Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Juniorki


Autor: Joanna Majtyka

Data: 12-08-2008

Anna Barańska: Trzeba się teraz spiąć

- Nie mam pojęcia, co się stało. To nasz drugi przegrany mecz z rzędu i to nie napawa optymizmem - mówiła po porażce z Chinkami nasza przyjmująca Anna Barańska. Ale od razu dodawała: - Przed nami kolejne mecze. Trzeba się teraz spiąć i grać dalej na maksa.

 

Reprezentacja.net:

Jak się wam wczoraj grało z Chinkami?

 

Anna Barańska: 

- Generalnie nasza gra wyglądała chyba lepiej niż w meczu z Kubankami. Wydaje mi się, że w końcówce ostatniego seta zabrakło nam trochę szczęścia, bo generalnie ta partia, jak i cały mecz, były do wygrania. Chinki nie zaprezentowały się wczoraj rewelacyjnie. Podobnie jak my popełniały sporo błędów, jednak my niestety nie potrafiłyśmy tego wykorzystać i wynik jest taki a nie inny.

 

Co zawiodło w tej końcówce czwartego seta? Zabrakło koncentracji?

 

- Szczerze? Nie mam pojęcia, co się stało. To nasz drugi przegrany mecz z rzędu i to nie napawa optymizmem, bo mogłyśmy powalczyć bardziej w obu tych spotkaniach i pokusić się o zwycięstwo. Przed nami kolejne mecze, tak naprawdę najważniejsze, bo od nich wszystko będzie zależeć. Trzeba się teraz spiąć i grać dalej na maksa.

 

Teoretycznie najtrudniejsze pojedynki macie już za sobą. Czekają na was m.in Japonki i Amerykanki, z którymi trzeba już bezwzględnie wygrać. Jesteście gotowe do takiej walki?

 

- Nikt nam nie obiecywał, że w Pekinie będzie łatwo. Każda drużyna, która tutaj przyjechała, jest silnym, trudnym przeciwnikiem, bo awansować do Igrzysk Olimpijskich nie było łatwo, o czym świadczy chociażby nieobecność w Pekinie tak silnego zespołu jak Holenderki. W każdym razie nie zgodziłabym się z tym, że będziemy teraz grać z łatwiejszymi rywalkami. W każdej grupie występuje sześć równorzędnych zespołów. Teraz musimy po prostu wyjść i zagrać swoją grę.

 

 

Potrójny blok Polek w meczu z Chinkami (fot. FIVB)

Mówi się, że wasze porażki są wynikiem braku wiary we własne siły. Zgodzisz się z tym?

 

- W pewnych momentach, kiedy popełniamy proste błędy, rzeczywiście wydaje się, że tak jest. Jednak my nie przyjechałyśmy tu po to, żeby przegrywać, chcemy coś zwojować, o coś ważnego powalczyć. Pierwszy mecz nie wyglądał najlepiej. Po dzisiejszym można powiedzieć, że pierwsze sety zawsze wygrywamy, a w kolejnych przychodzi jakaś niemoc lub może to nasze rywalki się rozkręcają. Według mnie brakuje trochę uśmiechu na boisku i wiary w to, że naprawdę możemy wygrać. Rozegrane spotkania pokazały, że rywalki są w naszym zasięgu. Trudno powiedzieć, co decyduje o tym, że w końcówkach to właśnie my przegrywamy.

 

Czy przygotowywałyście już taktykę na mecz z Japonkami?

 

- Dotąd skupiałyśmy się na Chinkach. Dziś mamy dzień wolny, więc poświęcimy go zapewne na treningi i na oglądanie Japonek na wideo. Spotkanie z japońską drużyną przyjdzie nam rozegrać o nietypowej dla nas godzinie, bo o 22:00. Nie jesteśmy do tego przyzwyczajone, ale bez względu na porę i na to, kto stoi po drugiej stronie siatki, musimy wyjść i grać jak najlepiej.

 

Nasi panowie narzekają, że przed spotkaniami nie mieli szansy potrenować w halach, gdzie rozgrywane są mecze. Jak jest z wami?

 

- Szczerze mówiąc miałyśmy jeden trening w hali meczowej, dzień przed oficjalnym otwarciem igrzysk. Poza tym nie mamy dostępu do hal meczowych i przygotowujemy się w halach treningowych. Przygotowanie się właściwie nie zmienia – dalej mamy siłownię i treningi w hali.

 

* Rozmawiała Joanna Majtyka - Reprezentacja.net

ME Juniorek 2008


5-13 września 2008
Foligno & Perugia (ITA) 
--------------------------

Wyniki

Skład kadry

Mistrzostwa EEVZA juniorek 2007

EEVZA
5-7 listopada 2007
Polska, Władysławowo