seniorki 27.02.2007 14:46:24

Konkurs na trenera reprezentacji Polski seniorek dobiega końca. Dziś o 15:00 odbędzie się prezydium Związku, na którym omówione zostaną wszystkie trzy kandydatury na trenera kadry. Rekomendowany zostanie jeden, lub dwóch z nich. Ostateczna decyzja zostanie podjęta na Zarządzie Polskiego Związku Piłki Siatkowej w środę.
Jako pierwszy z trzech finalistów konkursu na trenera Polek swoją kandydaturę przedstawił w ostatnią środę Kubańczyk Juan Diaz Marino. Wczoraj komisja konkursowa spotkała się z dwoma pozostałymi kandydatami - Alessandro Chiappinim i Marco Bonittą.
- Chiappini bardziej szczegółowo od poprzedniego kandydata - Juana Diaza zna reprezentację Polski. Zna nasze zawodniczki, niektóre tylko z nazwiska, inne również osobiście. Widać, że orientuje się w naszym zespole – powiedział po spotkaniu z Chiappinim Prezes PZPS Mirosław Przedpełski. - Z ciekawych rzeczy, to chciałby powrotu rozgrywającej Magdy Śliwy, ale widziałby ją w roli drugiego trenera. Dobrze wyrażał się też o Kasi Skowrońskiej. Mówił, że rewelacyjnie gra teraz w włoskiej lidze.
Jego wizja budowy zespołu polega między innymi na powrocie do starych zawodniczek, które zostały wcześniej od kadry odsunięte. Chce ich doświadczenie połączyć z młodością i temperamentem mniej doświadczonych, ale perspektywicznych dziewczyn. Zwracał uwagę na ułożenie drużyny pod względem psychologicznym – kontynuuje Przedpełski. - Trochę mnie zmartwił swoimi wymaganiami dotyczącymi sztabu szkoleniowego. Według jego koncepcji w sztabie miałoby pracować około sześciu Włochów. Sama w sobie jest to oczywiście rzecz pozytywna, ale ma trochę minusów zarówno pod względem szkoleniowym jak i finansowym. Celem naszym jest to, by doświadczenie i wiedzę pracując przy kadrze, mogli zdobywać Polacy. Tak jak od dwóch lat uczą się w sztabie Lozano. W koncepcji Chiappiniego będzie to bardzo ograniczone. Poza tym w grę wchodzą jeszcze kwestie finansowe. Do jutra włoski trener ma przedstawić ewentualne koszty zatrudnienia tylu osób.
Jako ostatni z trójki kandydatów, swoją ofertę przedstawił Marco Bonitta. Zakończone wczoraj późnym wieczorem spotkanie zrobiło na wszystkich członkach komisji duże wrażenie.
- Bonitta zaprezentował się bardzo dobrze pod kątem przygotowania merytorycznego, przedstawiając interesującą prezentację. Jest to również bardzo ciekawy człowiek. Oczywiście nic nie jest przesądzone, ale w mojej ocenie jego prezentacja była najbardziej przekonująca – ocenia spotkanie z Bonittą Mirosław Przedpełski. - Wymagania finansowe tego kandydata są dosyć duże, ale jest chyba szansa na to, żeby ten problem rozwiązać, ponieważ Marco Bonitta zaproponował nam korzystny dla nas z punktu widzenia księgowego sposób rozliczania się za swoją pracę. Pozytywne wydaje się też to, że w koncepcji Bonitty w sztabie szkoleniowym byłoby więcej Polaków.
Za kandydaturą Marco Bonitty przemawia też to, że prowadząc aktualnie włoski zespół drugoligowy, szybciej zakończy tegoroczny sezon, a co za tym idzie, wcześniej niż Alessandro Chiappini mógłby rozpocząć pracę z reprezentacją Polski.
Oczywiście, jest też teoretycznie możliwe, że żaden z trzech kandydatów nie zdobędzie wystarczającego poparcia. Wtedy prawdopodobnie będzie konieczność ponownego rozpatrzenia pozostałych kandydatur, które nie znalazły się w finałowej trójce. Z tymi osobami będzie trzeba ponownie przeprowadzić rozmowy, lub zaproponować całkiem inny sposób wyłonienia trenera reprezentacji Polski. Wydaje się jednak, że nic takiego nie powinno się wydarzyć i nazwisko następcy Andrzeja Niemczyka poznamy prawdopodobnie już jutro.
* Z Mirosławem Przedpełskim rozmawiał Tomasz Kowalik - Reprezentacja.net
źródło: reprezentacja.net
autor: Tomasz Kowalik
Do wiadomości napisano 53 komentarze
Znasz Macromedia Flash?
To ogłoszenie dla Ciebie!