Siatkówka - Juniorki
Marta Haładyn: Będziemy musiały dać z siebie wszystko
juniorki 30.03.2007 11:51:53

Miniony sezon był bardzo udnay dla debiutującej w LSK zawodniczki. Podczas mistrzostw Polski juniorek zdobyła z zespołem Impel Gwardii złoty medal. Została także najlepszą rozgywającą turnieju, a przed redrezentantką Polski jeszcze najwazniejsza impreza roku - mistrzostwa Świata juniorek.
Czy coś Cię zaskoczyło w poziomie gry w LSK?
- Grając wcześniej w I lidze, mam porównanie, w ekstraklasie akcje są dużo bardziej dynamiczne, każdy błąd jest bardziej widoczny, ranga przeciwniczek jest znacznie wyższa co powoduje, że te rzeczy, które wychodziły w lidze niższej tu trzeba wykonywać na jeszcze wyższym poziomie, aby były skuteczne. LSK to duży przeskok z lig niższych.
MP juniorek zakończyły się zdobyciem złotego medalu przez Twój zespół Impel Gwardia, czy ten krążek dodatkowo Cię zmotywował w meczu z Muszynianką? (Dialog Gwardia zdobył wtedy w Muszynie punkt - red).
- To na pewno był dodatkowy bodziec, miałyśmy długą przerwę w zdobywaniu punktów i może to dziwnie zabrzmi, ale zapomina się jak to jest wygrać choć punkt. Jednak w Muszynie wraz z Olą Krzos (druga złota medalista MP juniorek w Dialogu Gwardii, jeszcze młodsza od Marty Haładyn – red.) miałyśmy dodatkową motywację w postaci złotego medalu w szatni. Niewiele wtedy brakowało, abyśmy zwyciężyły na parkiecie mistrza Polski.
Zostałaś najlepszą rozgrywająca MP juniorek, czy to było jedno z Twoich marzeń tego sezonu?
- Z pewnością ten sukces był spełnieniem niektórych moich marzeń, mistrzostwa Polski potraktowałam bardzo poważnie, chociaż przygotowania do nich były bardzo krótkie, pojechaliśmy z Olą do Łodzi bez żadnego treningu z grupą juniorek. Jednakże marzenia mam związane obecnie z siatkówką seniorską, jak i pewne nadzieje wiążę z kadrą juniorek.
Przed wami, jako reprezentantkami Polski, kwalifikacje do mistrzostw Świata juniorek. Czy chcecie się zrehabilitować za słabszy występ na ME?
- Mamy bardzo mocne rywalki w kwalifikacjach, m.in. zespół Rosji, awansuje tylko jeden team, chciałabym zagrać na mistrzostwach Świata (20-27.07 – Nakhonratchasima w Tajlandii – red), ale będziemy musiały dać z siebie wszystko i być bardziej skuteczne niż na ubiegłorocznych mistrzostwach Europy. Naszym niewątpliwym atutem będzie Spała, miejsce rozgrywanego turnieju kwalifikacyjnego.
Miniony sezon był bardzo udnay dla debiutującej w LSK zawodniczki. Podczas mistrzostw Polski juniorek zdobyła z zespołem Impel Gwardii złoty medal. Została także najlepszą rozgywającą turnieju, a przed redrezentantką Polski jeszcze najwazniejsza impreza roku - mistrzostwa Świata juniorek.
To twój debiutancki sezon w LSK, jak z perspektywy kończącej się rundy zasadniczej oceniasz swój udział w grze Dialogu Gwardia?
Marta Haładyn:
Czy coś Cię zaskoczyło w poziomie gry w LSK?
- Grając wcześniej w I lidze, mam porównanie, w ekstraklasie akcje są dużo bardziej dynamiczne, każdy błąd jest bardziej widoczny, ranga przeciwniczek jest znacznie wyższa co powoduje, że te rzeczy, które wychodziły w lidze niższej tu trzeba wykonywać na jeszcze wyższym poziomie, aby były skuteczne. LSK to duży przeskok z lig niższych.
MP juniorek zakończyły się zdobyciem złotego medalu przez Twój zespół Impel Gwardia, czy ten krążek dodatkowo Cię zmotywował w meczu z Muszynianką? (Dialog Gwardia zdobył wtedy w Muszynie punkt - red).
- To na pewno był dodatkowy bodziec, miałyśmy długą przerwę w zdobywaniu punktów i może to dziwnie zabrzmi, ale zapomina się jak to jest wygrać choć punkt. Jednak w Muszynie wraz z Olą Krzos (druga złota medalista MP juniorek w Dialogu Gwardii, jeszcze młodsza od Marty Haładyn – red.) miałyśmy dodatkową motywację w postaci złotego medalu w szatni. Niewiele wtedy brakowało, abyśmy zwyciężyły na parkiecie mistrza Polski.
Zostałaś najlepszą rozgrywająca MP juniorek, czy to było jedno z Twoich marzeń tego sezonu?
- Z pewnością ten sukces był spełnieniem niektórych moich marzeń, mistrzostwa Polski potraktowałam bardzo poważnie, chociaż przygotowania do nich były bardzo krótkie, pojechaliśmy z Olą do Łodzi bez żadnego treningu z grupą juniorek. Jednakże marzenia mam związane obecnie z siatkówką seniorską, jak i pewne nadzieje wiążę z kadrą juniorek.
Przed wami, jako reprezentantkami Polski, kwalifikacje do mistrzostw Świata juniorek. Czy chcecie się zrehabilitować za słabszy występ na ME?
- Mamy bardzo mocne rywalki w kwalifikacjach, m.in. zespół Rosji, awansuje tylko jeden team, chciałabym zagrać na mistrzostwach Świata (20-27.07 – Nakhonratchasima w Tajlandii – red), ale będziemy musiały dać z siebie wszystko i być bardziej skuteczne niż na ubiegłorocznych mistrzostwach Europy. Naszym niewątpliwym atutem będzie Spała, miejsce rozgrywanego turnieju kwalifikacyjnego.
źródło: www.gwardia.pl/reprezentacja.net
opracowanie: Tomasz Kowalik
Do wiadomości napisano 1 komentarz



