Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Sylwetki siatkarek: Natalia Bamber - zawodniczka uniwersalna

seniorki 31.03.2006 08:16:41

seniorki - Sylwetki siatkarek: Natalia Bamber - zawodniczka uniwersalna
„To bardzo zdolne dziecko, choć jeszcze z dużą niewiadomą, co do przyszłości. Może grać na dwóch pozycjach: i na skrzydle i na środku. Potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby się ukształtować. Ale jak do tej pory rozwijała się tak, jakbym sobie tego życzył.” - Andrzej Niemczyk, selekcjoner reprezentacji Polski siatkarek.


Przygoda z siatkówką

Natalia Bamber [...]


„To bardzo zdolne dziecko, choć jeszcze z dużą niewiadomą, co do przyszłości. Może grać na dwóch pozycjach: i na skrzydle i na środku. Potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby się ukształtować. Ale jak do tej pory rozwijała się tak, jakbym sobie tego życzył.” - Andrzej Niemczyk, selekcjoner reprezentacji Polski siatkarek.


Przygoda z siatkówką

Natalia Bamber urodziła się i wychowywała w Sulechowie, mieście położonym w województwie lubuskim - niedaleko Zielonej Góry. Jej przygoda z siatkówką zaczęła się w Szkole Podstawowej nr 1 im. generała Józefa Bema.
Już na początku edukacji miłość do siatkówki zaszczepiła w niej pani J. Bednarz – nauczycielka wychowania fizycznego. Pod jej czujnym okiem młoda Natalia mogła poznawać tajniki sportu i smak rywalizacji. To właśnie pod jej opieką zawodniczka odnosiła pierwsze sukcesy i cierpiała z powodu porażek. Pani Bednarz zachęciła Natalię, aby spróbowała swoich sił w profesjonalnym klubie sportowym – Zawiszy Sulechów.
Kawał dobrej roboty wykonał tam trener Jacek Motylewski, którego córka również gra w siatkówkę. „Z Sulechowa pochodzi kilka osób, które potem dotarły do naszej ekstraklasy czy nawet reprezentacji - mówi Natalia Bamber. – Są to Marlena Twaróg, Gabriela Buławczyk czy Łukasz Żygadło.”


SMS i reprezentacje młodzieżowe...

Talent i umiejętności Natalii zostały dostrzeżone przez trenera Zbigniewa Krzyżanowskiego oraz jego asystenta – Andrzeja Pecia – ówczesnych szkoleniowców reprezentacji kadetek. Po ukończeniu szkoły podstawowej piętnastoletnia siatkarka rozpoczęła naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu. W liceum Bamber trafiła do klasy z bardzo utalentowaną grupą dziewcząt, które dziś stanowią o sile drużyn ligowych, a nawet reprezentacji. Wraz z nią edukację rozpoczęły m.in.: Marta Pluta, Agata Mróz i Kinga Baran. Rok później dołączył do nich rocznik 83’ (m.in. Katarzyna Skowrońska, Magdalena Godos, Elżbieta Nykiel). To właśnie z dziewczyn rocznika 1982-83 powstała reprezentacja młodzieżowa, która jako pierwsza w historii w kategorii kadetek, zdobyła w 1999 r. w Gdańsku Mistrzostwo Europy. Był to pierwszy tak poważny sukces sportowy w życiu dorastającej Natalii. Niestety z następnej imprezy rangi mistrzowskiej nie udało się przywieźć medalu. Dziewczęta w mistrzostwach świata kadetek, rozegranych w Portugalii, zajęły najbardziej pechowe dla każdego sportowca – czwarte miejsce.
Natalia grała wówczas na różnych pozycjach - wspomina Zbigniew Krzyżanowski. - Miała bardzo dobrą zagrywkę z wyskoku, była bardzo dynamiczna. Nie zawsze wychodziła w pierwszej szóstce, ale widać było, że dziewczyna ma talent.”
Rok później Nati do swojej kolekcji dołączyła kolejny krążek – tym razem brąz z mistrzostw Europy juniorek.
Zespół prowadzony był wtedy przez parę szkoleniowców: Jacka Skroka (pierwszy trener) i Tadeusza Krzyształowicza (drugi trener).
Niestety „niewypałem” skończyła się ostatnia impreza, kończąca występy Natalii w reprezentacji juniorek, czyli mistrzostwa świata w Dominikanie. Dziewczęta przegrały wszystkie mecze grupowe i po trzech dniach wróciły do domu, zajmując miejsca
od 13 do 16.

Na ligowym parkiecie

Po ukończeniu sosnowieckiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego Natalia przeniosła się do Wrocławia, gdzie podpisała kontrakt z tamtejszą Gwardią. To właśnie w stolicy Dolnego Śląska rozwój jej dalszej kariery nabrał rozpędu. Gwardia nie należała do ligowych potentatów, więc Natalia dostawała wiele szans na pokazanie się podczas meczów ligowych, nawet z najsilniejszymi przeciwniczkami. Właśnie we Wrocławiu zaczęła się jej przyjaźń z Anną Barańską, która trwa do dziś. Już w pierwszym sezonie występów Bamber we Wrocławiu, Gwardia zajęła ósme miejsce w ligowej tabeli, a rok później była druga w Final Four Pucharu Polski. Jednak z tą drużyną Natalia nie osiągnęła żadnych większych sukcesów. Po sezonie 2004/2005 otrzymała propozycję przejścia do wzmacniającej się MKS Muszynianki. W Muszynie pod okiem prezesa, a zarazem trenera Bogdana Serwińskiego tworzyła się drużyna, która miała walczyć o najwyższe trofea - najpierw w Polsce, a potem na parkietach europejskich. Zawodniczka przyjęła intratną ofertę i od października 2005 roku możemy ją oglądać na boiskach Ligi Siatkówki Kobiet w barwach zespołu z Muszyny. Wraz z Mileną Rosner i Joanną Mirek stanowi trzon, a zarazem siłę napędową drużyny. Tuż przed końcem sezonu zasadniczego Natalia bardzo narzekała na presję, która na niej ciąży. Jako mistrzyni Europy „zobowiązana” jest prowadzić zespół do zwycięstw. Ale gdy coś nie wychodzi, pojawia się fala krytyki.

Reprezentacja

W maju 2005 Natalia pojechała wraz z kadrą seniorek prowadzoną przez Andrzeja Niemczyka i Ireneusza Kłosa na turnieje towarzyskie do Chin. To nie były dla niej zbyt udane zawody. Bilans dwóch zwycięstw (z Holandią 3:2 i Dominikaną 3:1) i sześciu porażek (z Chinami 1:3 i 0:3, z Japonią 2:3 i 0:3, z Bułgarią 0:3 i 1:3) mówi sam za siebie.
Na turniej towarzyski do Montreux Bamber nie pojechała. Wraz z Asią Kaczor i Karoliną Kosek pozostała w Polsce i rozpoczęła z kadrą „B” cykl przygotowań do Uniwersjady. Jeszcze przed Uniwersjadą, w połowie czerwca, zawodniczkę czekał kolejny wyjazd z kadrą „A”. Dzięki temu, że trener Niemczyk dał odpocząć Małgorzacie Glince i Dorocie Świeniewicz, Natalia znalazła się w składzie na Grand Prix do Azji. Zagrała tam w kilku spotkaniach, m.in. z Brazylijkami, co pozwoliło jej zdobyć cenne doświadczenia, które wykorzystała na XXIII letniej Uniwersjadzie rozgrywanej w Izmirze.
Kadra „B” prowadzona przez trenera Leszka Piaseckiego nie leciała do Turcji w roli faworyta, ale... zespół wrócił z medalem! Kiedy dziewczyny przywiozły z Izmiru srebrne krążki, prasa zaczęła nazywać je „sreberkami”. Dla Natalii był to pierwszy medal zdobyty w barwach seniorskiej reprezentacji. Bamber występ na Uniwersjadzie może zaliczyć do udanych. Grała tam na pozycji środkowej i pokazała się z bardzo dobrej strony. Jej grę na tym turnieju docenił także trener Niemczyk.

Mistrzostwa Europy

Nagrodą za jej postawę w kadrze „B”, ciężką pracę na treningach oraz dobre występy w meczach kadry „A” był... bilet na mistrzostwa Europy 2005! Sama zawodniczka przyznaje, że wyjazd do Chorwacji na mistrzostwa był dla niej ogromną niespodzianką, uśmiechem od losu. „Uśmiech” ten to szczęście w nieszczęściu, ponieważ Natalia w „dwunastce”, która poleciała do Zagrzebia zastąpiła Marię Liktoras. Masza musiała poddać się operacji kolana. Natalia cieszyła się że leci, ale jednocześnie współczuła koleżance. Niestety tuż przed pierwszym meczem na mistrzostwach, z Azerbejdżanem, jej samej przydarzyła się podobna kontuzja - naderwała mięsień w lewej nodze, co wyeliminowało ją z dalszej gry.
Coś lekko strzeliło i zabolało - wspomina. - Nie mogłam nawet trenować. To mi trochę przypominało pecha, jakiego dwa lata wcześniej miała Joasia Mirek, gdy złamała nogę. Cały czas rodzice przysyłali mi SMS-y i dzwonili do mnie. Podtrzymywali mnie na duchu.”
Natalia jednak cały czas wierzyła, że uda się jej zadebiutować w mistrzostwach.
Chociaż na chwilę chciałabym pomóc dziewczynom. Z drugiej strony, tak sobie myślę, że nawet dobrze, że to mnie spotkał taki pech, a nie którąś z zawodniczek z pierwszej szóstki. To byłoby spore osłabienie” – mówiła. W Chorwacji bardzo jej się podobało. Pomimo pewnych niedociągnięć gospodarzy, Natalia nie narzekała na obsługę hotelową, organizację imprezy ani na aurę.
„Być na takiej imprezie to dla mnie święto i wyróżnienie. Nie grymasiłam. To nic, że pogoda nie była najlepsza...Nie pojechałam tam się opalać!” – opowiada Natalia.
I marzenie Natalii spełniło się. Trener Niemczyk, mimo tej drobnej kontuzji postanowił chociaż na chwilę wpuścić ją na parkiet, żeby mogła „powąchać” tak wielkiej imprezy, jaką są mistrzostwa Starego Kontynentu. Zawodniczka weszła na boisko zaledwie na kilka sekund. Ale ten złoty medal, który siatkarki przywiozły z Zagrzebia był także jej udziałem.

Czuję się cudownie, to jest wspaniałe uczucie. Nie sądziłam, że w ogóle pojadę na mistrzostwa Europy. Co do medalu - chciałyśmy go zdobyć! Tyle wspaniałych emocji było, gdy go wywalczyłyśmy. Bardzo się z niego wszystkie cieszymy – powiedziała „na gorąco”, po ceremonii wręczenia medali Bamber.

Po powrocie do Polski czekało ją bardzo miłe przywitanie ze strony kibiców, władz państwowych oraz samorządowców. Zawodniczka nie spodziewała się aż takiego szumu medialnego wokół „Złotek”. Za „wybitne osiągnięcia dla rozwoju sportu” została odznaczona przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Srebrnym Krzyżem Zasługi. Te miłe wydarzenia zapiszą się na zawsze w pamięci młodej i sympatycznej zawodniczki.

To bardzo zdolne dziecko, choć jeszcze z dużą niewiadomą, co do przyszłości. Może grać na dwóch pozycjach: i na skrzydle i na środku. Potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby się ukształtować. Ma wielki handicap, słabiej widzi na jedno oko, więc w najbliższym czasie będzie musiała coś z tym zrobić. Ale jak do tej pory rozwijała się tak, jakbym sobie tego życzył” – mówi o Natalii trener reprezentacji Andrzej Niemczyk.

Natalia prywatnie...

„W moim życiu poza siatkówką jest nauka, ale też i Hiszpania, ponieważ właśnie o tym kraju pisałam pracę magisterską. Bardzo chciałabym tam zamieszkać lub chociaż odwiedzić ten kraj. – mówi zawodniczka. - Jestem studentką Wyższej Szkoły Handlowej we Wrocławiu na kierunku turystyka i rekreacja. Pod koniec lutego broniłam tytułu magistra. Tematem pracy była Hiszpania, a dokładniej „Hiszpania jako kraj recesji turystycznej”’. Jak widać nie tylko pochłonęła mnie siatkówka, ale również nauka.” – śmieje się środkowa reprezentacji Polski.
„Znam hiszpański na poziomie podstawowym, ale chcę się go dalej uczyć - na wyższym poziomie” – opowiada.

Natalia w wolnym czasie spotyka się z przyjaciółmi, chodzi do kina i czyta książki. Po ciężkim meczu odpręża się przy muzyce. „Czasem jest to właśnie hiszpańska muzyka, ale generalnie słucham tego, co jest modne. Ostatnio polubiłam Stinga” – mówi o swoich upodobaniach. Przyznaje też, że dużo czasu spędza na zabawie ze swoim kotem.

Pytana o plany na przyszłość, cele i marzenia odpowiada bez wahania: „Moimi najskrytszymi marzeniami są wyjazd na Mistrzostwa Świata i Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Poza marzeniami sportowymi chcę sobie jak najlepiej ułożyć życie, by niczego nie żałować...”


Źródła:
1) Łukasz Klin, „Natalia Bamber: Fascynuje mnie Hiszpania”, www.sportowefakty.pl
2) Strona Ligi Siatkówki Kobiet: www.lsk.net.pl
3) Serwis Polskich Reprezentacji Piłki Siatkowej: www.reprezentacja.net
4) Strona MKS Muszynianki Muszyna: www.mksmuszynianka.pl

** Niniejszy tekst w wersji rozszerzonej, uzupełniony o materiały fotograficzne, dostępny jest w formacie *.pdf (Acrobat Reader) w prawym menu naszej strony, gdzie znaleźć można też sylwetki innych zawodników, zawodniczek i trenerów.

źródło: inf.własna

opracowanie: Adrian Komorowski

Do wiadomości napisano 0 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia