Znakomicie w rozgrywkach tureckiej ekstraklasy siatkarzy spisuje się zespół naszego reprezentacyjnego rozgrywającego Łukasza Żygadły Halkbank Ankara, który najprawdopodobniej z pierwszego miejsca przystąpi do drugiej fazy rywalizacji.
"Będą to dwa turnieje - powiedział Łukasz Żygadło. - Pierwszy najprawdopodobiej rozegrany zostanie na południu kraju, być może w Antalyi, drugi w innym miejscu. Do tej fazy [...]
Znakomicie w rozgrywkach tureckiej ekstraklasy siatkarzy spisuje się zespół naszego reprezentacyjnego rozgrywającego Łukasza Żygadły Halkbank Ankara, który najprawdopodobniej z pierwszego miejsca przystąpi do drugiej fazy rywalizacji.
"
Będą to dwa turnieje - powiedział Łukasz Żygadło. -
Pierwszy najprawdopodobiej rozegrany zostanie na południu kraju, być może w Antalyi, drugi w innym miejscu. Do tej fazy walki o mistrzostwo awansują cztery najlepsze zespoły. Pierwszy przystąpi z dorobkiem 1,5 pkt, drugi, 1,0, trzeci 0,5, a czwarty z zerowym."
W lidze tureckiej gra wielu zagranicznych siatkarzy. Są Brazylijczycy, Grecy, Bułgarzy, Ukraińcy, gra jeden Fin i Argentyńczyk.
"Ta liga jest naprawdę silna - powiedział Łukasz Żygadło. -
Może się inaczej wydawać przed przyjazdem tutaj. Czasem myśli się, ot taka sobie liga. Na miejscu trzeba szybko weryfikować swoją opinię. W ekstraklasie gra dziesięć drużyn. Dwie lub trzy odstają poziomem od reszty."
Łukasz Żygadło bardzo sobie chwali pobyt w Turcji. Ma komfortowe mieszkanie, nie ma problemów z wypłacalnością klubu.
"Wszystko otrzymuję na czas - powiedział. -
Czasem pojawiają się pewne problemy organizacyjne. System rozgrywek jest bardzo ciężki, wyczerpujący. W piątek gramy z Istambul Buyuksehir Belediye, w niedzielę kolejny trudny mecz. Potem będzie jednak łatwiej. Wiecej czasu poświęcimy na treningi i regenerację sił. Faza zasadnicza zakończy się 19 kwietnia."
Trener Raul Lozano utrzymywał kontakt z Łukaszem Żygadło, gdy Halkbank grał w Pucharze Top Teams. Ostatnio kontakt urwał się "Dla mnie reprezentacja była, jest i będzie nadrzędnym celem - powiedział. - Stawię się na wezwanie trenera."
źródło: pls.pl
opracowanie: Katarzyna Biernacka