentuje i pomimo tego jaka ona jest, czyli czesto z zewnetrznej powloki szpetna, ale i piekna, gdy sie jej przyjrzy. Nie mamy wiele mozliwosci, by pokazac, ze jestesmy patriotami - to uczucie jest dzis wewnetrzne, a nie jak za czasow naszych dziadkow - zewnetrzne. Ale okazujmy je, kiedy mamy ku temu okazje, tj. podczas meczow jednoczmy sie, bo ja kocham sytuacje, gdy dochodzi do meczow z Niemcami w pilce noznej i naprawde serce sie raduje, ze ludzie wtedy sie jakby jednoczyli i wierza, ze Polska wreszcie jest w stanie dokopac Niemcom. I to jest mimo wszystko piekny objaw wspolczesnego patriotyzmu. Gdy ktos nawet nie wykorzystuje tych nielicznych szans do okazania uczuc patriotycznych, czyli nie kibicuje polskim zespolom, to juz troche kladzie gesta smuge na tym wznioslym uczuciu.

    sonrisa, nie wiem czyje to sa slowa, choc nie podobaja mi sie. Jezeli bedziemy w ten sposob negowac dawne pojecia i wartosci - tak dla zasady, by zrobic miejsce dla indiwidualizmu, to niedlugo zaczniemy poddawac w watpliwosc, co tak naprawde znaczy rodzina, milosc, przyjazn i inne wzniosle pojecia, od ktorych sie odchodzi w dzisiejszym swiecie. Co jest zlego w tym, ze wielka grupa zbiorowosci identyfikuje sie jeden z drugim i tworzy jedna spojna calosc, majaca pewnosc, ze nie sa odosobnieni w swoich pogladach ? Ja nigdy lepiej sie nie czuje, jak podczas duzych koncertow dawnych polskich zespolow rockowych, gdy wszyscy ludzie znaja teksty piosenek na pamieci i spiewaja je - wtedy wiem, ze wszyscy, choc rozni, czuja to samo, bo rozumieja ile przeslania te piosenki niosa i co one symbolizuja. Tak samo wspaniale uczucie jest, gdy czujesz, ze miliony Polakow razem z Toba siedza przed telewizorem, i ze wszyscy w sercach nosza nadzieje, ze Polska wygra mecz, a jesli nie wygra, to nic, bo znow wszyscy jak jeden maz czua gorycz porazki lub tez radosc zwyciestwa. To jest jednosc i w tym nie ma nic zlego. Aczkolwiek kazdy ma prawo do wlasnych mysli i jesli go nie interesuja tak sentymentalne bzdury; jezeli bierze swiat jako jednosc, bez podzialu na narodowosci to jego sprawa, ale wiele traci.

    Dzis kazdy by chcial byc patriota wedlug swojego slownika i w grucie rzeczy nawet nienawidzac ojczyzny; kazdy chcialby byc wielkim romantykiem, nie majac uczuc w sercu; kazdy chcialby byc wielkim przyjacielem, olewajac kolege w potrzebie; byc wspanialym ojcem, zamieniajacym z synem dwa zdania tygodniowo, ale tak sie nie da. Uznajmy moze wiec, ze niektore pojecia sa niesmiertelne i nie da sie ich zmienic, choc oczywiscie trzeba je dostosowac do realiow. Bo nie da sie dzis byc patriota w dawnym znaczeniu i oddawac zycie w powstaniu, ale robmy, co mozemy...

    I uznaj mnie za kiepskiego patriote, ze nie znam tego cytatu, ale wiedz, ze rownie dobrze ja moge wstawic Ci znane slowa, znanego Polaka i tez wymagac bys znala autora.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  23. sonrisa rozmowna: w polsce bedzie piekniej, madrzej i lepiej kiedy wiekszosc obywateli zrozumie, ze patriotyzm to nie machanie flaga a rzetelne placenie podatkow, codzienna, zmudna praca na rzecz spolecznosci, sprzatanie nieczystosci po wlasnym piesku i SZACUNEK dla wspolobywatela.

    postawa otwarta i tolerancyjna wlasciwa jest ludziom rozumnym, pelnym wiary w siebie i wartosci, ktorym holduja. agresja, nienawisc, wykluczenie - to domena wystraszonych, niepewnych, widzacych jedynie niewielki wycinek swiata.

    chodzmy na mecz. oby grali swietna siatkowke. :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  24. Sydney Polack Placenie podatkow, zmudna praca to nie patriotyzm - to obowiazek, ktory bys miala taki sam, gdybys sie urodzila w jakimkolwiek innym kraju - obowiazek, ktory czynisz bardziej dla siebie niz dla kogos innego. Jezeli tyle wystarczy, zeby byc pariota - majac obojetne na ojczyzne serce, to ja dziekuje..

    Rownie dobrze z czasem mozemy zaczac poddawac w watpliwosc, czy aby nasza wlasna matka zasluguje na jakas glebsza milosc - czy moze jest to osoba, jakich wiele i nie zasluguje na nic wiecej jak na zwykly szacunek.

    Dobra, juz konczmy z tym... Narod sie jednoczy, choc bez sonrisy na pokladzie ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  25. Edyta @"Nie mamy wiele mozliwosci, by pokazac, ze jestesmy patriotami - to uczucie jest dzis wewnetrzne, a nie jak za czasow naszych dziadkow - zewnetrzne."

    No widzisz, mam całkiem inne zdanie. Przecież patriotyzm znaczy "miłość do ojczyzny", a jak sam zauważyłeś, miłości nie okazujemy tylko czekoladkami i kwiatkami (albo oddawaniem życia za kochaną osobę gdy jest taka potrzeba w skrajnych życiowych sytuacjach) tylko milionem codziennych drobnych działań.

    Dla mnie kibicowanie swojej drużynie nie jest budowaniem patriotyzmu, jest raczej skutkiem, przejawem tego co masz w sercu już wcześniej. I akurat jeśli ktoś nie kibicuje polskiemu klubowi to tego faktu nie mam zamiaru demonizować. Sport to element budowania dumy narodowej, ale nie najważniejszy, zwłaszcza w kontekście klubów a nie reprezentacji. Poczucie jedności jest cudowne, ale przede wszystkim w kontekście reprezentacji. Ja sama czuję lekki dyskomfort, że nie lubię Skry, ale na pewno nie uważam się przez to za gorszą patriotkę. Bo za każdą reprezentację i innych sportowców reprezentujących Polskę dałabym się pochlastać.

    Dla mnie patriotyzm to dokładnie to samo co analogicznie miłość i budowanie relacji z drugim człowiekiem. Można go wyrazić na tysiąc sposobów, a nie tylko zewnętrznymi gestami czy wielkimi czynami w chwilach największego zagrożenia. Po pierwsze - szacunek do tego kraju, szacunek i jeszcze raz szacunek. Nawet jeśli nie odwzajemniony. A to się przejawia na różne sposoby - przede wszystkim przez codzienną dobrą pracę, robienie w życiu wszystkiego co możliwe, żeby dokładać swoją cegiełkę do dobrobytu kraju, czyste sumienie, że robimy to na co nas stać, uczciwie. A nie korupcja, bylejakość, kombinatorstwo, nie mówiąc o przestępstwach.

    I brak pogardy dla tego kraju. O co Polakom bardzo trudno. Tak jakby nie rozumieli że gardząc krajem gardzą samymi sobą. Zresztą podobnie kiedy gardzą innymi narodami i popadają w pychę. Właśnie w taką pychę popadają niektórzy członkowie wiadomej opcji politycznej, a skutki są opłakane - czyli brak szacunku i chęci współpracy z nami przez inne kraje.

    Miałam napisać jeszcze parę rzeczy ale mecz się zaczyna i straciłam wątek :P Może jeszcze kiedyś pogadamy, a ja łatwiej zbiorę myśli ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  26. Edyta @"Placenie podatkow, zmudna praca to nie patriotyzm - to obowiazek, ktory bys miala taki sam, gdybys sie urodzila w jakimkolwiek innym kraju - obowiazek, ktory czynisz bardziej dla siebie niz dla kogos innego"

    No to chyba jednak już nie pogadamy. Za bardzo się rozmijamy. Dla mnie to są właśnie fundamentalne sprawy świadczące o patriotyzmie, tak jak partnerstwo, uczciwość i szacunek wobec własnego partnera życiowego czy wobec przyjaciół.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  27. Sydney Polack Edyta, ja mam znajoma, ktora jest oficjalnie Polka, bo spedzila tu cale swoje zycie, choc ma ojca Australijczyka. Jej rodzice maja kase, wiec od najmlodszych lat zwiedzala kawal swiata. Polska jest jej najmniej bliska. Doskonale sie czuje we Wloszech, Paryzu, ale mowi wprost, ze Polski nie cierpi; ze czuje sie tu obco i niedlugo opusci ten kraj na stale. Ale poki co zyje tu, placi podatki, uczy sie i pracuje. Wiec wedlug waszego slownika, ona powinna byc idealna patriotka, bo pracuje i placi podatki. I nie powinno miec to znaczenia, ze w sercu brzydzi sie Polska i w jej slowniku slowo "patriotyzm" nie istnieje.

    Praca i podatki to rzeczy tak oczywiste, ze w ogole nie powinny byc brane pod uwage przy ocenie patriotycznosci. To jakbys uznawala za skladnik milosci fakt, ze facet nie bije swojej zony. No oczywiscie - to tez objaw milosci, ze jej nie obija, ale to cos tak naturalnego, ze nawet nikomu nie powinno przychodzic do glowy w ocenie. Najwazniejsze to, co masz w sercu. Jesli wzruszasz sie, gdy Polska zdobywa medale na igrzyskach lub gdy przykladowo Skra wygrywa LM, to znaczy, ze masz uczucia patriotyczne w sopbie - jesli tak sie nie dzieje, to znaczy, ze nie masz w sobie patriotycznosci. To proste. Przeciez nikt nie wygania ludzi z kraju, bo maja swoja wlasna, marna interpretacje patriotyzmu - i nawet szacunku nie bede mial mniej do nich, ale niech powiedza wprost, ze nie sa patriotami zamiast za wszelka cene wmawiac sobie, ze sa.

    Mam kolegow z Afryki i Indii. Mieszkaja jakis czas w Polsce, niezle znaja jezyk, nasze obyczaje, pracuja tu i placa podatki. I wynika z tego, ze oni tez sa patriotami. Choc sa wspanialymi ludzmi i byc moze bardziej kochaja Polske niz np. sonrisa, bo wypowiadaja sie znakomicie o Polsce, ciesza sie z szansy, jaki im ten kraj dal i nawet kibicuja naszym sportowcom, to jednak za malo, by powiedziec o nich "patrioci".



    Hmm przed meczem komentator powiedzial, ze dzis caly kraj sie jednoczy, by kibicowac Skrze. I nie uwazacie, ze wlasnie to jest jakby zawolanie, by zjednoczyc sie i pokazac swe uczucie milosci do kraju ? A sonrisa w tym czasie kibucuje Rosjanom.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  28. tan Hmm przed meczem komentator powiedzial, ze dzis caly kraj sie jednoczy, by kibicowac Skrze. I nie uwazacie, ze wlasnie to jest jakby zawolanie, by zjednoczyc sie i pokazac swe uczucie milosci do kraju ?

    no dobra, a teraz co wymiernego dla kraju wynika z tego, że się pojednoczymy na meczu, a co z tego że zapłacimy podatki, posprzątamy po psie itp.? Które bardziej powinno być brane pod uwagę?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  29. tan *pierwszy akapit to oczywiście cytat z Sydneya
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  30. Edyta Dokładnie tan - trafiłeś w sedno. To właśnie miałam na myśli, a Sydney Polack nie chce mnie zrozumieć. Może nie umiem tego wystarczająco jasno wyartykułować, choć niektórzy rozumieją. Nie chodzi o łzy wzruszenia w chwilach emocji tylko o to co jest dużo trudniejsze - szacunek do swojego kraju wyrażany codzienną ciężką pracą i postępowaniem tak żeby działo się w nim jak najlepiej. Podatki są oczywistością, ale wiele osób i tak kombinuje, ciesząc się, że są tacy sprytni i nikt nie potrafi ich złapać. Co z tego że mąż kupuje żonie kwiatki trzy razy w tygodniu i zasypuje ją komplementami, jeśli za jej plecami śpi z kim popadnie i nie zrezygnuje z oglądania meczu żeby wyręczyć ją z przyniesienia ze sklepu ciężkich zakupów. Dla mnie to żadna miłość, choćby ten mąż rzeczywiście kochał. Ale w imię tej miłości nie jest zdolny do rezygnacji z własnych przyjemności czy wygody, tylko dlatego żeby żonie było lepiej, łatwiej czy żeby okazać jej szacunek.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  31. Sydney Polack Wlasnie ja to widze tak, ze placi sie podatki (kupuje kwiatki zonie), a w glebi ma sie ojczyzne gdzies (zdradza zone). W tym wypadku trudno rozroznic niepatriote od patrioty, bo ktos moze gardzic, zniewazac krajem i byc uznawany za patriote, bo placi podatki, co jest jego psim obowiazkiem. Pracowac to kazdy pracuje, placic tez naturalnie musi podatki, wiec cos musi byc "extra" co rozrozni osobe gardzaca ojczyzna, a ta kochajaca ja. I tym czyms jest milosc do ojczyzny - szacunek nie wystarczy. Szacunek to jest cos obojetnego, chlodnego. Szanowac moge Niemcy, Rosje, ale jesli jest sie patriota, to trzeba Polske kochac, a nie tylko placic podatki. Wy po prostu chcecie byc patriotami najnizszym wysikiem. Pewnie gdybyscie nie pracowali i nie placili podatkow, to byscie uznawali, ze sam fakt, ze robicie Polsce ten zaszczyt, ze chodzicie po jej ziemi i patrzycie w jej niebo wystarczy do uznania sie za patriote. A ja sie pytam... Czy jakis chlopak chodzacy do liceum, kochajacy Polske, zawdzieczjacy jej duzo, milujacy ja za przeszlosc, za dzielnosc jego przodkow, lecz nie placacy podatkow, bo nie pracujacy wszak - jest patriota gorszym od tych, co placa podatki, lecz obojetnie podchodzacych do miejsca swego urodzenia ? No ludzie... tak samo jak milosc, tak i patriotyzm wyplywa z serca, a nie z pieniadzy, ktore wprowadzasz do skarbnicy panstwowej.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  32. Edyta Żeby nie było - wszelkie piękne gesty i poczucie wspólnoty też są ważne i potrzebne, mnie to też wzrusza i buduje w jakiś sposób jedność w narodzie :) Ja tylko próbuję pokazać, czym wg mnie jest patriotyzm w normalnym życiu, w codzienności, kiedy nie potrzeba porywów i heroicznych czynów, a jednak pole do popisu jest ogromne.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  33. Edyta Boże, Sydney... Mam wrażenie, że mówię do ciebie po chińsku. Nie ma sensu, naprawdę :) Idę znów na mecz.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  34. tan >ktos moze gardzic, zniewazac krajem



    Ok, a jakie są właściwie powody tego, że ktoś gardzi danym krajem? Który z tych wariantów jest bardziej prawdopodobny?:

    a) nieuprzejmi, nie dbający o porządek, nieuczciwi itp. ludzie

    b) mało kibiców na meczach reprezentacji?

    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  35. Sydney Polack No dobra, jeszcze odpowiem na to i koncze...



    "no dobra, a teraz co wymiernego dla kraju wynika z tego, że się pojednoczymy na meczu, a co z tego że zapłacimy podatki, posprzątamy po psie itp.? Które bardziej powinno być brane pod uwagę? "

    A czy patriotyzm trzeba mierzyc wymierna korzyscia ? Po milosci tez oczekujesz materialnych zyskow ? Patriotyzm, milosc jada na tym samym wozku. To sa wartosci duchowe, ktore nie powinno sie przeliczac na pieniadze, czy na inne wymierne korzysci. A wy jakbyscie probowali wmowic, ze placenie podatkow to cos warunkujacego patriotyzm. Czyli idac dalej; wiekszym patriota jest ten, ktory wiecej podatkow placi, ergo: wszystko zalezy od tego, ile zarabiasz. Nie widac tu jakiejs sprzecznosci i czegos "nie halo" ? A co poradzic maja zwykli robotnicy, fabrykanci, ktorzy zarabiaja w porywach 1500 zl i nie maja szans z tymi szefami przedsiebiorstw ?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  36. tan Przecież podatki są tylko dla przykładu, symboliczne 'płacenie podatków', tzn. robienie pożytecznych rzeczy na co dzień w ramach własnych możliwości. Społeczeństwu są potrzebni zarówno szefowie przedsiębiorstw jak i robotnicy, istota w tym, czy dobrze wykonują swoją pracę.

    >Po milosci tez oczekujesz materialnych zyskow?

    Nie, ale - kochasz kogoś->chcesz dla tego kogoś dobrze->robisz dla niego pożyteczne rzeczy. Jeśli ktoś zatrzymuje się tylko na pierwszym stopniu, to choćby uczucie było największe, nie można uczciwie stwierdzić żeby miało zbyt wielką wartość. Wartości materialne i duchowe to nie są 2 światy oderwane od siebie. Pozdrawiam wszystkich interlokutorów.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  37. Edyta Sydney, odpowiem ci jeszcze, bo twoje kompletne niezrozumienie naszych prostych, wydawałoby się, argumentów, już mnie trochę zaczyna irytować :P

    @"A czy patriotyzm trzeba mierzyc wymierna korzyscia ? Po milosci tez oczekujesz materialnych zyskow ? Patriotyzm, milosc jada na tym samym wozku. To sa wartosci duchowe, ktore nie powinno sie przeliczac na pieniadze, czy na inne wymierne korzysci. A wy jakbyscie probowali wmowic, ze placenie podatkow to cos warunkujacego patriotyzm."

    Przecież nie chodzi o "korzyść" dla płacącego podatki tylko o korzyść dla ojczyzny. I nie wiem czemu uczepiłeś się podatków, to tylko przykład, bo każdy ma coś w życiu do wykonania, uczeń ma się dobrze uczyć, żeby w przyszłości wnosić coś do rozwoju ojczyzny.

    Jeśli kochasz kobietę, to tylko po to, żeby się zachwycać samym sobą jaki to jesteś czuły i wrażliwy, jaki zdolny do uczuć wyższych albo jak pięknie potrafisz śpiewać serenady pod balkonem? Nie. Kochasz ją i to uczucie wywołuje u ciebie chęć sprawienia, aby było jej jak najlepiej w życiu, aby czuła się bezpieczna, miała w tobie oparcie, czuła się dowartościowana i piękna. I robisz wszystko żeby tak się właśnie czuła. Tym się wyraża twoja miłość. To są właśnie te wszystkie czynności, które na co dzień wykonujesz, żeby to poczucie u niej podtrzymywać. I od czasu do czasu oczywiście dać jej kwiatki czy zaśpiewać tę serenadę pod balkonem, czemu nie :) Ale przede wszystkim masz być wobec niej lojalny, opiekuńczy, dawać jej poczucie bezpieczeństwa i szanować ją.

    Czego oczekuje od nas ojczyzna? Nie tylko tego, że będziemy pisać o niej piękne wiersze, mówić że ją kochamy i śpiewać hymn całym stadionem na meczu piłkarskim. Przede wszystkim oczekuje tego, żebyśmy pracowali nad jej pięknem, siłą, bogactwem, żeby w oczach innych narodów zasługiwała na szacunek, podziw i zachwyt, żeby musieli się z nią wszyscy liczyć, żeby była bezpieczna, żeby nikt jej nie zagroził. I żeby była też silna gospodarczo, wtedy na pewno każdy będzie się z nią liczył. Tego chcemy dla ojczyzny, nad tym powinniśmy pracować, jeśli jesteśmy rzeczywiście patriotami. I właśnie o tym cały czas tutaj piszę - to właśnie taką mamy pracę do wykonania jeśli kochamy ten kraj. Nikt za nas tego nie zrobi. Co z tego że czułbyś przywiązanie do swojego kraju, zachwycałbyś się jego historią, czy płakałbyś gdy nasi wygrywają na boisku? A tymczasem w kraju bieda by piszczała, bo nikt by się nie przykładał do roboty, politycy, inżynierowie i ekonomiści byliby głupi bo słabo wykształceni i prowadziliby kraj na manowce, miasta byłyby potwornie brzydkie bo nikt by nie umiał zaplanować ich w piękny nowoczesny sposób, a k*upy po psach, zdemolowane przez wandali przystanki i zdeptane trawniki dopełniałyby reszty, słaby gospodarczo kraj, bez żadnych osiągnięć naukowych i kulturalnych, ze skłóconymi, nienawidzącymi się nawzajem, biednymi ludźmi i słabym rządem nie nie miałby żadnego poważania wśród innych krajów, byłby pogardzany i wystawiony na łatwy łup dla każdego kto zechciałby nad nim zapanować. I co z tego że ludzie chodziliby i powtarzali na okrągło jak to mają tę swoją ojczyznę w sercu i jakie to przeżycia duchowe towarzyszą im na myśl o niej - skoro każdym swoim czynem sprawialiby jej ból, niszczyli ją i prowadzili ją na manowce? Rozumiesz teraz o czym mówię? Poczucie wspólnoty i miłości jest piękne i potrzebne, ale z niego powinny wypływać CZYNY. Czyny budujące piękno, siłę i dostatek tej ojczyzny na co dzień, dzień po dniu każdy z nas ma dla niej coś do ZROBIENIA. Nie tylko do duchowego przeżywania i gadania o tej miłości.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  38. Edyta No i tan kolejny raz krótko, zwięźle i rzeczowo wyjaśnił to co ja z takim mozołem smarowałam 20 minut :P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  39. Sydney Polack "Nie, ale - kochasz kogoś->chcesz dla tego kogoś dobrze->robisz dla niego pożyteczne rzeczy. Jeśli ktoś zatrzymuje się tylko na pierwszym stopniu, to choćby uczucie było największe, nie można uczciwie stwierdzić żeby miało zbyt wielką wartość. Wartości materialne i duchowe to nie są 2 światy oderwane od siebie. Pozdrawiam wszystkich interlokutorów. "

    Jestesmy innymi ludzmi i na pewno sie nie zgodzimy. Ja jestem typem romantyka i takiej "brzydkiej" codziennosci nie mieszam do moich rozumowan o typowych duchowych pojeciach. Milosc to dla mnie samo czyste uczucie; to dostrzeganie kazdego drobnego szczegolu w teczowkach dziewczyny; to chwile beztroski przy widoku zachodzacego slonca, gdy nie ma zadnych zabudowac, ktore pomniejszaja wielkosc slonca; to wsluchiwanie sie w jej bicie serca... a nie kolacje w drogich restauracjach, czy wypady do Paryza. Tak samo z patriotyzmem jest - to uczucie, ktory moze posiadac kazdy, niezaleznie od wieku i statusu spolecznego; od rodzaju pracy, funkcji w spoleczenstwie. A wy mieszacie w to duchowe pojecie placenie podatkow i zbieranie odchodow - czyli cos, co lezy w gestii kazdego porzadnego obywatela. To wszystko, o czym wy mowicie to niej est zaden patriotyzm, a jedynie okazywanie szacunku do kraju, w ktorym mieszkacie. Milosc do ojczyzny to jest cos "extra" co wlasnie okresla patriotyzm. Tak samo, jakbyscie wyjechali do Rumunii, czy Holandii - tez byscie musieli zbierac po psach odchody i placic podatki, ale to nie znaczy, ze ten kraj kochacie - po prostu przyszlo wam tam zyc. Patriotyzm sie zaczyna, gdy szczerze kochasz ten kraj i zalezy Ci na nim; gdy dbasz o to, by nikt nie szykanowal jego dobrego imienia; gdy wzruszasz sie, a moze i placzesz podczas grania hymnu, gdy najwieksza dume czujesz, gdy widzisz polskiego sportowca na najwyzszym stopniu podium, a gdy widzisz np. lzy Tomasz Sikory, ktory spelnia swoje marzenie w Turynie zdobywajac upragniony medal w ostatnim swoim starcie, to placzesz i Ty. To jest wlasnie wspolczesny przejaw patriotyzmu. Patriota jest tez Polak od lat mieszkajacy w Chicago, lec znie zapominajacy o swoich korzeniach i wywieszajacy flage w polskie swieta, albo chodzacy na wydarzenia sportowe, gdy w jego miescie zawitaja polscy sportowcy. To wszystko to niewiele - kazdego na taki patriotyzm stac.Pozdrawiam.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  40. Sydney Polack Edyta, w Twoim mniemaniu kazdy czlowiek na calym swiecie jest patriota. Nawet jesli wyjdzie z kraju i zacznie zarabiac i wzbogacac obcy kraj, to wlasnie dla tego obecego kraju jest patriota. Wasze teorie maja powazne luki, w zwiazku z czym nie moga byc prawdziwe. Podalem przyklad mojej znajomej. Ona nienawidzi Polski. A jednak pracuje dla niej, placi podatki, sprzata po sobie, ale wedlug was jest w rownym stopniu patriotka, co ja. I pomimo tego, ze sama mowi, ze nie jest patriotka. Ale wy wiecie lepiej od niej..
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  41. Sydney Polack No i biedni sa ci bezdomni.. Bo oni jedyni chyba nie maja szans zasluzyc wedlug was na miano patriotow, bo ani nie wzbogacaja praca panstwa, ani o porzadek nie dbaja w miescie.... ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  42. Edyta Sydney - ale ja tego o czym ty piszesz nie neguję i nie podważam. Tylko że to jest dopiero początek, czy może wierzchołek góry lodowej. To o czym ja piszę to wbrew pozorom jest najtrudniejsza sprawa. I Polakom dosyć obca niestety. Dlatego potrafimy się egzaltować w podniosłych momentach a pracować dla dobra tej ojczyzny już nie umiemy. I nie rozumiemy, że ta "brzydka codzienność" tak naprawdę jest fundamentem patriotyzmu.

    Jeśli masz żonę albo dziewczynę to spytaj ją, czy woli żebyś do końca życia tylko patrzył jej w oczy w blasku księżyca, mówił że ją kochasz i pisał jej wiersze, czy ważniejsze dla niej jest, żebyś zrobił obiad dla rodziny kiedy ona pada na twarz po ciężkim dniu, zdobył dobrą pracę żeby zapewnić bezpieczeństwo rodzinie, zamiast niej wstał do dziecka kiedy płacze w nocy, pojechał z nią do dentysty żeby jej było raźniej zamiast oglądać mecz w tv i nigdy nie poszedł do łóżka z inną kobietą.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  43. Sydney Polack Edyta, to o czym mowisz, to nie jest milosc - to jest wszystko okalajace milosc, cos wystepujacego poza nia. Sama milosc to jest wlasnie to ckliwe patrzenie w oczy, tesknoty, nawet wiersze. Milosc to cos, co czujesz w srodku, a nie, co robisz z wewnetrznego obowiazku. Moze jeszcze powiesz, ze dla dziewczyny waznym powinno byc ile zarabia, zeby zapwnic dosteteczny dla niej byt rodzinie ? Wiec jak mowil Einstein: taka kobieta rozni sie od prostytytki tylko statusem spolecznym, ktory pozwala jej na dozywtoni kontrakt. Masz praktyczne spojrzenie na pewne niepraktyczne sprawy. Ale trudno, mniej przezyjesz, choc mozesz dluzej przezyjesz. Ja, zeby nie bylo: jestem swiadom swoich obowiazkow, jako byc moze przyszlego meza i ojca, ale wiem, ze milosc ma wymiar duchowy, a nie fizyczny.

    I tak samo patriotyzm. "Brzydka codziennosc" to jedynie okazywanie szacunku ojczyznie, poprzez spelnianie swoich czynnosci, ktore niezaleznie od uczuc wobec ojczyzny i tak musisz wykonywac, bo jak nie bedziesz pracowac, to umrzesz z glodu, jak nie bedziesz placic podatkow, to Cie zamkna, jesli nie bedziesz sprzatac po psie, to dostaniesz mandat. Dopiero ten wierzcholek gory czyni z Ciebie patriote. To jak z miloscia... Moge wiele ludzi szanowac i dbac o ich opinie, ale nie bede ich kochac. Tak samo jest miedzy nami. Nie kochamy siebie, moze i nawet siebie nie lubimy, ale siebie szanujemy nawzajem. I Ty tez masz takie podejscie do Polski, jak przypuszczam.

    Po prostu jestes antyromantyczna i do wszystkiego podchodzisz praktycznie. Wszystko musisz dotknac, zeby wiedziec, ze istnieje. Musisz zaplacic podatek, zeby poczuc sie patriotka i potrzebujesz namacalnych gestow, zeby zobaczyc milosc, zamiast wsluchac sie w to, co serce Ci mowi.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  44. Edyta Nie drogi Sydney, jestem romantyczką, kto wie czy nie większą niż ty. Zawsze płaczę jak Polak stoi na podium, ba - płaczę nawet po prezydencie którego serdecznie nie cierpiałam. Tylko mam wrażenie - nie obraź się - że jestem też trochę rozumniejsza od ciebie ;) Dlatego rozumiem, że prawdziwa miłość wyraża się przez czyny i przez to ile z siebie potrafię dać kochanej osobie, nawet po części rezygnując z siebie i ze swojej wygody. Wiem też, że aby kogoś uszczęśliwić nie wystarczy patrzeć mu w oczy i mówić że go kocham. Choć to też trzeba robić. Ale trzeba przede wszystkim działać, żeby ten ktoś wiedział to i bez mojego gadania.

    Dużo się tu opisałam, a widzę, że ani na jotę nie jesteś bliższy zrozumienia tych prostych prawd. Może jesteś jeszcze bardzo młody :) Jak będziesz 10 lat w związku z kobietą to może zrozumiesz o czym mówię i że to nie ma nic wspólnego z wyrachowanym materializmem.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  45. tan Sydney - no ja właściwie wszystkie karty na stół wyłożyłem, mogę je tylko trochę potasować.

    >Podalem przyklad mojej znajomej. Ona nienawidzi Polski. A jednak pracuje dla niej, placi podatki, sprzata po sobie, ale wedlug was jest w rownym stopniu patriotka, co ja

    No nie do końca, podobne działania mogą wynikać z różnych motywacji. Po prostu nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że działać 'każdy może', a motywacja to coś 'ekstra' - one są połączone, jedno bez drugiego nie ma racji bytu. Oczywiście, rodzaj motywacji jest ważny, większa motywacja pozwala na lepsze działania (więc może jak Twoja znajoma wyjedzie do wymarzonego kraju, to będzie jeszcze więcej robić). Uważne przyglądanie się np. tęczówce ;> też jest pewnym działaniem i może prowadzić do ciekawych rzeczy, w końcu bez obserwowania nie byłbyś w stanie zauważyć okazji do zrobienia czegoś pozytywnego. Bezdomni to skomplikowany temat, bo z różnych powodów się nim zostaje, ale chyba w Polsce nie jest tak, że nie ma żadnych

    możliwości, żeby poprawić swój los (a wtedy już mógłby coś zrobić).

    Edyta - ja z kolei nie potrafię układać takich kwiecistych esejów ;>

    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  46. Sydney Polack Edyta, Pisze opowiadania, przy ktorych bys sie nie mniej wzruszyla niz czytajac oklepanego Coelho i szykuje sie do wydania ksiazki, ale byc moze to Ty wiesz wiecej o byciu romantyczna ;)



    Dobra, ja juz koncze. Wiem, ze mam racje, choc byc moze nie umial tego wyrazic slowami - cos nie mam swojego dnia. A z reguly tak to jest, ze racje ma ten, kto umie dobrac slowa do argumentow, a nie ten, ktorzy rzeczywiscie ma jakies argumenty.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  47. Edyta Sydney wiesz ja myślę, że ty właśnie mylisz romantyzm z miłością, a to jest jednak całkiem czym innym choć jedno drugiego nie wyklucza ;) pa :))
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  48. sonrisa sydney: zaczynasz mnie szczerze irytowac.wczoraj ripostowalam ci zartobliwie, bo rowniez mam wrazenie, ze rozmawia sie z toba po chinsku. z tego powodu odpuscilam sobie jakas powazna dyskusje. za to ty z uporem maniaka czepiasz sie nieskomplikowanego faktu, ze nie kibicuje skrze i robisz z tego narodowy dramat w trzech aktach. nie znasz mnie, nie masz pojecia co jest mi bliskie a co nie, wiec badz laskaw nie wycierac sobie mna ust w tych ezgzaltowanych spazmach. wystarczy.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  49. sonrisa a jesli musisz dawac komus lekcje patriotyzmu, to pod meczowym watkiem poszukaj wpisow tych, ktorzy skrze kibicowali a teraz zwalniaja zawodnikow z trenerem na czele i nie zostawiaja na nich suchej nitki. ja skry nie poniewieram, wiec moze znajdziesz lepszych odbiorcow swoich instrukcji jak myslec i co czuc.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  50. DOMA sonrisa

    Ale najpierw się zarzuca kibicom SKRY brak obiektywizmu, by potem nazywać ich chorągiewkami? SKRA dotychczas w lidze wygrywała i nawet jak zagrała słabiej to się jakoś udawało, ale wobec tak słabej postawy na FF LM, trzeba jakieś wnioski wyciągnąć. Skoro ta drużyna chce sięgać po najwyższe trofea to coś w niej musi się zmienić. Oczywiście jest wielu znawców i kolejnych tu nam nie potrzeba, ale jakbyśmy nie pisali o wadach to by znów było o niepokornych fanatykach SKRY...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]

ME Juniorek LIVE

ME Juniorek

Zrenjanin (Serbia)

 
Słowacja - Polska
3 września, godz 17:30

 

Sylwetka

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

Reklama

Najbliższe Mecze Reprezentacji

Mistrzostwa Europy Juniorów

Minisiatkówka Kinder + Sport

World Grand Prix

Partner serwisu

Lookr.tv

Ranking FIVB

Seniorki     Seniorzy
 1. (1) Brazylia
 2. (4) USA
 3. (2) Chiny
 4. (7) Włochy
 5. (5) Japonia
 6. (6) Kuba
 7. (3) Rosja
 8. (11) Polska
 9. (1o) Serbia
10. (8)

Holandia

 1. (1) Brazylia
 2. (3) Rosja
 3. (2) USA
 4. (4) Serbia
 5. (7) Włochy
 6. (5) Polska
 7. (6) Bułgaria
 8. (9) Kuba
 9. (10) Argentyna
10. (8)

Chiny

 

RSSRSS

Siatkówka - Reprezentacja.net:


Copyright 2009 Reprezentacja.net | Wszelkie prawa zastrzeżone.