Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Do kobiet potrzebna silna ręka

seniorki 31.10.2006 15:00:10

seniorki - Do kobiet potrzebna silna ręka
Była jedną z najlepszych rozgrywających w historii siatkówki, wielokrotna mistrzyni ZSRR, Chorwacji i Włoch, mistrzyni olimpijska z Seulu. Do jej sukcesów można też zaliczyć "pokonanie" znakomitego włoskiego szkoleniowca Giovanniego Caprarę. Irina Kiriłłowa nie tylko razem z nim prowadzi reprezentację Rosji, ale również wychowują córkę. Sądząc po wynikach są znakomitym trenerskim i rodzinnym duetem.



 

Była jedną z najlepszych rozgrywających w historii siatkówki, wielokrotna mistrzyni ZSRR, Chorwacji i Włoch, mistrzyni olimpijska z Seulu. Do jej sukcesów można też zaliczyć "pokonanie" znakomitego włoskiego szkoleniowca Giovanniego Caprarę. Irina Kiriłłowa nie tylko razem z nim prowadzi reprezentację Rosji, ale również wychowują córkę. Sądząc po wynikach są znakomitym trenerskim i rodzinnym duetem.

Talenty rozgrywającej odkrył w Irinie Kiriłłowej bardzo wcześniej Nikołaj Karpol. Gdy miała trzynaście lat chciał ją zabrać do Swierdłowska, gdzie istniała w byłym ZSRR jedyna siatkarska szkoła z internatem. Przyszła mistrzyni olimpijska miała wówczas trzynaście lat i rodzice nie wyrazili zgody na wyprowadzenie z domu. Pozwolili na ten krok dopiero po dwóch latach.

"Każdy ma swój styl - mówi Irina Kiriłłowa, odpowiadając na pytanie jak się jej pracowało z Karpolem. - Karpola nazywano +Papa+ gdyż on robił wszystko dla dobra klubu i reprezentacji.
Jednak on nie był papą w potocznym rozumieniu tego słowa. Nie można jednak powiedzieć, że nie dało się do niego zwrócić z poważnym problemem. Gdy dziewczyny prosiły, to on pomagał. Nie zawsze, ale pomagał. Ja przychodziłam do niego tylko w nadzwyczajnych przypadkach."


Irina Kiriłłowa podkreśliła, że "jeden z najsłynniejszych trenerów siatkarskich świata trzymał zawodniczki na dystans. Karpol  to silny człowiek." Jednak, jak mówi Kiriłłowa, miał jedną słabość.

"On nie lubił kobiecych łez - mówi Kiriłłowa. - Wręcz nie znosił. Od razu stawał się miękki. Łatwo go można było wzruszyć. Jednak nigdy z tego argumentu nie korzystałam. Karpol zdawał sprawę które łzy są prawdziwe, a które nie. Na treningach był bardzo wymagający. Dopiero teraz, gdy zostałam trenerem wiem, że jest to słuszne podejście. Trzeba być wymagającym i surowym. Szczególnie gdy pracuje się z kobietami. W dodatku gdy są takie co to im dasz palec, a one chcą całą dłoń."

źródło: LSK

opracowanie: Anna Sówka

Do wiadomości napisano 0 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia