Mistrzostwo Europy, miano najlepszej zawodniczki kontynentu i wygranie Ligi Mistrzyń - taki dorobek może każdemu zaimponować, ale nie Dorocie Świeniewicz.
"Po tym sezonie pozostał niedosyt i niesmak" - powiedziała Dorota Świeniewicz, która po raz kolejny zapowiedziała, że wraca do kraju.
"Sezon był trudny, rozegrałam ponad pięćdziesiąt meczów - powiedziała Dorota Świeniewicz. - [...]
Mistrzostwo Europy, miano najlepszej zawodniczki kontynentu i wygranie Ligi Mistrzyń - taki dorobek może każdemu zaimponować, ale nie Dorocie Świeniewicz.
"Po tym sezonie pozostał niedosyt i niesmak" - powiedziała
Dorota Świeniewicz, która po raz kolejny zapowiedziała, że wraca do kraju.
"Sezon był trudny, rozegrałam ponad pięćdziesiąt meczów - powiedziała Dorota Świeniewicz.
- Zawsze walczę, jak na sportowca przystało, o najwyższe miejsce. W Serie A Despar Perugia zajął piąte miejsce. Wywalczyłyśmy miejsce w Pucharze CEV, ale mistrzostwo kraju zdobędzie kto inny. Nie można zadowolić się połowicznymi wynikami. Trzeba starać się, żeby było lepiej."
W sobotę Despar pokonał Bigmat Kerakoll Chieri 3:0 i była to druga wygrana polskiej siatkarki i jej koleżanek. W pierwszym spotkaniu siatkarki z Perugii odniosły zwycięstwo 3:1.
"Na pewno towarzyszy mi teraz uczucie ulgi, ale koniec ligi nie tak sobie wyobrażaliśmy - powiedziała.
- Na pewno Serie A jest najmocniejsza w świecie i play off'y tutaj są sporą loterią. Praktycznie nie ma znaczenia czy gra się z pierwszym czy ósmym zespołem po rundzie zasadniczej."
Oczywiście na brak propozycji gry w przyszłym sezonie Dorota Świeniewicz nie narzeka.
"Na razie nic na ten temat nie mogę powiedzieć - mówi.
- Wszyscy, którzy chcą wiedzieć muszą uzbroić się w cierpliwość do końca czerwca. Wtedy poinformuję o swojej decyzji."
Jak powiedziała najlepsza siatkarka Europy
"powoli zaczyna pakować walizki i wybiera się do domu." Do kadry dołączy najprawdopodobniej na początku lipca na zgrupowaniu w Szczyrku.
źródło: lsk.net.pl
opracowanie: Adrian Komorowski