Siatkówka - Juniorki
Marco Bonitta: Jestem zadowolony z postawy moich reprezentantek
seniorki 06.04.2008 08:17:27

Półfinałowe spotkanie pomiędzy BKSem Aluprof Bielsko-Biała i Winiarami Bakalland Kalisz zapowiadane było jako przedwczesny finał Pucharu Polski. Wszyscy spodziewali się zaciętej walki i wielkich emocji. Niestety, mecz nie spełnił tych oczekiwań.
- Myślę, że był to na pewno mecz, który mogłyśmy wygrać 3:0, ale w końcówce pierwszego seta popełniłyśmy bardzo dużo błędów. Mimo wszystko jednak spodziewałyśmy się chyba większego oporu ze strony Bielska – komentuje półfinałowe starcie środkowa Winiar i reprezentacji Polski Lena Dziękiewicz. - Nie był to na pewno łatwy mecz, ale nasze przyjmujące spisały się dziś na medal, blokujące również <śmiech>.
W końcówce półfinałowego meczu u Ani Barańskiej pojawił się problem ze skurczami. Wszyscy zamarli pamiętając, jak długo z podobnymi dolegliwościami zmagał się Mariusz Wlazły. Trener kaliskiego zespołu Igor Prielożny uspokajał jednak tłumacząc, że takie skurcze nie nękają przyjmującej Winiar regularnie.
- Przyczyną skurczów Ani Barańskiej są specyficzne warunki atmosferyczne – na dworze jest ok. 7 stopni Celsjusza, a w hali już podczas rozgrzewki było 22 stopnie – wyjaśniał szkoleniowiec Winiar. - Już przed meczem zwracałem dziewczynom uwagę, żeby jak najwięcej piły, ale jak widać te niezwyczajne warunki mimo to nie pozostają bez znaczenia dla zawodniczek. Do tego dochodzi jeszcze napięcie i zdenerwowanie, które również powodują powstawanie skurczów. Na szczęście mamy bardzo dobrego fizjoterapeutę, który od razu pomógł Ani. Mam nadzieję, że w finale już wszystko z nią będzie w porządku, ale jeśli nie, to mamy inny wariant ustawienia, na który pozwala nam skład naszej ławki rezerwowych.
Również przyglądający się turniejowi w Poznaniu włoski szkoleniowiec polskiej reprezentacji uważał, że zdrowotne problemy Barańskiej są jednorazowe.
- Nie martwią mnie zbytnio problemy ze skurczami Ani Barańskiej, bo to silna zawodniczka <uśmiech>. Pierwszy set tego meczu był wyrównany. Reszta to zdecydowane prowadzenie Kalisza, który jest mocnym, groźnym zespołem, a wczoraj rozegrał bardzo dobre spotkanie – komentował pierwszy półfinał Marco Bonitta. - Bielsko natomiast miało spore problemy z przyjęciem zagrywki, co zdecydowanie utrudniało im grę. Jestem zadowolony z postawy moich reprezentantek. Nie zwykłem zmieniać mojej opinii o zawodniczce, jeśli zagra jeden słabszy mecz – zapewniał trener reprezentacji Polski.
W dzisiejszym meczu finałowym w walce o Puchar Polski Winiary Bakalland Kalisz zmierzą się z Farmutilem Piłą. - W finale zagramy z lepszym zespołem półfinałowego pojedynku Muszynianka – Piła. Pilanki zagrały świetnie przede wszystkim w obronie i nawet tak dobre atakujące jak te w Muszynie nie miały szansy skończyć swoich ataków – komentował mecz półfinałowy trener Winiar Igor Prielożny. - W drugim i trzecim secie oba zespoły bardzo dużo punktów zdobyły właśnie w ataku, my jednak mamy bardzo dobry blok, więc to może nieco zatrzymać pilanki. Naszym sposobem na drużynę z Piły będzie zagrywka. Ich rozgrywająca Katarzyna Skorupa miała w półfinale wszystko doskonale przyjęte i dograne do siatki, do tego wysoka skuteczność Piły w ataku zadecydowały o ich zwycięstwie. Dlatego powtarzam, że naszym sposobem na pokonanie Piły będzie zagrywka. Do tego postaramy się utrzymać wysoką dyspozycję w bloku i to powinno wystarczyć – zakończył szkoleniowiec kaliskiego zespołu.
* Rozmawiała Joanna Majtyka - Reprezentacja.net
źródło: reprezentacja.net
opracowanie: Joanna Majtyka
Do wiadomości napisano 65 komentarzy
- Kasia Skorupa wam pokaże jak sie gra i to Piła zdobedzie Puchar Polski !!! Z Kaska nikt nie wygra ;)
- O Kasie się nie boje,tylko o reszte zespołu!
- Co jest takiego wyjątkowego w serwisie Bednarek, że praktycznie każda przyjmująca ma z nim ogromne kłopoty?
- Nisko nad siatką, dziwna parabola, po przekątnej i bez rotacji :P
- Z zawodniczek,które były w Halle i w szerokim składzie słabiej niż na początku sezonu spisuje się Ciaszkiewicz.I chyba z dyspozycji przyjmującej BKS-u trener Bonitta chyba nie może być zadowolony?Poza tym wszystkie grają na równym dobrym poziomie.Ciekawe co będzie z Kamilą Frątczak?Może mieć kłopoty z powołaniem do kadry.Ja nie widzę dla niej miejsca w Kadrze.
-
Włosi będą jeszcze obserwować play-offy, ale wydaje mi się, że tych niespodzianek to może być trzy.
1. Za Ciaszkiewicz - inna przyjmująca, byc może Mirek.
2. Zamiast Frątczak czy Bamber- być może Kaczor z Gwardii.
3. Byż może zmiana na libero. Zenik gra równo choć nie idą za tym wyniki Muszynianki, jak choćby w Winiarach czy BKSie.
- Lena sie smieje ze blokujace tez sie spisaly bo sama zdobyła 8 pkt. tym elementem :) a Ania Barańska normalnie jak środkowa - 5 blokow...
- Fanfan, jeśli jakakolwiek zmiana na libero to tylko z Zenik na Sawicką, bo to co prezentuje Maj to może i wystarcza, ale na LSK a nie na repre. A Sawicka myślę, że już w najbliższym czasie może wykurzyć Zenik z repry, dobrze przynajmniej jakaś konkurencja jest.
-
Tak.. za Ciacho może Mirek wskoczy. Ja za nią nie przepadam, ale trzeba jej przyznać ma manierę zwycięzcy i (jak Kosmatka)-mord w oczach, co się w naszej ekipie przyda bardzo!
Zenik w Muszynie (jak każda z nich) cofa się w rozwoju :P, ale jest bezapelacyjnie numerem 1 w Polsce :)
Moim skromnym zdaniem atakująca pojedzie jedna- Kaśka a za nią pewnie Ania Podolec- przyjmująco atakująca (60% robi wrażenie :) ) - sorry 69% źle mi się nacisnęło^
- Lolz, niestety, ale forma Sawickiej nie jest jeszcze na tyle dobra, by zagrozić Zenik. Bonita wyraził się:" Maj, Zenik, Sawicka, to aktualnie najlepsze libero w polskiej siatkówce". Ja czytam między wierszami.
- Może faktycznie mnie poniosło z tą zmianą na libero. Zenik na kwalifikacje pojedzie raczej napewno, bo też Bonitta nie chce wiele zmieniać po Halle a to jednak trochę zajmuje zgrać blok z linią obrony. Tym bardziej że Zenik gra dobrze. Być może potem np.na WGP Bonitta zabierze dwie libero i będzie wstawiał na dany turniej inną. Zenik będzie musiała się wywiązać ze swoich zadań dobrze w Tokio i potem być latem w conajmniej takiej formie jak Sawicka i Maj. Nie odmawiam gry w reprezentacji tym dwóm ostatnim ale libero gra bez zmiany i ani Maj ani Sawicka żadnego turnieju seniorskiego o wysoką stawkę w życiu nie zagrały na libero. I tu Zenik ma ogromną przewagę możliwą do odrobienia dopiero po IO. Zresztą nie wiadomo czy potem sama nie zrobi sobie przerwy od repry bo gra w kadrze niezmiennie od kilku lat.
- SSK Calisia Winiary Kalisz do boju dziewczyny!:)
- Maniaczka, może czytasz również w myślach Włochów? Masacci w wywiadzie na tym forum podaje inną kolejność jeśli to dla Ciebie takie ważne, stwierdza jak my wszyscy że Maj należy do najlepszych ale najlepsza i ograna jeszcze nie jest a jeśli się zagłebiać, to wspominał raczej coś o tym, że to właśnie Sawicka żbliża się umiejętnościami do Zenik.
- Fanfan, spokojnie. przecierz wiadomo,że ponoszą nas emocje i sympatie Poczekajmy, co przyniesie czas. Z reguły nie darzy się sympatią konkurentek swoich faworytek.Ja to rozumiem. Mnie fakty podpowiadają inną wersję wydarzeń.



