Siatkówka - Juniorki
Joanna Wołosz: Turniej dał nam siłę psychiczną
juniorki 01.04.2008 08:25:22
Reprezentacja.net:
Spodziewałyście się, że uda wam się wywalczyć kwalifikację już na tym turnieju?
Joanna Wołosz:
- Jechałyśmy na ten turniej bardzo pozytywnie nastawione. Na pewno każda z nas w głębi serca wierzyła, że uda się go wygrać. Na początku nasza gra nie wyglądała najlepiej. W meczu z Izraelem na przykład było trochę zamieszania, bo momentami traciłyśmy zapał i koncentrację. Wszystkie te początkowe mecze powodowały jednak, że najbardziej "nakręcałyśmy się" na ostatnie spotkanie. Od pierwszego dnia nie mogłyśmy się doczekać potyczki z Belgią.
To, że nastawiałyście się właśnie na Belgię oznacza, że pozostałe drużyny nie były dla was groźnymi rywalami?
- Izrael i Szwajcaria to najsłabsze drużyny, z którymi przyszło nam zagrać w tym turnieju. Słowenki natomiast prezentowały bardzo dobry poziom. Belgia, która grała z nimi pierwszy mecz, musiała się troszkę namęczyć, żeby odnieść zwycięstwo. Bardzo dobrze w tym spotkaniu prezentowały się ich skrzydłowe. Nie można powiedzieć, że grałyśmy w najsłabszej grupie, bo zarówno Słowenki jak i Hiszpanki prezentowały bardzo dobry poziom.
Udało wam się coś zwiedzić w Izraelu? Przywiozłyście do Polski jakieś wrażenia pozasportowe?
- Zwiedzałyśmy w piątek, ponieważ Żydzi świętowali szabat i wszystkie spotkania musiały być przełożone. Zagrałyśmy więc mecz o 13 i zaraz po nim pojechałyśmy z trenerami do Jerozolimy. Zwiedziłyśmy wszystkie najważniejsze miejsca. Piątek spędziłyśmy bardzo fajnie. Poza tym ta wycieczka pomogła nam wygrać z Belgijkami. (uśmiech)
Ostatni mecz zagrałyście z Belgią…
- Zarówno nasza drużyna, jak i belgijska były bardzo dobrze przygotowane pod względem taktycznym. Przed meczem miałyśmy dwie odprawy taktyczne ze statystykiem, co świadczy o tym jak szczegółowo miałyśmy rozpisany ten zespół. Wszystko to przyniosło widoczny efekt, bo łapałyśmy blokiem belgijskie zawodniczki, które dostawały najwięcej piłek. Belgia w zeszłym roku zajęła czwarte miejsce na mistrzostwach Europy podobnie jak na mistrzostwach świata. Jest to drużyna, która liczy się na parkietach europejskich i, w odróżnieniu od nas, stawiana była w gronie faworytów turnieju. Jednak w trakcie roku, jaki upłynął od poprzednich mistrzostw Europy, zrobiłyśmy bardzo duży postęp i zbliżyłyśmy się poziomem swoich umiejętności do większości zespołów z europejskiej czołówki. Po tej wygranej z Belgią uwierzyłyśmy, że możemy wygrać z każdym przeciwnikiem. Da nam to na pewno dużo wiary i pewności na boisku w kolejnych starciach.
Jak przebiegała podróż powrotna?
- Siedziałyśmy w samolocie i nagle coś wybuchło, pojawił się dym. Okazało się, że wybuchł agregator klimatyzacji i musiałyśmy w związku z tym przenieść się do innego samolotu. W efekcie miałyśmy jakieś półtorej godziny opóźnienia. W Sosnowcu byłyśmy ostatecznie dopiero około 16.
Jak oceniasz wasze szanse na mistrzostwach Europy?
- Wszystko zależy od tego, do jakiej grupy zostaniemy przydzielone. Ponieważ zajęłyśmy pierwsze miejsce w turnieju eliminacyjnym, drużyny, które zostaną do nas przydzielone, na pewno będą w naszym zasięgu. Myślę, że na tegorocznych ME nie będzie już takiej klapy jak w zeszłym roku. Była to wówczas nasza pierwsza poważna impreza, a o porażce zadecydował brak siły psychicznej. Teraz na pewno jesteśmy mocniejsze i myślę, że mamy duże szanse żeby poprawić wynik z zeszłorocznych mistrzostw.
* rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net
źródło: reprezentacja.net
autor: Renata Respondek
Do wiadomości napisano 5 komentarzy
Zobacz także:
- Joanna Wołosz: Chcemy w końcu odnieść sukces (16.03.2008)
- Tak trzymać!Brawo!
- BRAWO DZIEWCZYNY!! gratuluje wygranej i cieszę sie razem z wami choć strasznie żałuje i zazdroszczę wam, że nie mogłam też tam byc.. ;) ale wiedzcie że waszą wygraną zawdzieczacie w 99% moim ściskanym za was kciukom :Pno i troche tam waszej gry :P :) :*:*
- Pokazały klasę:)
- Czy są gdzieś zamieszczone zdjęcia z tych rozgrywek ?
- Oj Rolnik, Rolnik :)


