Siatkówka - Juniorki
Dariusz Sobieraj: Brak drugiej środkowej
juniorki 25.05.2007 23:57:02

- Jest nam bardzo smutno, bo dziewczyny dały z siebie wszystko, a jednak przegraliśmy. Poza pierwszym setem, który zupełnie nam nie wyszedł, mecz był wyrównany i mógł się podobać licznie zgromadzonej widowni. Były i piękne obrony, i bloki, i ataki, ale w końcówkach lepsze okazały się Serbki.
Do spotkania przeciw Serbkom Polki przystąpiły w eksperymentalnym składzie. Jednak nie utrudniło to skutecznej gry biało-czerwonym. Zwycięstwo było blisko, można powiedzieć, że zabrakło tylko szczęścia w końcówkach setów.
- Dziś z powodu dolegliwości zdrowotnych wyszliśmy na parkiet w eksperymentalnym składzie. Spotkanie w szóstce na prawym skrzydle rozpoczęła Aneta Duda. Był to jej debiut, i od razu w tak trudnym spotkaniu, więc mogę ją pochwalić. Nie popełniała większych błędów, zagrała poprawnie. Na bardzo wysokim poziomie zagrały dziś nasze przyjmujące – Klaudia Kaczorowska i Ewelina Sieczka oraz środkowa Berenika Tomsia. Słabszym elementem była druga środkowa, a właściwie jej brak. Ani Urszula Bejga, ani Zuzanna Efimienko nie potrafiły poziomem gry dorównać Tomsi i dlatego na środku siatki mieliśmy lukę.
Warto wspomnieć, że nasza kapitan, Klaudia Kaczorowska, nie doszła jeszcze do siebie po grypie jelitowej, a mimo wszysto po spotkaniu z Serbkami zebrała dobre recenzje.
- Klaudia Kaczorowska cały czas ma problemy żołądkowe. Nadal jest na diecie, przyjmuje tabletki, jednak jej ambicja nie pozwoliła jej nie zagrać w tym meczu – powiedział trener Sobieraj.
Dariusz Sobieraj podkreślił, że dla tej reprezentacji bardzo ważny jest honor. W niedzielnym meczu przeciwko Ukrainkom Polki zapomną, że nie mają już szans na awans do mistrzostw świata i dadzą z siebie wszystko. - Z Ukrainą na pewno będziemy walczyć. Turniej w Spale to zawody międzynarodowe, reprezentujemy tu Polskę, nie może być więc mowy o odpuszczaniu. Sprawą honorową będzie dla nas zakończenie spalskiego turnieju w jak najlepszym stylu. Poza tym będzie to ostatni mecz tej reprezentacji, gdyż później nie mamy się już do czego przygotowywać. Nie ma żadnych turniejów, na mistrzostwa świata nie jedziemy. Część dziewczyn dostała powołania do pierwszej reprezentacji trenera Bonity, część prawdopodobnie dostanie szasnę zaprezentowania się w Kadrze B. Reszta wraca do klubów, gdzie po krótkiej przerwie będzie przygotowywać się do nowego sezonu ligowego, już w pełni seniorskiego.
- Nie ma co ukrywać, że jest nam przykro z powodu tego, że kończymy już przygodę z tą drużyną. Zresztą zawsze jest tak, że jak się spędza sporo czasu z grupą ludzi, to później czuję się do niej przywiązanie. Szkoda też, że wspólne lata pracy kończymy tak słabym akcentem – zakończył trener Sobieraj.
źródło: reprezentacja.net
opracowanie: Natalia Kaminska
Do wiadomości napisano 11 komentarzy



