Siatkówka - Juniorki
Joanna Wołosz: Chcemy w końcu odnieść sukces
juniorki 16.03.2008 07:02:45

Reprezentacja.net:
Jak będą wyglądały wasze przygotowania do kwalifikacji do ME?
Joanna Wołosz, rozgrywająca reprezentacji Polski juniorek:
- Część przygotowań mamy już właściwie za sobą. Odbyłyśmy je w SMS-ie pod okiem trenera Krzyżanowskiego i trenera Pecia. Od poniedziałku rozpoczynamy zgrupowanie tą dwunastką, która pojedzie na turniej eliminacyjny. Wiadomo już, że w skład kadry wejdą zarówno zawodniczki z SMSu jak i spoza niego. Spotykamy się 17 marca w Sosnowcu, a 19 marca wyjeżdżamy na mecze sparingowe do Niemiec. Wracamy 22 marca, a już 24 wylatujemy do Izraela na turniej kwalifikacyjny. Dzień po przylocie gramy pierwszy mecz z gospodyniami tych zawodów. Spotkania mamy ustawione dosyć pomyślnie, bo zaczynamy od zespołów teoretycznie słabszych, czyli Izraela oraz Szwajcarii, z którymi raczej nie powinnyśmy mieć żadnych problemów. Natomiast ostatni mecz gramy z drużyną najmocniejszą, czyli Belgijkami. Dla nas będzie to najważniejsze spotkania i mam nadzieję, że będzie ono decydowało, który z zespołów awansuje do dalszej fazy turnieju z pierwszego miejsca w grupie. Takie jest również założenie trenerów.
Po słabym występie w ME kadetek, w których zajęłyście 11. miejsce, trener zdecydował się na duże zmiany personalne w zespole. Czy jako osoba, która została, mogłabyś ocenić, na ile zmieniła się kadra w porównaniu z zeszłym rokiem?
- Zeszłoroczna jedenasta pozycja nikogo nie usatysfakcjonowała: ani nas ani trenerów. Zmiany na pewno są bardzo duże. Wiadomo już, że wymienione będzie prawe skrzydło, czyli nasza atakująca, która nie sprawdziła się w zeszłorocznych rozgrywkach. Na pewno pojawi się sporo dziewczyn spoza SMSu, między innymi na przyjęciu, z którym mieliśmy dotąd lekki problem. Bez zmian pozostanie środek, ponieważ dziewczyny grające na tej pozycji zrobiły duży postęp i mogą okazać się naszą tajną bronią <uśmiech>. Myślę, że w tym elemencie będziemy grać coraz lepiej.
Jako SMS Sosnowiec zaczęłyście grać w pierwszej lidze. Jak to wpłynęło na wasze umiejętności? Możesz porównać waszą grę z zeszłego sezonu i tą obecną?
- Na pewno, tak jak już wspomniałam, zdecydowanie polepszyła się nasza gra środkiem. Wprawdzie nie wygrałyśmy w lidze zbyt wielu meczów, ale środek funkcjonuje u nas o wiele lepiej niż w zeszłym roku. Dzięki występom ligowym zdobyłyśmy sporo niezbędnego doświadczenia. Nie rozegrałyśmy zbyt wielu spotkań, jednak każdy mecz grany przeciwko starszym, bardziej ogranym zawodniczkom dużo nam daje. Myślę, że nasze umiejętności stoją na zdecydowanie wyższym poziomie niż w zeszłym roku i powinnyśmy dobrze wypaść w turnieju eliminacyjnym do ME.
Czy Twoim zdaniem to dobrze, że w kadrze pojawi się sporo zawodniczek spoza SMS-u Sosnowiec? Nie zabraknie wam czasu na zgranie się?
- W zasadzie znamy się z dziewczynami spoza szkoły, chociażby dlatego, że już wcześniej przyjeżdżały do nas na kilka dni, żebyśmy mogły razem potrenować i chociaż w małym stopniu się zgrać. Sądzę, że te kilka dni wystarczy na stworzenie fajnej drużyny, bo już mniej więcej wiemy, co która z nas potrafi. Myślę, że nie powinno być w tej kwestii większych problemów.
Kogo, poza Belgijkami, możecie się obawiać na tym turnieju kwalifikacyjnym?
- Słyszałam od trenerów, że Hiszpanki w poprzednich rocznikach były dość silnym zespołem. Na razie nie wiadomo, jak będą się prezentowały w tym roku. Może nas czekać z nimi trudna walka, ale mam nadzieję, że uda nam się wygrać zarówno z Hiszpankami jak i z Belgijkami.
Jakie są zatem nastroje w drużynie przed tym turniejem? Liczycie na to, że uda wam się awansować już w pierwszym podejściu?
- Jesteśmy bardzo pozytywnie nastawione i wierzymy, że uda nam się wywalczyć awans do mistrzostw Europy. Na pewno damy z siebie wszystko, bo bardzo chcemy w końcu zapisać na swoim koncie jakiś sukces. Reprezentacja chłopaków zdobywa kolejne laury, więc i my nie chcemy być gorsze <uśmiech>.
W SMSie trenujecie pod okiem trenera Andrzeja Pecia, natomiast reprezentację prowadzi trener Krzyżanowski. Jak Ci się pracuje z tym szkoleniowcem?
- Trener Krzyżanowski to bardzo dobry szkoleniowiec. Mamy z nim treningi w ciągu tygodnia w szkole i myślę, że głównie dzięki pracy pod jego okiem zrobiłyśmy spore postępy. Bardzo dużo nas już nauczył, choć wiadomo, że bez spięć się nie obyło. Ale ostatecznie wszystko wychodzi nam na korzyść, bo to trener z dużym wyczuciem i doświadczeniem.
* rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net
źródło: reprezentacja.net
autor: Joanna Majtyka
Do wiadomości napisano 7 komentarzy
- a tam tej fotce obok Wołosz to Śliwa może?
- Młoda, obiecująca zawodniczka. Życzę powodzenia:)
- czy zamiast sms spała nie powinno być sms sosnowiec?
- powinno być:) juz poprawione
-
Tak sobie myślę: skoro do tej pory żadna repra nie awansowała do I.O. to znaczy , że aż taka znowu potęgą to my w świecie siatkarskim nie jesteśmy...
Hmm, dziwne ale na chłodno podjęty temat i sorry, że tak z innej beczki.
Wiem, że niektórzy powiedzą "ale i tak awansują" lub "mają jeszcze szanse"...spójrzmy jednak na innych którzy wcale nie wydawali się lepszymi ekipami od naszych LUB WYDAWALI SIĘ CO NAJMNIEJ RÓWNORZĘDNYMI...typu:BUL,USA,SER... - Brawo Krasnal! Prowadź reprezentację godnie. I oby z naszą Tamarką :) na prawym!
- swkbagpl osqt taoizp vqirdnyf rawokc wqkvfcuei wnglkpzue


