Siatkówka - Juniorki
Sieczka i Nowakowska o meczu z Rumunią
juniorki 24.05.2007 22:31:20

- Ciężko jest mi komentować mecz, który teoretycznie powinien być wygrany. Niestety przegrałyśmy to spotkanie i to w najgorszym dla siatkarek stosunku, 2:3 – powiedziała na gorąco atakująca polskiej reprezentacji, Ewelina Sieczka.
- Dziś Rumunia zaskoczyła nas przede wszystkim zagrywką – dodała Ewelina. - Nie mogłyśmy poradzić sobie z przyjęciem serwisów rywalek, ponieważ nie wykonywałyśmy zaleceń trenera. Nasze przeciwniczki z kolei bardzo dokładnie wykonały założenia swojego szkoleniowca i dzięki temu wygrały. Mogę powiedzieć, że nie miałyśmy czasu na zgranie i to być może też zaważyło na dzisiejszym wyniku, jednak to nie usprawiedliwienie. Mecz z Rumunkami był spokojnie do wygrania i tylko od nas zależał jego przebieg. Ze swojej postawy nie mogę być zadowolona. W ważnych momentach nie kończyłam piłek i punkty uciekały.
W czwartym secie, przy stanie 16:12 trener Andrzej Urbański wpuścił na parkiet rezerwowe. Ewelinę Sieczkę zmieniła Joanna Wołosz, a Martę Haładyn Aneta Duda. Wtedy to losy spotkania wymkneły się spod kontroli.
- Na pewno trener chciał coś poprawić tymi zmianami, jednak nie wyszło tak, jak zakładał. Wydaje mi się, że te zmiany wniosły trochę zamieszania na parkiet.
Ewelina dodała z uśmiechem na twarzy:
- Cały czas mamy szansę na awans, nawet mimo tej niespodziewanej porażki. Jednak przez nią ciężko będzie nam się skupić. Dodatkowo teraz będziemy grały z mocniejszymi przeciwniczkami i będzie dużo trudniej. Bardzo mocna wydaje się być Serbia, ale najgroźniejsza chyba będzie Ukraina. Z Ukrainkami raz wygrałyśmy i raz przegrałyśmy w dotychczasowych spotkaniach, więc niedzielny pojedynek na pewno będzie ciekawy.
O kilka zdań komentarza poprosiliśmy także libero polskiej reprezentacji, Dominikę Nowakowską.
- Mecz przeciwko Rumunii był bardzo ciężki. Zdobywanie punktów przychodziło nam z dużym trudnem. Słabo zagrałyśmy przede wszystkim zagrywką i tu głównie upatrywałabym przyczyny porażki – powiedziała Dominika.
- Trudno mi ocenić moją postawę, gdyż Rumunki omijały mnie w zagrywce, było to widoczne – dodała. - Na pięć setów przyjęłam łącznie około dwanaście piłek. Z kolei w obronie miałem spore trudności. Nasz blok nie skakał dziś w tempo i Rumunki nie miały problemów z atakami.
- Najbardziej boli, że w czwartym secie miałyśmy kilka punktów przewagi. Niestety popełniłyśmy proste błędy, nie skończyłyśmy kilku ataków i jak to się skończyło, wszyscy wiemy. Mimo to nie poddajemy się. Czekają nas teraz najważniejsze i najtrudniejsze mecze – zapowiedziała Dominika Nowakowska.
źródło: reprezentacja.net
opracowanie: Adrian Komorowski
Do wiadomości napisano 5 komentarzy



