Siatkówka - Juniorki
Urbański o porażkach swoich podopiecznych
juniorki 25.05.2007 23:49:48

Wczoraj od godziny 16 Polki grały przeciwko reprezentacji Rumunii. O zwycięstwie miał przesądzić tie-break. Niestety mimo wysokiej przewagi biało-czerwonych w piątym secie, dziewczyny opuściły parkiet z łzami w oczach. Wygraliśmy, lecz niestety tylko małymi punktami...
- Mecz był bardzo ciężki i od samego początku nie układał się po naszej myśli – komentował na gorąco trener Urbański. - Praktycznie w każdym secie prowadziliśmy, jednakże nie zawsze udawało się utrzymać tą przewagę do końca. Przykładowo w 5 secie wygrywaliśmy 6:2, czy 11:9. Wtedy też w nasze szeregi wtargnęła niemoc oraz strach. Mieliśmy ten mecz wygrać, lecz stało się inaczej. Będziemy szukać szansy jutro i za trzy dni.
Co zawiodło w spotkaniu z Rumunią? - Siła ataku była słabsza, w dodatku dziewczyny grały przy podwójnym bloku. Słowa uznania dla Rumunek, które broniły naprawdę bardzo trudne piłki. Między innymi dlatego w nasze szeregi wkradła się niemoc i zdenerwowanie. Rumunia grała prostym schematem: wysoka, dokładna wystawa i wysoki atak. To wpadało w boisko często między naszym blokiem. Nie byliśmy w stanie wyasekurować spadających piłek, jednak uważam, że to wina bloku. Ponadto zagraliśmy słabo zagrywką - mieliśmy inne założenia jeżeli chodzi o ten element. Gdybyśmy serwowali odrobinę mocniej, to wynik byłby zupełnie inny – podsumował trener.
Po meczu libero naszej ekipy Dominika Nowakowska zapewniała, że „do kolejnych spotkań podejdziemy maksymalnie skoncentrowane i będziemy robić wszystko co w naszej mocy, by wygrać”.
Stało się jednak inaczej. Pierwszy set dzisiejszego starcia z Serbią był jednym wielkim nieporozumieniem. Pozostałe dwie partie mogły się podobać, boli jednak, że nie zostały rozstrzygnięte na naszą korzyść.
- I nam trenerom i zawodniczkom bardzo smutno jest po tym meczu. Prawdą jest, że zagraliśmy dwa sety na bardzo wysokim poziomie i tutaj należy się dziewczynom bardzo duża pochwała. Gdybyśmy w ten sposób grali wczoraj, to jestem pewien, że wynik byłby zupełnie inny – powiedział Andrzej Urbański. - Choć mecz jest przegrany, to te dwa sety zrobiły na mnie ogromne wrażenie, juniorki naprawdę grały rewelacyjnie prezentując akcje z najwyższej półki.
Przypomnijmy, że inauguracyjna partia dzisiejszego pojedynku zakończyła się bardzo „wysokim” wynikiem dla Polek 11:25. - Dziewczyny wyszły lekko przestraszone. Graliśmy dość prosto, nie mogliśmy przebić się przez podwójny blok, dodatkowo Serbki dorzuciły bardzo mocną zagrywkę. Zapisały na swoim koncie kilka asów i nas to podłamało. Cieszy mnie, że dziewczyny zdołały się podnieść w dalszej części batalii.
Dzisiejsze spotkanie było debiutem w meczach kadrowych osiemnastoletniej Anety Dudy. – Jeżeli chodzi o jej występ to mogło być lepiej, ale nie mam do niej pretensji. Zagrała to, co potrafi w tej chwili. Jest to zawodniczka, która nieustannie robi postępy, musi jeszcze popracować nad obroną. Myślę, że jeszcze rok i będzie bardzo wartościową zawodniczką.
Jutro czeka dziewczyny dzień przerwy. O godzinie 13 juniorki spotkają się na treningu, ponadto zaplanowana jest odnowa biologiczna oraz analiza taśm video. W niedzielę rocznik 88-89 zagra ostatni mecz w kadrze młodzieżowej juniorek. - Jednego jestem pewien: nie pozwolę na to, żeby mecz z Ukrainą mógł zostać odpuszczony. W dalszym ciągu gramy o honor – zapowiada Urbański.
- Nawet jeśli szanse na wyjazd do Tajlandii przepadną, to będziemy grać o zwycięstwo. Zrobimy to przede wszystkim dla siebie i dla kibiców – w ten sposób kończyła swoją wypowiedź Nowakowska po wczorajszej porażce. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zaufać jej słowom.
źródło: reprezentacja.net
opracowanie: Natalia Kaminska
Do wiadomości napisano 17 komentarzy



