Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Juniorki


Autor: Natalia Starosta

Data: 21-11-2008

Łukasz Kadziewicz: Jeżeli drużyna przegrywa, jest to tylko moja wina

- To ja jestem zawodnikiem, który był kupiony po to, żeby drużyna grała jak najlepiej. Jeżeli zespół przegrywa, to jest tylko i wyłącznie moja wina, jestem rozliczany z wyniku - mówi w rozmowie z Reprezentacja.net środkowy Trefla Gdańsk.

 

Reprezentacja.net:

Pierwsze mecze w barwach Trefla przyniosły Ci chyba rozczarowanie?

 

Łukasz Kadziewicz:

- Fakt, każdy liczył, że będziemy mieli trochę więcej punktów na koncie. Ale to jest cały urok sportu. Liga w tym roku, zwłaszcza w tej dolnej i środkowej części tabeli, jest bardzo wyrównana. To jednak gwarantuje emocje przez cały sezon. Będziemy musieli ciężko pracować i być jak najbardziej skoncentrowani na jakości swojej gry, na utrzymywaniu jednakowego poziomu przez całe spotkanie. Liczę, że na koniec roku będziemy mogli być z niego zadowoleni.

 

Jak to się dzieje że zespół, w którym grają niezłe siatkarskie nazwiska, tak słabo wypada w polskiej lidze?

 

- Tak naprawdę trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Ja staram się robić to, co potrafię najlepiej, daję z siebie maksa. Na dzień dzisiejszy gramy jak gramy i słowa tutaj niczego nie zmienią. Trzeba ciężko pracować, bo tylko to jest w stanie nas uratować. Cały czas musimy myśleć pozytywnie i koncentrować się na podnoszeniu naszego poziomu sportowego, a wtedy powinno być wszystko ok.

 

Kibice mówią, że Waszą słabą stroną jest trener Trefla Wojciech Kasza.

 

- Ja, podobnie jak trener, jestem pracownikiem klubu i to nie kibice będą nas rozliczali, tylko zarząd klubu. To zarząd określi, czy Kadziewicz był dobrym zawodnikiem, a Kasza dobrym trenerem. Nie ma chyba sensu zastanawianie się dziś, kto jest winny, a kto nie. Każdy z nas musi się po prostu skoncentrować na swojej pracy. A my, siatkarze, musimy prezentować się zdecydowanie lepiej, żeby tych punktów w tabeli było jeszcze więcej.

 

W podobnej sytuacji do Trefla jest Delecta Bydgoszcz. Zarząd ich klubu dość szybko pożegnał się z trenerem, który nie potrafił z zawodnikami wypracować żadnego wyniku. Może zmiana trenera mogłaby przynieść poprawę Waszej gry?

 

- Ja jestem najmniej odpowiednią osobą do oceny pracy szkoleniowca. Są mądrzejsi ludzie niż Łukasz Kadziewicz, którzy doskonale wiedzą, jak pewne rzeczy powinny wyglądać. Pracuję z trenerem i zawsze będę po jego stronie. Zawsze będę wykonywał jego polecenia, bo przecież taka jest hierarchia w sporcie – najpierw jest trener, później zawodnik. Ocenianie go byłoby wręcz brakiem kultury. To tak, jakby trener po jednym słabszym meczu powiedział, że któryś z zawodników jest słaby i nie nadaje się do tej drużyny. Ten sezon jest po to, żebyśmy pokazali, że jesteśmy zawodnikami na miarę tego klubu, który chce być naprawdę nową siłą w PlusLidze. Na koniec roku zobaczymy, jak to się wszystko ułoży.

Łukasz Kadziewicz (fot. Reprezentacja.net)

 

W mediach znów głośno o Twoim „mało sportowym zachowaniu”. Opisywana sytuacja rzeczywiście miała miejsce czy to po prostu kolejna afera rozdmuchana przez szukających sensacji dziennikarzy?

 

- Ja już nie chcę „jechać” po dziennikarzach, ale to, co ostatnio przeczytałem, to po prostu masakra. Rozmawialiśmy o tym z kolegami, przeprosiłem ich za to, że zachowałem się nazbyt impulsywnie w stosunku do Wojciecha Winnika. Siatkówka nie jest grą kontaktową, ale jest bardzo męskim sportem i czasami padają w nim męskie słowa. Nie gramy dobrze, więc staramy się znaleźć rozwiązanie, jakieś wyjście z tej sytuacji. A to, co czytam, jest po prostu przykre. Sam już nie wiem... Mnie mogą bronić tylko punkty, wysokie miejsce w tabeli mojej drużyny i niezłe statystyki.

 

Jednak nie wszyscy zawodnicy Trefla chyba odnaleźli się już w realiach PlusLigi. Czy kolejna nieskończona piłka w trudnym momencie meczu nie sprawia, że zaczyna Cię to denerwować?

 

- Nie. To ja jestem tutaj zawodnikiem, który był kupiony po to, żeby drużyna grała jak najlepiej. Jeżeli zespół przegrywa, to jest tylko i wyłącznie moja wina. Ja jestem rozliczany z wyniku. Żaden z moich kolegów nie odstaje poziomem sportowym, wręcz przeciwnie, wszyscy wnoszą bardzo dużo do zespołu. A jeśli drużyna przegrywa, to jak już powiedziałem, czuję się osobą, która ma kończyć ostatnią piłkę i zdobywać ostatni punkt. Na razie gramy słabo, bo najwidoczniej mój poziom nie jest na tyle wysoki, żeby na naszym koncie było więcej punktów.

 

Ale siatkówka jest sportem drużynowym, jeden zawodnik jeszcze nigdy meczu nie wygrał, więc dlaczego akurat tylko Ty czujesz się odpowiedzialny za to wszystko?

 

- Po prostu czuję się odpowiedzialny. W naszym zespole część zawodników pierwszy raz gra w PlusLidze, mamy kilku obcokrajowców, którzy wcześniej nie grali nigdy w naszym kraju. Nie jestem ani liderem tej drużyny, ani jej gwiazdą, ale gdzieś w środku czuję, że wymaga się, żebym to ja zdobywał punkty w tych najważniejszych momentach, także w końcówkach.

 

Z całego zespołu tylko Ty odczuwasz na sobie taką presję?

 

- To nie jest presja, to jest mój obowiązek. Bycie siatkarzem to mój zawód, ja w ten sposób zarabiam na chleb.

 

Nie boisz się, że jeżeli przez cały czas będziesz brał odpowiedzialność za porażki na siebie, pojawią się zarzuty kolegów z drużyny i kibiców: To przez Ciebie przegraliśmy kolejne spotkanie?

 

- Ale ja dobrze zdaję sobie z tego sprawę. Przegrywamy mecze, dlatego dziennikarze czy kibice mogą mówić, że Kadziewicz gra słabo. Takie jest życie, co ja mam zrobić? Daję z siebie maksa, staram się prezentować jak najlepiej. Mój zespół ma tyle punktów ile ma i ja muszę wziąć za to odpowiedzialność. W meczu z Radomiem postaramy się przełamać złą passę. Chcemy, żeby komplet punktów pozostał w Trójmieście, a jak będzie - zobaczymy. To jest piękno i urok sportu.

 

* Rozmawiała Natalia Starosta – Reprezentacja.net


Zobacz tabele i inne informacje z działu  PlusLiga

ME Juniorek 2008


5-13 września 2008
Foligno & Perugia (ITA) 
--------------------------

Wyniki

Skład kadry

Mistrzostwa EEVZA juniorek 2007

EEVZA
5-7 listopada 2007
Polska, Władysławowo