1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 30.09.2006 14:00:08

W końcówce czwartego seta spotkania BOT Skry Bełchatów z Olympiakosem Pireus w Lidze Mistrzów reprezentanta Polski Mariusza Wlazłego złapał skurcz. Ból był tak duży, że atakujący nie wrócił już na boisko
GW: Jak Pan się czuje po kontuzji w spotkaniu z Olympiakosem?
Mariusz Wlazły
To nie była kontuzja, tylko skurcz mięśnia prawej nogi. Nie ma co robić niepotrzebnej sensacji, bo nic wielkiego się nie stało.
W klubie zapowiadano, że przejdzie Pan dokładne badania. Czy już jest po nich?
Nie. Będę badany dopiero za dwa tygodnie, po meczu z Lewskim Sofia w Bełchatowie. Teraz wszystkie niedobory w organizmie mam uzupełnione, więc nie ma sensu badać krwi. A treningi to nie to samo co mecz, bo nie ma podczas nich stresu, więc organizm inaczej reaguje. Przed i po spotkaniu z Lewskim będę miał pobraną krew i wtedy okaże się, czego mi brakuje.
Jak często przytrafiają się Panu takie bolesne skurcze?
Tak poważnie, to chyba trzeci raz w karierze. Najgorszy był chyba trzy lata temu, kiedy miałem skurcz całego ciała. Przez ostatnie półtora roku byłem tak prowadzony, że niczego mi nie brakowało. Jedynie podczas ostatniego play off miałem delikatny skurcz w Olsztynie. Ale zaraz minął. Później była reprezentacja i teraz mecz z Olympiakosem.
A jak Pan się teraz czuje?
Dobrze. W piątek normalnie ćwiczyłem już na siłowni.
Więcej w Gazecie Wyborczej
źródło: gazeta.pl
opracowanie: Hanna Niełacna
Do wiadomości napisano 6 komentarzy

Kadetki:
Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.
----------------------
Kadeci:
Polska, Rewal
6-10 stycznia 2009r.
Skład kadry
Wyniki