1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorki 31.10.2006 15:46:55

Po pierwszym zwycięskim meczu Brazylijek na mistrzostwach świata na konferencji prasowej trener Jose Guimaraes po raz kolejny podkreślił, że jego zespół nie jest faworytem do końcowego zwycięstwa. Dodał też, że etykietka „pewniaka”, jaka została przypięta jego siatkarkom nie ma dla niego, jak i dla zawodniczek znaczenia.
- Nie wierzę w to - mówi – Dwa miesiące temu oglądałem Mistrzostwa Świata w koszykówce, w których za faworyta powszechnie uważano reprezentantów Stanów Zjednoczonych. A skończyli „jedynie” na trzecim miejscu. Sądzę, że tylko postawą na boisku można zbliżyć się do wyznaczonego celu, grając, nie rozmawiając o tym. Przecież są zespoły, które mogą nam przeszkodzić. Nic nie jest pewne.
Guimaraes dodał także, że darzy dużym szacunkiem zespół Portoryko, z którym zmierzą się jego siatkarki w meczu otwarcia. (dodajmy, że zwycięskim - przypomina red.)
- To oczywiście będzie trudny mecz, ale jesteśmy w dobrej formie i myślę, że uda się wygrać.
Brazylijczyk nic nie wypowiadał się na temat tego, czy jego celem jest pierwsza czwórka mistrzostw, ale jego przeciwnik z ławki trenerskiej, Juan Carlos Nunez (Portoryko) nie miał co do tego wątpliwości. Podobnie co do wagi pierwszego pojedynku.
- Spodziewamy się trudnego meczu. Brazylia to bardzo silna ekipa, świetnie przygotowana, zgrana, umotywowana. Podchodzimy do spotkania poważnie, chcemy wygrać, ale patrzymy realnie na swoje szans. Przede wszystkim cieszymy się, że tu jesteśmy ,i że możemy tu grać - zakończył.
źródło: reprezentacja.net/FIVB
opracowanie: Hanna Niełacna
Do wiadomości napisano 1 komentarz