Brazylia, Rosja, Kuba, Bułgaria i Polska odniosły po dwa zwycięstwa w pierwszej rundzie rozgrywek Ligi Światowej. Na pewno większość tych drużyn zobaczymy w katowickim finale (11-15 lipca). Z Rosją zmierzymy się w pierwszej fazie wrześniowych mistrzostw Europy. Z tym zespołem od tego sezonu pracuje trener Władimir Alekno.Brazylia, Rosja, Kuba, Bułgaria i Polska odniosły po dwa zwycięstwa w pierwszej rundzie rozgrywek Ligi Światowej. Na pewno większość tych drużyn zobaczymy w katowickim finale (11-15 lipca). Z Rosją zmierzymy się w pierwszej fazie wrześniowych mistrzostw Europy. Z tym zespołem od tego sezonu pracuje trener Władimir Alekno.
Alekno od początku swojej działalności dał od razu wyraźnie do zrozumienia, że nikomu nie będzie zaglądać do metryki. Do kadry powrócił 37-letni
Wadim Chamuckich, który nie znalazł uznania w oczach poprzedniego trenera "sbornej." Dla Alekny jeden z najlepszych rozgrywających świata ostatniego dziesięciolecia nie okazał się "bezperspektywicznym starcem" tylko człowiekiem, który ma charakter lidera i może wokół siebie zjednoczyć zespół.
Chamuckich w meczach z Serbami (3:0 i 3:1) odwdzięczył się swemu nauczycielowi doskonałą grą, a wcześniej na zgrupowaniach ogromnym zaangażowaniem w pracy. Przykład tego rozgrywającego jest również sygnałem dla innych weteranów, że jeżeli nie stracili motywacji, to mogą znaleźć się w składzie reprezentacji.
Władimir Alekno aktywnie zachęca również do gry młodzież. "
W meczach z Serbią zobaczyłem kilku bardzo zdolnych młodych ludzi - mówi
Andrzej Niemczyk. -
Mają nie tylko talent, ale również już duże umiejętności. To samo dotyczy zawodników bułgarskich. Ograli Argentynę jak chcieli. Zespół południowoamerykański jest to jeszcze tzw. melodia przyszłości. Na razie talentów na miarę Marcosa Milinkovica nie widziałem. W tym przypadku odmładzanie może trwać długo."
Andrzej Niemczyk wyróżnia obecnie trzy kraje, które mają ogromny potencjał siatkarski. Trzecim obok Rosji i Bułgarii jest Polska. "
Mamy ogromne możliwości jeżeli chodzi o wybór zawodników - powiedział. -
Najbliższe kilkanaście miesięcy są szansą na umocnienie naszej pozycji w świecie. Brazylijskie rezerwy męczyły się w Korei Południowej. W zapleczu mistrzów świata nie widziałem kandydatów na siatkarskie gwiazdy." Andrzej Niemczyk dodaje, że nie widział jeszcze reprezentacji Francji i trudno mu mówić o jej aktualnych możliwościach.
Jak widzimy wielu trenerów dało odpocząć swoim najlepszym. Do tego grona można dodać jeszcze Amerykanów, u których odpoczywał m.in. Clayton Stanley, który długo walczył z Dynamem TatTransGaz Kazań o mistrzostwo Rosji. "
Naszym zadaniem i awans do finałowego turnieju, żeby móc zagrać z najlepszymi - mówi trener
Alekno. -
Występ w Katowicach byłby doskonałym poligonem doświadczalnym przed mistrzostwami Europy. Naszym celem jest ich wygranie. Na podstawie gry zawodników w Lidze Światowej ustalimy skład na czempionat."
W piątek w Poznaniu Polska zagra z Argentyną, a w niedzielę z tym samym zespołem w Bydgoszczy. Po raz pierwszy w historii dziesięcioletnich startów mecze z jedną drużyną odbędą się w dwóch miastach. Od początku schemat był identyczny: piątek-sobota w tej samej hali. Warto też pamiętać, że zwycięstwo w grupie nie tylko daje awans do finałowego turnieju, ale jest też nagradzane premią miliona dolarów, które jak podkreślił jeden z trenerów, nie leżą na ulicy.
źródło: PLS
autor: Anna Sówka