seniorzy 27.04.2007 15:33:37

Za niecałe dwie godziny w Jastrzębiu rozpocznie się trzeci, półfinałowy mecz rundy play off, który być może wyjaśni nam już dziś, kto z pary Jastrzębie – Olsztyn zmierzy się ze Skrą w finale. Kibiców rozpala nie tylko wynik tej konfrontacji, ale także sprawa Łukasza Kadziewicza.
Fani dyskutują głównie o tym, czy „Kadziu”... ściągnął spodenki w trakcie niedzielnego meczu w Olsztynie, czy też je tylko poprawił. Bardzo poważnie do tej kwestii podeszły jednak władze Polskiej Ligi Siatkówki, które dostały sporą liczbę maili od oburzonych kibiców. PLS nie wszczęła jednak postępowania dyscyplinarnego, więc zawodnik nie zostanie ukarany. – Coś musi być na rzeczy, ale trudno będzie udowodnić siatkarzowi, że w sposób celowy, ostentacyjny podciągał spodenki – przyznaje główny komisarz PLS, Cezary Matusiak. – Mamy oświadczenie sędziego meczu, ale czekamy też, że Olsztyn prześle nam film. Być może po sezonie wrócimy do tego. Moim zdaniem to klub powinien się zająć Kadziewiczem.
Tymczasem zawodnicy zarówno jednej jak i drugiej drużyny skupiają się już tylko na dzisiejszym meczu. W historii PLS jeszcze się nie zdarzyło, by zespół, który w play off przegrał na własnym parkiecie dwa spotkania, wyszedł zwycięsko z całej rywalizacji. W Jastrzębiu wierzą głęboko, że ta tradycja zostanie podtrzymana i w piątkowym meczu pokonają po raz trzeci PZU AZS Olsztyn. Byłby to drugi z rzędu awans Ślązaków do finału ligi.
– Nie bawię się w statystyki, natomiast wiem, że trudno będzie „ugryźć” rywala, który gra ostatnio tak dobrze. Tyle, że ciężko jest non stop grać na tak wysokim poziomie – ocenia trener PZU AZS Ireneusz Mazur.
Jastrzębianie doceniają przeciwnika, ale przede wszystkim wierzą w swoje – coraz większe – możliwości. Zmiana wizerunku boiskowego była efektem poważnych rozmów samych zawodników, którzy postanowili skończyć z kłótniami i nieporozumieniami na parkiecie, koncentrując się wyłącznie na grze. – To były złe emocje, ale tylko dlatego, że przegrywaliśmy, że mieliśmy kłopoty z Mostostalem – przyznaje rozgrywający Jakub Bednaruk. – Doszliśmy do wspólnego wniosku, że szkoda nam sezonu, zaś jedyną szansą na sukces jest granie wspólnie, czyli zespołowa siatkówka. Siłą Skry jest to, że każdy z graczy ma zaufanie do drugiego. A u nas wcześniej była głównie niepewność. Dobrze, że w końcu odpaliliśmy ten silnik.
Mecz rozpocznie się o 17.00. Transmisja w Polsacie Sport i TV4.
źródło: Przegląd Sportowy
autor: Natalia Starosta
Do wiadomości napisano 6 komentarzy
IO Pekin 2008
|
Seniorzy |