Tego się nikt nie spodziewał. A jednak! Nasze najlepsze siatkarki mają już dość gry w zachodnich klubach. Dorota Świeniewicz, podpora Desparu Perugia, i Małgorzata Glinka,gwiazda RC Cannes, wyruszają na wschód. Pierwsza tęskni już za Polską, druga wybiera się do... rosyjskiej Tuły.
Nie jest tajemnicą, że Glinka szykuje skok na wielką kasę. Jej kontrakt [...]
Tego się nikt nie spodziewał. A jednak! Nasze najlepsze siatkarki mają już dość gry w zachodnich klubach. Dorota Świeniewicz, podpora Desparu Perugia, i Małgorzata Glinka,gwiazda RC Cannes, wyruszają na wschód. Pierwsza tęskni już za Polską, druga wybiera się do... rosyjskiej Tuły.
Nie jest tajemnicą, że Glinka szykuje skok na wielką kasę. Jej kontrakt w Cannes opiewa na rewelacyjną kwotę - 220 tysięcy euro, co czyni z "Maggy" najlepiej zarabiającą sportsmenkę w Polsce. W przygotowanej przez naszą redakcję "Złotej Setce 2005" uplasowała się na 47. miejscu.
Teraz będzie zarabiała dwa razy tyle. Zakłady zbrojeniowe z rosyjskiej Tuły przeprowadziły "atak" na Małgosię i skruszyły jej wszelkie opory.
Ale trudno się dziwić. Skoro proponuje się kontrakt na 440 tys. euro! Popularne kałachy sprzedają się widać znakomicie...
-
Mam już swoje lata i muszę myśleć o przyszłości -
tłumaczy Gosia. -
Wiecznie grać nie będę, a siatkówka to jedyne źródło mojego utrzymania. Kieruję się tylko czystą ekonomią.
Kontrakt jest już gotowy. Gosia w czerwcu wyjedzie do Rosji. Jeżeli do gustu przypadnie jej miasto, wówczas złoży podpis na lukratywnym kontrakcie.
Zmiany szykują się też u Doroty Świeniewicz. W życiu najlepszej siatkarki Europy 2005 roku zapowiada się na prawdziwe trzęsienie ziemi.
-
Zaczęłam od zmiany koloru włosów -
śmieje się Dorota. -
Pomyślałam, że za długo byłam już blondynką i postanowiłam zostać ciemną szatynką (śmiech). Wróciłam do swojego naturalnego koloru. Wiosna przyszła, słoneczko świeci i jakoś tak mnie to natchnęło.
A to dopiero początek zmian. Wiele wskazuje na to, że dla Doroty będzie to ostatni sezon we Włoszech.
-
W moim życiu wiele rzeczy się zmieni. Decyzje już zapadły - zdradza "Super Expressowi".
Jest pewne, że Dorota wróci do Polski!
-
Mam już swoje lata i wiem, że kiedyś trzeba będzie skończyć grać, ustabilizować swoje życie - mówi. -
Tęsknię za rodziną i Polską. Mam dość tułaczki.
Dorotę kuszą jednak Włosi. Sieci chcą zarzucić Rosjanie. Pieniądze, jakie chcą zapłacić za zdobywczynię Pucharu Europy, mogą powalić na kolana - 350 tysięcy euro!
-
Pieniądze nie są dla mnie ważne - wyjaśnia Dorota. -
Podczas ostatnich rozmów z prezesem i trenerem Perugii wysyłałam im już delikatne sygnały, że czas się rozstać. Oni sugerują, że bardzo by chcieli, abym została. Ale wierzę, że uszanują moją decyzję.
Czyżby to oznaczało definitywny koniec kariery? Dorota na razie tylko tajemniczo się uśmiecha.
-
Jakby był jakiś zespół w Warszawie... - śmieje się. -
A w Polsce wszystko jest możliwe.
źródło: Super Express
opracowanie: Natalia Ciesek