Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. Rosja
  3. USA 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Polska
  7. Hiszpania
  8. Portoryko
  9. Argentyna
  10. Włochy

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   Kuba
     4.   USA
     5.   Japonia
     6.   Serbia
     7.   Chiny
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Alessandro Chiappini: Sam fakt przybycia tutaj jest dla mnie zaszczytem

seniorzy 27.02.2007 01:05:36

seniorzy - Alessandro Chiappini: Sam fakt przybycia tutaj jest dla mnie zaszczytem
Podczas gdy cała siatkarska społeczność żyła wczoraj sprawą Mariusza Wlazłego i Raula Lozano, w Warszawie odbyły się dwa bardzo ważne dla przyszłości polskiej siatkówki spotkania. Do Polski na rozmowy kwalifikacyjne przylecieli Alessandro Chiappini i Marco Bonitta - kandydaci na trenera reprezentacji Polski seniorek.

Podczas gdy cała siatkarska społeczność żyła wczoraj sprawą Mariusza Wlazłego i Raula Lozano, w Warszawie odbyły się dwa bardzo ważne dla przyszłości polskiej siatkówki spotkania. Do Polski na rozmowy kwalifikacyjne przylecieli Alessandro Chiappini i Marco Bonitta - kandydaci na trenera reprezentacji Polski seniorek.

 

W ostatnią środę, jako pierwszy z trójki pretendentów do pełnienia funkcji trenera Polek swoją kandydaturę przedstawiał Kubańczyk Juan Diaz Marino. Dziś komisja konkursowa Polskiego Związku Piłki Siatkowej miała okazję poznać dwóch pozostałych kandydatów. O ile Marco Bonitta jeszcze przed przylotem zastrzegał się, że nie wyraża ochoty na kontakty z dziennikarzami, to nic przeciwko temu nie miał 38 letni Alessandro Chiappini. To stosunkowo młody, ale już doświadczony trener, który w ciągu ostatnich dwóch lat zdobył z Asystelem Nowara Super Puchar, Puchar Top Teams w sezonie 2005/2006 i 2 miejsce w Super Pucharze w sezonie 2006/2007. Warto przypomnieć, że jedną z jego podopiecznych jest Katarzyna Skowrońska – Dolata. Oto co powiedział Alessandro Chiappini po zakończeniu przesłuchania w siedzibie PZPS. 


                         


Jakie są pana pierwsze wrażenia po zakończonej właśnie rozmowie kwalifikacyjnej?

 

Alessandro Chiappini:

- Reakcje są bardzo pozytywne. Do wszystkiego podchodzę z bardzo dużym entuzjazmem, ponieważ sam fakt przybycia tutaj i starania się o stanowisko trenera reprezentacji jest dla mnie bardzo dużym zaszczytem.

 

Czego się pan spodziewał przyjeżdżając tutaj? Czy było coś zaskakującego i czy znał pan odpowiedź na wszystkie stawiane pytania?

 

- Starałem się najlepiej jak mogłem przygotować do tej rozmowy. Pytania, które usłyszałem, były powiedzmy takie, jakich się spodziewałem.

 

Czego głównie dotyczyły rozmowy? Były to szczegółowe pytania dotyczące szkolenia i zawodniczek? Czy pytano tylko o ogólną wizję?

 

- Pytania dotyczyły przede wszystkim tego, jak planuję zorganizować pracę. Jakie etapy szkolenia chciałbym zrealizować po drodze do Olimpiady w Pekinie. Padały także pytania odnoszące się do konkretnych zawodniczek i poszczególnych personalnych problemów do rozwiązania.

 

Wszystko, czego się pan dotknie w siatkówce wychodzi perfekcyjnie. Czy jest to cecha pańskiej osobowości, że wszystko się panu udaje?

 

- To prawda, że mój zespół radzi sobie aktualnie bardzo dobrze i mam nadzieję, że będzie tak do końca sezonu. Ale podstawą sukcesu przede wszystkim jest zgrana i dobra grupa ludzi.

 

No właśnie, polska reprezentacja nie jest aktualnie silną, zgraną grupą. Wydaje się raczej rozbita. Zespół trzeba budować od nowa. Nie boi się pan problemów personalnych, konfliktów wewnątrz zespołu?

 

- Jeżeli polska Federacja podjęła decyzję o szukaniu nowego trenera, to na pewno jest ku temu jakiś ważny powód. Zapewne Federacja ma również świadomość problemów, które istnieją w tej grupie. Zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że na początku najważniejszym zadaniem będzie scalenie zespołu.

 

Jak po zakończonej właśnie rozmowie ocenia pan swoje szanse na objęcie stanowiska? Na ile procent czuje się pan już trenerem reprezentacji Polski?

                       

- Nie myślałem jeszcze o tym, ale jestem bardzo spokojny. Cokolwiek się stanie, przyjmę to pozytywnie. Już sam fakt bycia tu i ubiegania się o stanowisko jest dla mnie ogromną nobilitacją.

 

Czy przed podjęciem decyzji o kandydowaniu na trenera reprezentacji rozmawiał pan o tym z Katarzyną Skowrońską – Dolata? Udzieliła panu jakiś sugestii?

 

- Naturalnie jak tylko był czas to kontaktowałem się i rozmawiałem z Kasią, żeby zdobyć jak najwięcej informacji. Ale tego czasu nie było za wiele, obecnie jestem bardzo zaangażowany w przygotowania do mistrzostw Włoch, które mam zamiar wygrać.

 

Załóżmy, że zostanie pan wybrany na trenera Polek. Jak wyobraża pan sobie przygotowania do pracy w naszym kraju? Przed rozpoczęciem sezonu reprezentacyjnego konieczna wydaje się choćby obserwacja polskiej ligi, a przecież w tym samym czasie, pan musi być we Włoszech, żeby dokończyć swoje obecne zadania.

 

- Będzie to dość specyficzny czas, bo faktycznie nie będę mógł bezpośrednio uczestniczyć choćby w turnieju w Montreux Volley. Brano już jednak pod uwagę skorzystanie z pomocy drugiego trenera, także przy wyborze zawodniczek, żeby te zawody wypadły jak najlepiej.

 

Jeśli już o tym mowa, to czy będzie miał pan wpływ na wybór drugiego trenera, czy kandydatura będzie narzucona przez Związek?

 

- Główny skład całego sztabu szkoleniowego będzie wybierany przede wszystkim przeze mnie, a co za tym idzie, także osoba drugiego trenera.

 

Czy warunki finansowe oferowane przez Związek są dla Pana satysfakcjonujące? Czy odpowiada panu zaproponowana przez PZPS forma wynagrodzenia opierająca się na niższym wynagrodzeniu, za to wysokich premiach za osiągnięte wyniki?

 

- Podczas spotkania poruszany był ten temat, ale wszystko wymaga jeszcze przedyskutowania.

 

Wracając jeszcze do pieniędzy. Na ile ważne jest dla pana godziwe wynagrodzenie, a na ile nobilitacja z powodu prowadzenia pierwszy raz w życiu kadry narodowej?

 

- Z pewnością obecnie ważniejsze są nobilitacja i prestiż, jakie niosłoby za sobą objęcie posady trenera reprezentacji Polski. A warunki ekonomiczne oczywiście pomagają w koncentrowaniu się na pracy.

 

Za chwilę na rozmowę przyjedzie tu kolejny kandydat, Marco Bonitta. Zważywszy na jego dotychczasowe dokonania i sukcesy, jakie ma na swoim koncie, jest to chyba poważny konkurent dla pana. Jak się pan czuje rywalizując o posadę z tak utytułowanym trenerem?

 

- Pan Bonitta jest dobrym trenerem z bardzo dużym doświadczeniem, ale czuję się bardzo spokojny, i nie mam problemu z tym, że znalazłem się w takim towarzystwie. Przecież i tak w efekcie końcowym to nie ja będę podejmował decyzję, kogo wybrać.

 

Jaki jest pana sposób pracy z zawodniczkami? Jak w pana zespole wyglądają codzienne relacje między trenerem a zawodniczkami? Czy jest pan srogim i wymagającym szefem, czy może między zawodniczkami i panem jest coś na kształt partnerstwa?

 

- W naszych kontaktach liczy się przede wszystkim szacunek i lojalność. To dwie rzeczy, które są najważniejsze w grupie. Jeśli tego nie ma, to nie ma współpracy. 


* Tomasz Kowalik - Reprezentacja.net

 

źródło: reprezentacja.net

autor: Tomasz Kowalik

Do wiadomości napisano 8 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia