Nafta-Gaz Piła wygrała wczoraj trzeci mecz z Centrostalem/Focus Park Bydgoszcz i zapewniła sobie tym samym udział w finale LSK. Natomiast rywalizacja między Grześkami Kalisz a Muszynianką jest jeszcze nie rozstrzygnięta.
Wczorajszego wieczoru kaliszanki gładko pokonały "mineralne" 3:0, jednak dziś po bardzo zaciętym meczu uległy 2:3. Stan rywalizacji do trzech zwycięstw wynosi 2-2, więc [...]
Nafta-Gaz Piła wygrała wczoraj trzeci mecz z Centrostalem/Focus Park Bydgoszcz i zapewniła sobie tym samym udział w finale LSK. Natomiast rywalizacja między Grześkami Kalisz a Muszynianką jest jeszcze nie rozstrzygnięta.
Wczorajszego wieczoru kaliszanki gładko pokonały "mineralne" 3:0, jednak dziś po bardzo zaciętym meczu uległy 2:3. Stan rywalizacji do trzech zwycięstw wynosi 2-2, więc o awansie do finału zadecyduje piąte spotkanie, które rozegrane zostanie w środę w Opatówku.
W obu parach półfinałowych aż roiło się od reprezentantek. I to głównie one decydowały o wynikach poszczególnych meczów.
Sobota 29.04.
Centrostal Bydgoszcz - Nafta-Gaz Piła 0-3 (24:26, 18:25, 19:25)
Centrostal: Kowalkowska, Liniarska,
Godos, Ciaszkiewicz, Kuligowska, Studzienna, Leśniewicz (l) oraz Mróz, Śrutowska, Szajek, Wilczyńska.
Nafta: Bełcik, Bednarek, Dziękiewicz, Lipicer, Strządała, Kosmatka,
Zenik (l) oraz Chojnacka.
Muszynianka Muszyna - Grześki Kalisz 0-3 (16:25, 22:25, 16:25)
Niedziela 30.04.
Muszynianka - Grześki Kalisz 3-2 (25:13, 17:25, 18:25, 26:24, 15:13)
Muszynianka: Ewa Cabajewska, Dorota Pykosz, Marlena Mieszała,
Natalia Bamber,
Joanna Mirek,
Milena Rosner, Magdalena Banecka (l) oraz Anna Szydełko, Dominika Sieradzan.
Grześki: Marta Pluta, Edyta Kucharska,
Maria Liktoras,
Anna Barańska,
Izabela Żebrowska, Marta Kuehn (l) oraz Katarzyna Styskal, Olga Owczynnikowa, Strashimira Filipowa.
W spotkaniu Muszynianki z Grześkami główną rolę odegrały dwie przyjmujące: w zespole gospodyń Joanna Mirek, a w zespole gości Anna Barańska. To głównie ich świetna postawa zadecydowała o tak wyrównanym spotkaniu. Jednak tylko jedna z nich mogła po meczu unieść ręce w geście triumfu.
Górą była bardziej doświadczona i ograna Mirek. Warto wspomnieć, że pojedynek tych siatkarek mógł mieć podtekst reprezentacyjny. Spotkanie obserwował trener kadry narodowej - Andrzej Niemczyk.
źródło: inf. własna
opracowanie: Adrian Komorowski