- Wszystkie nasze mecze z Japonkami są tak zażarte, one naprawdę wyczyniają cuda w obronie, ale to spotkanie było niezwykle istotne, bardzo jest mi przykro, że przegrałyśmy. Serce boli, bo przegrałyśmy po twardej walce – powiedziała nam libero reprezentacji Polski, Mariola Zenik.
Mecz tak naprawdę zaczął się dla nas od trzeciej partii.
Mariola Zenik:
- Tak, zagrałyśmy skuteczniej i agresywniej, a Japonki były wyraźnie zaskoczone i nie wiedziały co się dzieje. Było bardzo blisko, niestety …
Wierzycie jeszcze w wyjście z grupy?
- Musimy wygrać dwa mecze, z Wenezuelą i Stanami Zjednoczonymi i jeszcze liczyć na szczęście, że wygramy z Amerykankami małymi punktami. Oczywiście, że wierzę, że tak będzie, inaczej nie byłoby żadnego sensu na wychodzenie na boisko. Broni nie składamy.
* W Pekinie rozmawiała Małgorzata Gotowiec - Sport, Reprezentacja.net


