seniorzy 31.05.2007 12:11:07

O zwycięstwo trzeba walczyć w każdym meczu. I ta reprezentacja to zrobi, obojętnie kto w niej będzie - mówi siatkarz kadry Polski i Jastrzębskiego Węgla Daniel Pliński.
Czego zabrakło Jastrzębskiemu Węglowi, by zdobyć mistrzostwo Polski? Krzysztof Stelmach mówił, że Bełchatów miał to "coś". To czego nie mieliście Wy?
Tego, co w sporcie najważniejsze - szczęścia i zdrowia. Bełchatów szybciej niż inne zespoły poukładał wszystkie klocki, choć była szansa ich pokonać.
Po finale stwierdziłeś, że czas wyjeżdżać z Polski. Wyjeżdżasz?
Nie wiem. Marzyłem o wyjeździe, ale czy to się uda? Wszystko powinno się wyjaśnić w ciągu najbliższych dni.
Rosja czy Włochy?
Zdecydowanie Włochy.
A może Polska? Ostatnio pojawił się temat Skry Bełchatów.
Coś istotnie jest na rzeczy. Moi menedżerowie prowadzą rozmowy z Bełchatowem, ale opcja włoska wciąż kusi. Więcej nie mogę zdradzić.
To zdradź chociaż, z jakim siatkarzem najchętniej spotkałbyś się w jednej drużynie?
Z Michałem Winiarskim (śmiech). Niestety, nie ma możliwości, byśmy zagrali razem, ale pomarzyć zawsze można.
Ruszyła Liga Światowa - celujecie w zwycięstwo?
Ja w ciemno brałbym finał, ale taki jest sport, wszystko może się zdarzyć. Nie wolno iść na minimalizm, trzeba walczyć o zwycięstwo w każdym spotkaniu. I ta reprezentacja to zrobi, obojętnie kto w niej będzie.
Grę w finałowej szóstce tej imprezy macie zapewnioną. Można będzie się nieco oszczędzać, gospodarować siłami?
A gdzie tam, żadnego odpuszczania nie będzie. Chcemy wygrywać wszystko.
Teraz Liga Światowa, we wrześniu mistrzostwa Europy, na przełomie listopada i grudnia Puchar Świata... Która impreza jest najważniejsza?
Dla mnie - każdy następny mecz. O zwycięstwo trzeba walczyć zawsze, nieważne, jaka jest ranga. Ja tych imprez nie rozgraniczam, żyję z meczu na mecz.
Ale igrzyska olimpijskie to chyba coś specjalnego? Nie przechodzi Cię żaden dreszcz emocji na to hasło?
O, właśnie mi przeszedł (śmiech). Wiadomo, że olimpiada to najpiękniejsza impreza dla każdego sportowca i chciałbym tam wystąpić. Ale zostało do niej trochę ponad rok. Najpierw Polska musi się zakwalifikować, a ja znaleźć się w dwunastce, która tam pojedzie.
No właśnie, zobaczymy Cię jeszcze na plaży w najbliższym czasie?
Za trzy-cztery lata, po igrzyskach w Pekinie, Daniel Pliński pokaże się na plaży na pewno. Nie wiem tylko jeszcze, czy w siatkówce plażowej, czy z żoną pod parasolem.
*więcej w Metrze
źródło: Metro
autor: Anna Sówka
Do wiadomości napisano 10 komentarzy

5-13 września 2008
Foligno & Perugia (ITA)
--------------------------
Wyniki