1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorki 28.02.2007 12:46:38

Bonitta, pracował z reprezentacją Italii na znakomitych warunkach. Zarabiał około 200 tysięcy euro rocznie, miał wolną rękę jeśli chodzi o dobór zawodniczek, pełne poparcie szefa federacji, Carlo Magriego. Ten ostatni obstawał za nim nawet kilka miesięcy temu, kiedy siatkarki zagroziły, że nie pojadą z Bonittą na mistrzostwa świata (w końcu Marco sam zrezygnował). Kiedy selekcjoner odstawił Maurizię Cacciatori, największą gwiazdę włoskiej siatkówki, wielu kibiców miało do niego o to pretensje, ale Bonitta się tym zbytnio nie przejmował. W 2004 roku miał miejsce poważny konflikt między nim, a Elisą Togut, który ostatecznie zażegnał wspomniany Magri. To Bonitta był pomysłodawcą zwiększenia liczby włoskich zawodniczek w każdej drużynie Serie A (od przyszłego sezonu w podstawowej siódemce – wliczając libero – muszą być cztery Włoszki). Niestety, w Italii nie ma wystarczająco dużo dobrych miejscowych siatkarek, stąd zagrożenie, że poziom najlepszej ligi świata nieco się obniży. Ale Marco to znakomity fachowiec. Swoją pracę traktuje bardzo poważnie i tak ma być również w Polsce.
Wysokie wymagania finansowe Bonitty nie odstraszyły prezesa Mirosława Przedpełskiego. – Są do zaakceptowania, tym bardziej, że Marco chce większość obciążeń podatkowych wziąć na siebie i sam z całej puli opłacać swoich współpracowników – informuje szef PZPS.
Jego atutem – w oczach polskich działaczy – jest także to, że w sztabie swoich współpracowników widzi tylko trzech Włochów: menedżera od spraw sportowych, fizykoterapeutę oraz jednego ze statystyków (kadra ma pracować na programie Data Volley, a nie jak dotychczas na Q-Volley). Lekarz, drugi statystyk, drugi trener i drugi menedżer mają być Polakami. Chiappini, który pierwotnie w ośmioosobowej ekipie widział aż sześciu Włochów, przysłał wczoraj „korektę” swojej oferty, proponując dodatkowo polskiego lekarza i jednego ze statystyków (zamiast drugiego menedżera chciałby jeszcze jednego trenera- asystenta).
Działaczy PZPS cieszy również to, że Bonitta, w razie braku awansu jego obecnej ekipy Cavriago do play off Serie A2 (na taki awans raczej się nie zanosi) skończy pracę w Italii już 15 kwietnia. Natomiast Chiappini, jeśli ma walczyć z Asystelem o mistrzostwo Włoch, byłby gotów przyjechać do Polski dopiero w połowie czerwca.
* Rafał Bała – Przegląd Sportowy
źródło: Przegląd Sportowy
opracowanie: Tomasz Kowalik
Do wiadomości napisano 10 komentarzy